Co o sytuacji w północnoafrykańskich krajach sądzą sami mieszkający tam chrześcijanie? Czy w rewolcie widzą szansę, czy raczej zagrożenie? Głos w sprawie demonstracji w Tunezji i w Egipcie zabrali północnoafrykańscy biskupi, którzy wydali oświadczenie po dorocznym spotkaniu grupy roboczej w Algierze.
W opinii hierarchów, uliczne protesty, które prowadziły do odsunięcia długoletnich liderów politycznych w Tunezji i w Egipcie, nie były motywowane muzułmańską wiarą. - To było domaganie się wolności i godności - podkreślili biskupi z Tunezji, Algierii, Maroko, Libii i Sahary Zachodniej. Zauważyli również, że siłą napędową tego gwałtownego, lecz pokojowego procesu byli ludzie młodzi. W demonstracjach obok siebie stali i muzułmanie, i chrześcijanie, protestując przeciw biedzie, wysokim cenom podstawowych artykułów spożywczych, korupcji i bezrobociu. Duchowi przywódcy mniejszości chrześcijańskiej widzą w tej sytuacji dowód na to, że dialog chrześcijańsko-muzułmański jest możliwy, i upatrują szansy na jego wzmożenie.
Serwis „AsiaNews”, omawiając sytuację w Kairze, podkreślił z kolei rozbieżność między postawą świeckich koptyjskich chrześcijan i ich liderów. Ci drudzy zalecali zachowanie spokoju. Świeccy stali na ulicach ramię w ramię z muzułmańskimi przeciwnikami prezydenta Mubaraka. Zdaniem młodych Koptów, straszenie islamskim fundamentalizmem było wykorzystywane przez Mubaraka w celu osłabienia protestów.
Leżąca nieopodal Neapolu Casalba stała się w ostatnich dniach miejscem pielgrzymek. Wszystko za przyczyną „nowego cudu” ojca Pio. Na twarzy stojącej przed kościołem figury Świętego odkryto „krwawą łzę”. Miejscowy proboszcz jest przekonany, że „nie jest to dzieło rąk ludzkich, ale znak od Boga”. Na polecenie biskupa sprawę bada specjalna komisja.
Włoskie media szeroko komentują domniemane nadprzyrodzone zjawisko, do którego doszło w parafii Matki Bożej Łaskawej w Casalbie. Jest to niewielka wioska, zamieszkana przez czterysta osób, położona w gminie Macerata Campania i należąca do archidiecezji Capua.
Ponad 100 osób zebrało się 1 czerwca przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie. Uczestnicy pikiety pytali o los dziecka, które według Fundacji Życie i Rodzina, miało urodzić się żywe po aborcji, a następnie zmarło. Szpital wydał w tej sprawie oświadczenie.
Pikieta odbyła się w Dzień Dziecka, przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Jej hasłem było: „Co zrobiliście z tym dzieckiem?”. Uczestnicy domagali się wyjaśnień dotyczących losu dziecka oraz modlili się o zatrzymanie aborcji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.