Artykułem Raz jeszcze o sprawach najgorszych wybitny filozof Leszek Kołakowski zabrał głos w dyskusji na temat tzw. Centrum Wypędzonych, które sporo wpływowych polityków niemieckich
chciałoby ulokować w Berlinie - jako świadectwo cierpień poniesionych przez Niemców w wyniku II wojny światowej. Kołakowski protestuje przeciw temu pomysłowi w sposób
przekonujący i uczciwy, porównując sytuację obu narodów - polskiego i niemieckiego - podczas wojny i zaraz po niej. Opisuje raz jeszcze zbrodniczość rozpętanej
przez Hitlera (przy współudziale Stalina) kampanii przeciw Polsce; przypomina los Polaków wypędzonych z woli możnych tego świata z ich domów na Wschodzie, a także jakże
tragiczny los niemieckich jeńców wojennych wymordowanych w ZSRR czy niemieckich kobiet gwałconych masowo przez sowieckich zwycięzców. „Czy ich los nie zasługuje bardziej (niż przesiedleńców
- przyp. K.B.) na upamiętnienie? Dlaczego więc projektodawcy Centrum nie mówią o tamtych gorszych, okrutniejszych i bardziej bolesnych prześladowaniach?” - pyta
i odpowiada: bo to by było „bezużytecznym prowokowaniem Rosji, a nie mogłoby być podstawą do żadnych roszczeń...”. A pomnik ku czci wypędzonych z terytorium
Polski? No, to co innego, to się może Niemcom opłacić...
Ten ważny artykuł ukazał się na pierwszej stronie Gazety Wyborczej. Często piszę krytycznie o organie Michnika, ale tym razem... Już, już miałem wyrazić swoje uznanie, gdy zajrzawszy do
wnętrza tego samego numeru z 10 września br., znalazłem tam tekst Adama Krzemińskiego w związku ze śmiercią Leni Riefenstahl, niemieckiej reżyser, która swymi filmami
Tryumf woli i Olimpiada walnie przyczyniła się do sukcesów hitleryzmu. Jest to omówienie jej nowatorskiej twórczości i kontrowersji, jaką budziła jej amoralność. I ani
słowa potępienia! Nic dziwnego: Riefenstahl - to ulubienica Gazety, która 2 lata temu poświęciła jej pełen atencji wielki artykuł w Wysokich Obcasach.
Gazety niemieckie oceniły postępowanie Riefenstahl jednoznacznie - jako naganne. Nie zdobyła się na to Wyborcza - przeciwnie, publikując ostry głos Kołakowskiego, zarazem puściła do Niemców
„perskie oko”.
Świadectwo: Pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko, że Boża impreza!
2026-08-10 13:01
SKŚ /KAI
Julia Czernik
- Mam czasami wrażenie, że pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko Boża impreza! - mówi Anna Czechowicz, absolwentka IX Liceum Ogólnokształcącego im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie. Wraz z Małgorzatą Laskowską opowiedziała o doświadczeniu Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej w rozmowie z Tomaszem Sypniewskim, katechetą i członkiem Stowarzyszenia Katechetów Świeckich. Młode kobiety podkreślają, że droga na Jasną Górę była dla nich doświadczeniem modlitwy, wspólnoty, prostoty i przekraczania własnych ograniczeń.
Dla obu pielgrzymka była pierwszym świadomie podjętym przejściem całej trasy na Jasną Górę. Anna chciała w ten sposób podziękować Matce Bożej za czas klasy maturalnej, Małgorzata natomiast od dawna nosiła w sobie pragnienie pielgrzymowania. Jej rodzinna historia także jest związana z pielgrzymką - rodzice brali ślub podczas pielgrzymki, a ona sama uczestniczyła w niej już jako roczne dziecko.
Są zdania, które w rodzinie bolą bardziej niż kłótnia o pieniądze, wybór studiów czy decyzja o wyjeździe za granicę: nie chodzę już do kościoła”, „nie wierzę tak jak wy”, „Kościół mnie nie przekonuje”, „nie chcę o tym rozmawiać”….
Dla wierzących rodziców takie słowa nie są jedynie informacją o zmianie poglądów, ale dotykają one samego rdzenia religijnego życia: chrztu, modlitwy przy łóżku dziecka, pierwszej komunii, rodzinnych świat, niedzielnej eucharystii, pacierza, krzyża na ścianie czy też w końcu nadziei zbawienia.
Co najmniej 20 osób zginęło w trzęsieniu ziemi, które w poniedziałek nawiedziło zachodnią Kolumbię - przekazały władze lokalne. Dodano, że zawaliły się budynki, w których uwięzieni są ludzie, trwa akcja ratunkowa. Kolumbijska służba geologiczna podała, że wstrząsy miały magnitudę 7,4.
W mieście Pereira zginęło 18 osób - przekazał burmistrz Mauricio Salazar. O kolejnych dwóch ofiarach śmiertelnych poinformował burmistrz miasta Manizales, Jorge Eduardo Rojas.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.