Reklama

Rodzina, moja pasja

Niedziela małopolska 9/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

MAŁGORZATA CICHOŃ: - Jest Pan głową 6-osobowej rodziny, pracuje w Urzędzie Skarbowym, a po godzinach, charytatywnie, koordynuje organizację konferencji dla małżeństw. Skąd ta pasja do pomagania małżeństwom i rodzinom?

Reklama

JACEK TYLKO: - Mamy z żoną Martą czworo dzieci: najstarsza Emilka ma 9 lat, Agnieszka 7, bliźniaki Tomek i Rafał - po 2 lata. Kiedy urodzli się nam chłopcy, mieliśmy z żoną takie przeświadczenie, potwierdzone przez naszego spowiednika, by pielęgnować naszą wspólnotę domową, budować mocne więzi w rodzinie, a potem, z takim kapitałem wyjść na zewnątrz i móc o tym mówić. Sam to widzę po moich dzieciach: jeśli mówię im o czymś, czym nie żyję, to choćby to były najpiękniejsze słowa, nie posłuchają, tylko będą mnie naśladować. Skończyłem studium teologii rodziny na PAT w Krakowie, potem na Uniwersytecie kard. Stanisława Wyszyńskiego w Warszawie studiowałem nauki o rodzinie. Wspólnie z żoną pracowaliśmy, jako wolontariusze, w Ośrodku Interwencji Kryzysowej w Myślenicach, gdzie mieliśmy styczność z różnymi problemami dotykającymi rodziny oraz z osobami doświadczającymi różnego typu kryzysów. Jesteśmy także doradcami życia rodzinnego i współpracujemy z Wydziałem Duszpasterstwa Rodzin w Krakowie. Widzimy duże potrzeby pomocy rodzinom w sprawach rodzinno-wychowawczych. Ich problemy narastają, bo wokół nas jest coraz więcej zagrożeń, przejawiających się chociażby w braku czasu dla siebie nawzajem.

- Pojawił się więc pomysł, by coś z tym zrobić…

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Pomysł zrodził się w moim sercu, ale znalazł przychylność w ludziach, z którymi się stykałem - mam na myśli głównie osoby ze Wspólnoty Odnowy w Duchu św. „Nazaret” w Myślenicach i ks. Leszka Harasza, który jest jej przewodnikiem duchowym. Jakiś czas temu ta wspólnota odkryła swój charyzmat, jakim jest właśnie posługa rodzinom.

- Jakie były początki wspólnej działalności?

- Etap organizowania konferencji rozpoczął się w 2007 r. Wiosną zaprosiliśmy Magdalenę i Wiesława Grabowskich z Ruchu Nowego Życia, którzy posługują w Polsce konferencjami dotyczącymi małżeństwa. U nas, podczas dwudniowego spotkania, mówili o jedności małżeńskiej. Do udziału zgłosiło się aż 120 osób, co nas bardzo zaskoczyło. Widząc takie potrzeby, kontynuowaliśmy nasze działania. Tak się już utarło, że w III niedzielę Wielkiego Postu organizujemy konferencje, których odbiorcami są małżonkowie. Jesienią natomiast podczas Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej, organizowane spotkania mają na celu dotarcie do rodziców i pomoc im w dobrym przygotowaniu się do zadań wynikających z rodzicielstwa.

- Podczas najbliższej konferencji głównym prelegentem będzie o. Ksawery Knotz, autor książki „Seks jakiego nie znacie. Dla małżonków kochających Boga”.

Reklama

- To, o czym pisze o. Ksawery, to treści które odświeżają i odkłamują spojrzenie na akt małżeński oraz obalają mity. W sposób prosty i precyzyjny wykłada o seksualności i cielesności, wyprowadzając przykłady z historii Kościoła i z Biblii. Jest zapotrzebowanie, by na te tematy wprost porozmawiać, a nie „owijać ich w bawełnę”.

- W programie marcowego spotkania są m.in. warsztaty. Na czym będą polegać?

- Staramy się, aby nasze konferencje były prowadzone w sposób aktywizujący, żeby nie było to tylko siedzenie i słuchanie, ale również praca w grupach i „przegadywanie” poruszanych zagadnień. Będzie też czas na świadectwo osób z Odnowy w Duchu Świętym i Domowego Kościoła, z zaproszeniem do zaangażowania się w te wspólnoty. Stawiamy na jakość, a nie na bylejakość. Podczas konferencji uczestnicy korzystają z otrzymywanych materiałów, mogą zaopatrzyć się w dobrą literaturę tematyczną w zorganizowanej księgarence. Staramy się również uatrakcyjnić pobyt na konferencji niespodziankami, które otrzymujemy od sponsorów, można wygrać np. zaproszenie na romantyczną kolację do restauracji, a reszta niech pozostanie tajemnicą...

- Na łamach „Niedzieli Małopolskiej” rozpoczęliśmy w ubiegłym tygodniu akcję „W obronie miłości”, która ma na celu podjęcie tematyki czystości przedmałżeńskiej i problemu wspólnego mieszkania przed ślubem. Czy jest to ważny temat?

- Temat jest mi bliski, m.in. taką konferencję prowadzimy z żoną podczas nauk przedmałżeńskich w Duszpasterstwie Akademickim „Na Miasteczku” w Krakowie w ramach katechez „Dla tych, którym się nie spieszy”. Przy tej okazji staramy się poruszać kwestie mieszkania przed ślubem. Spotykamy w swoim otoczeniu ludzi, którzy tak żyją. Ale są też osoby, które mówią, że dlatego do tej pory z nikim się nie związały, bo każdy kto chciał „startować na kandydata”, proponował łóżko. Jest taka tendencja, że sprawy łóżkowe są wcześnie inicjowane. To niepokojące zjawisko. Ale są też inne postawy. Rozmawiałem z jedną parą narzeczonych, i jak to nieraz mam w zwyczaju, „podpuszczałem” ich, pytając, czemu nie mieszkają razem. Na co młody mężczyzna odpowiedział z uśmiechem: „Dlatego, żebyśmy się mogli umawiać na randki”.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Opowiadanie o chorobie Ezechiasza ukazuje króla w chwili całkowitej bezradności. Izajasz przynosi mu słowo twarde. Król ma uporządkować sprawy domu, bo zbliża się śmierć. Nawet władca nie stoi ponad granicą życia. Słowo Boga wchodzi więc w samo centrum ludzkiej kruchości. Ezechiasz odwraca twarz do ściany oraz modli się. Gest ten odsłania modlitwę samotną, wolną od widowiska. Król płacze. Łzy nie oznaczają tu rozpaczy. Stają się modlitwą serca. Pan odpowiada natychmiast. Dodaje królowi piętnaście lat życia. Obiecuje także ocalenie miasta przed królem Asyrii. Uzdrowienie zostaje połączone z wybawieniem wspólnoty. Los króla oraz los Jerozolimy są złączone. W scenie pojawia się także prosty środek leczniczy. Na wrzód ma zostać położony placek z fig. Biblia nie przeciwstawia tu łaski oraz zwyczajnej troski o ciało. Bóg działa przez znak. Może działać także przez środek prosty. Znakiem dla Ezechiasza staje się cofnięcie cienia na stopniach Achaza. Czas, który zdawał się już domknięty, zostaje jakby cofnięty przez samego Boga. Pan okazuje władzę nad biegiem dni. Czytanie przygotowuje serce do pieśni wdzięczności, którą Ezechiasz wypowie dalej. Dobra nowina tego fragmentu jest wielka. W godzinie śmiertelnego lęku człowiek może wołać do Boga. Pan słyszy. Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony.
CZYTAJ DALEJ

Edynburg: katolicka nauczycielka zwolniona po wypowiedzi o sprzeciwie wobec aborcji

2026-07-16 21:09

[ TEMATY ]

szkoła

aborcja

Adobe Stock, montaż: M. Pijewska

66-letnia nauczycielka historii Sarah Morse twierdzi, że została zwolniona ze szkoły średniej w Arbroath w hrabstwie Angus w Szkocji, po tym, jak podczas lekcji powiedziała uczniom, że jako katoliczka sprzeciwia się aborcji.

Morse utrzymuje, że do wypowiedzi doszło 19 listopada ubiegłego roku, gdy uczniowie w wieku 14–15 lat pytali ją o kwestie związane z życiem w Stanach Zjednoczonych, m.in. o aborcję, prawa osób transpłciowych oraz Donalda Trumpa. Nauczycielka twierdzi, że odpowiadała na pytania uczniów i nie próbowała przekonywać ich do swoich poglądów. Kilka godzin później została odsunięta od pracy ze skutkiem natychmiastowym, ponieważ miała poruszać w klasie temat religii i aborcji. Morse złożyła pozew przeciwko Radzie Hrabstwa Angus, zarzucając jej dyskryminację ze względu na przekonania religijne.
CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas: czy brak wypoczynku to nie pycha, bo "beze mnie świat się zawali"?

2026-07-17 08:01

[ TEMATY ]

wypoczynek

Abp Adrian Galbas

pycha

świat się zawali

Adobe Stock

Jeżeli ktoś nie może sobie pozwolić nawet na krótki odpoczynek w wakacje, to powinien zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście wszystko u niego dobrze z kontrolą siebie samego i czy za bardzo nie dobija się do jego serca postawa pychy, która mówi: jesteś najlepszy, jesteś jedyny, jesteś niezastąpiony, jeśli nawet na chwilę zostawisz codzienne sprawy, to wszystko się niechybnie zawali – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas.

Abp Galbas przypomniał postawę Leona XIV, który zachęca, żeby na jakiś czas się „wyłączyć” po to, żeby potem być „włączonym” i podjąć obowiązki najlepiej jak potrafimy. Zdaniem metropolity warszawskiego, jeśli ktoś w wakacje nie ma czasu nawet na krótki odpoczynek, powinien zadać sobie pytanie: czy aby nie powoduje nim pycha, która próbuje go przekonać, że bez niego świat się zawali.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję