Reklama

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 50/2008, str. 8

Krzysztof Świertok

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

90. rocznica częstochowskiej WKU

Marszałek Piłsudski, jako żywo!

Reklama

Uroczyście świętowano 29 listopada na Jasnej Górze 90. rocznicę powstania Wojskowej Komendy Uzupełnień, a więc utworzenia administracji wojskowej na terenie Częstochowy. Powstanie Powiatowych Komend Uzupełnień wiąże się ściśle z odzyskaniem przez Polskę niepodległości w 1918 r. 11 listopada 1918 r. naczelnym wodzem polskiej armii został Józef Piłsudski, w konsekwencji nastąpiła dalsza organizacja władz wojskowych.
Szczególne zainteresowanie uczestników uroczystości wzbudził aktor filmowy i teatralny Janusz Zakrzeński, który przybył w stroju charakterystycznym dla marszałka Józefa Piłsudskiego. Aktor jest ostatnio znany szczególnie jako odtwórca roli Piłsudskiego oraz autor książki „Moje spotkania z Marszałkiem”, także jako członek Rady Programowej Związku Piłsudczyków. - Wiem, że marszałek Piłsudski był na Jasnej Górze w 1921 r. Ponieważ mam wąsy, przyjechałem - powiedział Zakrzeński z uśmiechem. Mszy św. w Bazylice Jasnogórskiej przewodniczył ks. płk Mirosław Sułek - dziekan krakowskiego dekanatu wojskowego. Specjalny list do uczestników uroczystości skierował biskup polowy WP Tadeusz Płoski.
Wśród gości na Jasnej Górze byli obecni: pracownicy Wojskowej Komendy Uzupełnień w Częstochowie na czele z płk. Krzysztofem Tarapaczem, wojskowym komendantem uzupełnień, płk Zbigniew Piątek, szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Katowicach, przedstawiciele dowództwa Śląskiego Okręgu Wojskowego i Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, władze samorządowe i miejskie Częstochowy z prezydentem Tadeuszem Wroną, parlamentarzyści, Wojsko Polskie w kompaniach honorowych, kombatanci z pocztami sztandarowymi, przedstawiciele straży miejskiej i straży pożarnej.

Adwentowe dni skupienia

Ruch Rodzin Nazaretańskich

Ponad tysiąc animatorów Ruchu Rodzin Nazaretańskich uczestniczyło 29 listopada w dorocznym Adwentowym Dniu Skupienia. Przybyli m.in.: ks. Wojciech Pancewicz - wicemoderator Ruchu w diecezji warszawsko-praskiej oraz ks. Stanisław Gancarek - wicemoderator w archidiecezji częstochowskiej. Temat spotkania wyrażały słowa: „Aby wierząc, mieli życie w imię Jego”. Mszy św. odprawionej dla pielgrzymów przed Cudownym Obrazem Matki Bożej przewodniczył metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak, który przypomniał hasło nowego roku pracy duszpasterskiej: „Otoczmy troską życie”. Podkreślił, że nadchodzący czas mobilizuje wszystkie ruchy, stany, wszystkich duszpasterzy, świeckich oraz wszystkie zakony do obrony życia. - Ta walka musi być zdecydowana, bo widzimy, że różne trendy przeciwne życiu - dopuszczające aborcję, eutanazję, manipulację na komórkach macierzystych, działania in vitro, będące teraz przedmiotem decyzji naszych polityków - są bardzo silne. Siła, która niszczy życie, która płynie przeciwko życiu, jest przeogromna - stwierdził abp Nowak.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rolnicy ekologiczni

Zdrowo żyć - zdrowo jeść

Z udziałem ok. 500 osób - rolników, sympatyków rolnictwa ekologicznego, konsumentów, sprzedawców produktów ekologicznych - 29 listopada odbyła się 5. Ogólnopolska Pielgrzymka Rolników Ekologicznych na Jasną Górę. - Prosimy o łaski dla rolnictwa ekologicznego, Bożego rolnictwa, żeby mogło się rozwijać i dostarczać ludziom żywność najlepszej jakości - wyjaśniał Zbigniew Przybylak, współorganizator pielgrzymki, redaktor „EKO-ARKI”. Mszy św. dla pielgrzymów w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej przewodniczył o. Marian Lubelski, który w homilii zauważył m.in.: - Już po raz 5. przychodzą na Jasną Górę rolnicy ekologiczni z całej Polski. Boże, z Twoich rąk żyjemy, choć naszymi pracujemy.
Po Mszy św. rolnicy spotkali się w Sali Papieskiej, gdzie połamali się ekologicznym chlebem własnego wypieku, dzielono się także ekologicznymi wypiekami i produktami. Modlitwie rolników ekologicznych towarzyszył obraz Jezusa Miłosiernego, poświęcony w 2007 r. na Jasnej Górze. Obraz przez cały 2008 r. nawiedzał gospodarstwa rolników ekologicznych. To nawiedzenie będzie kontynuowane także w latach następnych.

Tegoroczna szopka - w parku klasztornym

W tym roku jasnogórska szopka bożonarodzeniowa budowana jest w parku klasztornym w pobliżu błoni, na których gromadzą się pielgrzymi podczas największych uroczystości maryjnych. Szopka powstaje na tzw. fosach, czyli w części parku ciągnącego się od błoni w kierunku bramy wejściowej do klasztoru. Park, zawsze zamknięty dla zwiedzających, na czas świąteczny zostanie w tym miejscu udostępniony pielgrzymom. Wchodzić się tam będzie przez metalową bramę w pobliżu pomnika kard. Stefana Wyszyńskiego. Jak zapowiada br. Dawid Respondek, jasnogórski dekorator, w tym roku - podobnie jak w zeszłym - szopka nawiązywać będzie do obchodzonego przez Zakon Paulinów jubileuszu 700-lecia zatwierdzenia Konstytucji i nadania mu Reguły. Poza postaciami zawsze obecnymi w szopce - Dzieciątkiem, Maryją i św. Józefem oraz Trzema Królami i Pastuszkami - pojawią się także św. Paweł Pierwszy Pustelnik i bł. Euzebiusz.

Krótko

27 listopada odbył się koncert zespołu „Lwowianki” pt. „Od Lwowa do Jasnej Góry”. Zespół zaprezentował pieśni kresowe, ukraińskie, a także pieśni polskie i utwory muzyki klasycznej, wykonane przy dźwiękach bandury - ukraińskiego ludowego instrumentu muzycznego. Koncert odbył się w ramach dorocznej Pielgrzymki Kadr Finansowo-Księgowych Przedsiębiorstw Energetycznych, organizowanej przez firmę JUSTAN AUDYTOR. Eucharystii przewodniczył o. Jan Golonka.

29 listopada zabrzmiał pierwszy koncert w ramach 7. Jasnogórskich Wieczorów Organowych. Wystąpili: Tadeusz Barylski - organy, Jasnogórski Chór Chłopięcy „Pueri Claromontani” pod dyr. Jarosława Jasiury oraz zespół „Kapela Jasnogórska”.

www.jasnagora.com

Jasnogórski telefon zaufania (0-34) 365-22-55 czynny codziennie od 20.00 do 24.00

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Realizm duchowy św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Niedziela Ogólnopolska 28/2005

[ TEMATY ]

święta

pl.wikipedia.org

Wielką zasługą św. Teresy jest powrót do ewangelicznego rozumienia miłości do Boga. Niewłaściwe rozumienie świętości popycha nas w stronę dwóch pokus. Pierwsza - sprowadza się do tego, iż kojarzymy świętość z nadzwyczajnymi przeżyciami. Druga - polega na tym, że pragniemy naśladować jakiegoś świętego, zapominając o tym, kim sami jesteśmy. Można do tego dołączyć jeszcze jedną pokusę - czekanie na szczególną okazję do kochania Boga. Ulegając tym pokusom, często usprawiedliwiamy swój brak dążenia do świętości szczególnie trudnymi okolicznościami, w których przyszło nam żyć, lub zbyt wielkimi - w naszym rozumieniu - normami, jakie należałoby spełnić, sądząc, iż świętość jest czymś innym aniżeli nauką wyrażoną w Ewangelii. Teresa nie znajdowała w sobie dość siły, aby iść drogą wielkich pokutników czy też drogą świętych pełniących wielkie czyny. Teresa odkrywa własną, w pełni ewangeliczną drogę do świętości. Jej pierwsze odkrycie dotyczy czasu: nie powinniśmy odsuwać naszego kochania Boga na jakąś nawet najbliższą przyszłość. Któraś z sióstr w klasztorze w Lisieux „oszczędzała” siły na męczeństwo, które notabene nigdy się nie spełniło. Dla Teresy moment kochania Boga jest tylko teraz. Ona nie zastanawia się nad przyszłością, gdyż może się czasami wydawać zbyt odległa lub zbyt trudna. Teraz jest jej ofiarowane i tylko w tym momencie ma możliwość kochania Boga. Przyszłość może nie nadejść. „Dobry Bóg chce, bym zdała się na Niego jak maleńkie dziecko, które martwi się o to, co z nim będzie jutro”. Czasami myśl o wielu podobnych zmaganiach w przyszłości nie pozwala nam teraz dać całego siebie. Zatem właśnie chwila obecna i tylko ta chwila się liczy. Łaska ofiarowania czegoś Bogu lub przezwyciężenia jakiejś pokusy jest mi dana teraz, na tę chwilę. W chwili wielkiego duchowego cierpienia Teresa pisze: „Cierpię tylko chwilę. Jedynie myśląc o przeszłości i o przyszłości, dochodzi się do zniechęcenia i rozpaczy”. Rozważanie, czy w przyszłości podołam podobnym wyzwaniom, jest brakiem zdania się na Boga, który mnie teraz wspomaga. „By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, ten dzień dzisiejszy jedynie” - pisze Teresa. Jest to pierwsza cecha realizmu jej ducha - realizmu ewangelicznego, gdyż Chrystus mówi nieustannie o gotowości i czuwaniu. Ten, kto zaniedbuje teraźniejszość, nie czuwa, bo nie jest gotowy. Wkłada natomiast energię w marzenia, a nie w to, co teraz jest możliwe do spełnienia. Chrystus przychodzi z miłością teraz. To skoncentrowanie się na teraźniejszości pozwala Teresie dostrzec wszystkie możliwe okazje do kochania oraz wykorzystać je. Do tego jednak potrzebne jest spojrzenie nacechowane wiarą, iż ten moment jest darowany mi przez Boga, aby Go teraz, w tej sytuacji kochać. Nawet gdy sytuacja obecna jawi się w bardzo ciemnych barwach, Teresa nie traci nadziei. „Słowa Hioba: Nawet gdybyś mnie zabił, będę ufał Tobie, zachwycały mnie od dzieciństwa. Trzeba mi jednak było wiele czasu, aby dojść do takiego stopnia zawierzenia. Teraz do niego doszłam” - napisze dopiero pod koniec życia. Teresa poznaje, że wielkość czynu nie zależy od tego, co robimy, ale zależy od tego, ile w nim kochamy. „Nie mając wprawy w praktykowaniu wielkich cnót, przykładałam się w sposób szczególny do tych małych; lubiłam więc składać płaszcze pozostawione przez siostry i oddawać im przeróżne małe usługi, na jakie mnie było stać”. Jeśli spojrzeć na komentarz Chrystusa odnośnie do tych, którzy wrzucali pieniądze do skarbony w świątyni, to właśnie w tym kontekście możemy uchwycić zamysł Teresy. Nie jest ważne, ile wrzucimy do tej skarbony, bo uczynek na zewnątrz może wydawać się wielki, ale cała wartość uczynku zależy od tego, ile on nas kosztuje. Zatem należy przełamywać swoją wolę, gdyż to jest największą ofiarą. Przezwyciężając miłość własną, w całości oddajemy się Bogu. Były chwile, gdy Teresa chciała ofiarować Bogu jakieś fizyczne umartwienia. Taki rodzaj praktyk był w czasach Teresy dość powszechny. Jednak szybko się przekonała, że nie pozwala jej na to zdrowie. Było to dla niej bardzo ważne odkrycie, gdyż utwierdziło ją w przekonaniu, że nie trzeba wiele, aby się Bogu podobać. „Dane mi było również umiłowanie pokuty; nic jednak nie było mi dozwolone, by je zaspokoić. Jedyne umartwienia, na jakie się zgadzano, polegały na umartwianiu mojej miłości własnej, co zresztą było dla mnie bardziej pożyteczne niż umartwienia cielesne”. Teresa nie wymyślała sobie jakichś ofiar. Jej zadaniem było wykorzystanie tego, co życie jej przyniosło. Umiejętność docenienia chwili, odkrycia, że wszystko jest do ofiarowania - tego uczy nas Teresa. My sami albo narzekamy na trudny los i marnujemy okazję do ofiarowania czegoś trudnego Bogu, albo czynimy coś zewnętrznie dobrego, ale tylko z wygody, aby się komuś nie narazić lub dla uniknięcia wyrzutów sumienia. Intencja - to jest cały klucz Teresy do świętości. Jak wyznaje, w swoim życiu niczego Chrystusowi nie odmówiła, tzn. że widziała wszystkie okazje do czynienia dobra jako momenty wyznawania swojej miłości. Inną cechą, która przybliża ją do nas, jest naturalność jej modlitwy. Teresa od Dzieciątka Jezus, która jest córką duchową św. Teresy od Jezusa, jest jej przeciwieństwem odnośnie do szczególnych łask na modlitwie. Złożyła nawet z tych łask ofiarę, bo czuła, że w nich można szukać siebie. Jej życie modlitwy było często bardzo marne, gdyż zdarzało się jej zasypiać na modlitwie. Po przyjęciu Komunii św. zamiast rozmawiać z Bogiem, spała. Nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że nie potrafiła inaczej. Ważny jest fakt, iż nie martwiła się za bardzo swoją nieumiejętnością modlenia się. Wierzyła, że i z takiej modlitwy Chrystus jest zadowolony, gdyż ona nie może Mu ofiarować nic więcej poza swoją słabością. Aby się przekonać, jak daleko lub jak blisko jesteśmy przyjmowania Ewangelii w całej jej głębi, zastanówmy się, jak podchodzimy do niechcianych prac, mniej wartościowych funkcji, momentów, gdy nie jesteśmy doceniani, a nawet oskarżani. Czy widzimy w tym okazję, aby to wszystko ofiarować Chrystusowi, czy też walczymy o to, aby postawić na swoim lub zwyczajnie zachować twarz? Jak postępujemy wobec osób, które są dla nas przykre? Czy je obgadujemy, czy też widzimy w tym okazję, aby im pomóc w drodze do Boga? Teresa powie, gdy nie może już przyjmować Komunii św. ze względu na zaawansowaną chorobę, że wszystko jest łaską. Czy każda trudna sytuacja, trudny człowiek jest dla mnie łaską?
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa z Lisieux

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

pl.wikipedia.org

Teresa urodziła się 2 stycznia 1873 w Alençon - mieście we francuskiej Normandii. Była najmłodszą córką Ludwika i Zelii Martinów, przykładnych małżonków i rodziców, ogłoszonych wspólnie błogosławionymi 19 października 2008 r.

Drodzy bracia i siostry,
CZYTAJ DALEJ

Ktoś Cię zranił? Przynieś tę ranę na Różaniec

2026-10-01 18:46

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Niektóre zranienia mijają szybko, inne zostają w pamięci na lata. Szczególnie bolą te zadane przez osoby, którym ufaliśmy.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję