Prekognicja oznacza wiedzę o tym, co się zdarzy, czego nie można wywnioskować z bieżących zdarzeń, o sprawach, które dopiero mają nastąpić (uprzednie poznanie). Według parapsychologii, bardziej precyzyjne i pogłębione badania nad prekognicją natrafiają na tę podstawową trudność, że nie mieści się ona w żadnych rozumowych przesłankach i trudno udzielić odpowiedzi na pytanie, na jakiej zasadzie mózg przekazuje wiedzę o tym, co ma nastąpić.
Niekiedy za pomocą prekognicji próbowano tłumaczyć starotestamentalne proroctwa biblijne (w tym prorocze sny Józefa Egipskiego). Opierając się na przesłance, że zarówno proroctwo, jak i prekognicja przynależą do sfery duchowo-psychicznej oraz wybiegają w przyszłość, która nie jest znana i nie można jej zweryfikować. Na tej płaszczyźnie stawiano prekognicję Jezusa Chrystusa odnoszącą się do Jego Osoby (zapowiedzi męki, śmierci i zmartwychwstania), losów Jerozolimy i narodu żydowskiego oraz dziejów świata, zwłaszcza rzeczy ostatecznych.
Stanowisko to i jemu podobne - z punktu widzenia teologii fundamentalnej - jest nie do przyjęcia. Pomijając naturalne uzdolnienia prekognicyjne, które obarczone są wieloznacznością (niekiedy połączone z wróżbiarstwem). Prorok jest człowiekiem powołanym przez Boga do oznajmienia ludowi Bożemu Jego zbawczej woli. Wykonuje on funkcję podobną do pełnionej przez herolda, który ogłasza ważne wydarzenia, ale z woli i mandatu Bożego. Pełni on również funkcję interpretatora, tłumaczącego bieżące wydarzenia w znaczeniu soterycznym.
Za wiarygodnością zbawczych obietnic Bożych zwiastowanych przez proroków i historyczne wydarzenia przemawia fakt, że się one spełniły w Jezusie Chrystusie, w odróżnieniu od tzw. świeckich proroctw, obarczonych nie tylko dwuznacznością, ale dotyczących często spraw marginalnych. Proroctwa biblijne dotyczą najbardziej kluczowych spraw związanych z losem człowieka, ludzkości, historii i świata. Zapowiedzi Jezusa Chrystusa co do swojej przyszłości również się spełniły. Bez nadprzyrodzonej pomocy nie byłoby to możliwe. Tym różni się obietnica Boża od ludzkiej prekognicji.
W przeżywanym czasie Zmartwychwstanie Pańskie Kościół przypomina, że zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią jest nie tylko wydarzeniem historycznym, ale żywym źródłem nadziei i odnowy dla każdego człowieka oraz całych narodów. Dlatego tak pilna i potrzebna staje się dziś modlitwa za naszą Ojczyznę. To główne przesłanie z homilii ks. dr Andrzeja Sikorskiego, kapelana kaplicy sejmowej duszpasterza parlamentarzystów.
W czasie porannej mszy świętej połączonej z procesją rezurekcyjną w parafii Najczystszego Serca Maryi na Grochowie w Warszawie, ks. Sikorski powiedział: Modlitwa za Polskę nie jest jedynie pobożnym zwyczajem, ale konkretnym wyrazem odpowiedzialności za jej duchowy i moralny kształt. W świecie pełnym napięć, podziałów i niepewności, to właśnie modlitwa otwiera serca na Boże działanie, które prowadzi do zgody, pojednania i prawdziwej jedności. Każdy człowiek – niezależnie od wieku, powołania czy miejsca życia – ma w tej misji swoje niezastąpione miejsce.
Ks. prałat Władysław Zązel i góralska banderia konna
Ponad 40 jeźdźców z banderii konnej wyruszyło w lany poniedziałek 6 kwietnia z Klikuszowej koło Nowego Targu do Morawczyny niedaleko Ludźmierza w góralskiej procesji z Chrystusem Zmartwychwstałym - w drodze do Emaus. Na jednym z koni podążał, trzymając w ręku wielki drewniany krzyż, ks. prałat Władysław Zązel.
Zanim jeźdźcy uformowali procesję, spotkali się na wspólnej modlitwie - koronce do Miłosierdzia Bożego w kościele św. Marcina w Klikuszowej koło Nowego Targu. Potem wyruszyli na trasę. Wszyscy byli ubrani w stroje regionalne. Na czele podążał na swoim koniu ks. prałat Władysław Zązel, który trzymał w ręku wielki drewniany krzyż z czerwoną stułą. Z kolei w lando była wieziona figura Chrystusa Zmartwychwstałego. Siedział koło niej proboszcz z Klikuszowej ks. Stanisław Szklany.
Podczas biegunki wiele osób w pierwszej kolejności sięga po domowe sposoby nawadniania. Jednym z nich jest woda z dodatkiem soli, czasem także cukru. Pomysł wydaje się logiczny: skoro organizm traci płyny i składniki mineralne, trzeba je po prostu uzupełnić. Problem polega na tym, że jelita nie wchłaniają wody w tak prosty sposób, jak się wydaje. Dlatego domowe mikstury nie są w stanie w pełni zastąpić profesjonalnych płynów nawadniających.
Ludzie wciąż próbują radzić sobie z biegunką za pomocą prostych mieszanek przygotowywanych w domu. Najczęściej jest to woda z dodatkiem soli, czasem także niewielkiej ilości cukru. Intuicja podpowiada, że skoro organizm traci sól i wodę, wystarczy je uzupełnić. Po takie sposoby sięgamy często w sytuacjach nagłych, na przykład podczas podróży, gdy dochodzi do infekcji przewodu pokarmowego po zjedzeniu lokalnych produktów. Więcej na temat biegunki podróżnych i jej leczenia przeczytasz na stronie: https://www.gastroekspert.eu/biegunka/biegunka-podroznych/
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.