Reklama

Nadzieja piórem pisana

Niedziela rzeszowska 3/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KS. MARCIN NABOŻNY: - Końcem listopada ub.r. odbyła się promocja audiobooka, który powstał na kanwie Pani książki pt. „Anielskie sprawki”. Jest to pierwsza w Polsce tego typu inicjatywa, w której aktorami są także lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka. Jest Pani autorką tej bajki, wydanej w formie słuchowiska przez Polskie Radio...

AGNIESZKA PRZYWARA: - Rok temu Centrum Zdrowia Dziecka (CZD) ogłosiło akcję „Bajka dla Tomka”. Była to inicjatywa promująca czytanie dzieciom przebywającym w szpitalu. Cała kampania miała wymiar społeczny. Powodowana jakimś wewnętrznym impulsem wysłałam do CZD swoją bajkę pt. „Anielskie sprawki”. Szczerze mówiąc zupełnie nie myślałam, że tekst ten zrobi takie wrażenie na specjalistach z Warszawy. Ja chciałam tylko udostępnić napisaną przed laty książkę dzieciakom. Nie miałam pojęcia, że spotka się z tak ogromnym zainteresowaniem.

- Jest Pani autorką także wielu wierszy. Proszę powiedzieć, jaką rolę ta działalność odgrywa w Pani życiu?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Że jest to dar, to nie mam najmniejszych wątpliwości. A jako, że od zawsze miałam lekkość pióra, pisanie sprawia mi wielką przyjemność. Dzięki łatwości ubierania myśli w słowa, mogę na papier przelewać swoje emocje. To wszystko, co mnie cieszy czy boli. W sumie to jest swoistego rodzaju autoterapia. Jest to ważny aspekt mojego życia.

Reklama

- Dlaczego akurat historia chorego Tomka tak Panią urzekła?

- Jako matka jestem bardzo wrażliwa na chorobę czy cierpienie dzieci. Nie tylko swoich. Tego nie da się wytłumaczyć. To się po prostu odczuwa. Czemu akurat Tomek? To mogło być każde inne dziecko. Choć może przyczynił się też fakt, że chłopczyk pochodził z naszego regionu, z Podkarpacia? Nie wiem. Po prostu chciałam się podzielić swoją twórczością z innymi. Moim ulubionym fragmentem z Pisma Świętego jest przypowieść o talentach. Gdzieś tam w sobie mam przekonanie, że nie obeszło się bez anielskiej ingerencji w całą tę historię (śmiech).

- Obecnie nasz rynek wydawniczy jest bardzo bogaty w różne publikacje. Często nie wnoszą one jednak żadnych wartości w życie młodego człowieka...

- Żyjemy w bardzo zagmatwanych czasach. Dobro miesza się ze złem. Wiele wartości jest spychanych na margines. Jestem osobą wierzącą i jestem przekonana, że wiarą trzeba się dzielić jak chlebem. Dziś człowiek odczuwa wielki głód duchowy. Mało kto się do tego przyznaje, ale to widać bardzo wyraźnie. Uważam, że teksty, które mają w sobie pozytywne przesłanie są jak najbardziej pożądane. Niestety, dziś zastąpiliśmy świat wartości światem pustki, bezsensownego punktu odniesienia. A młodzi ludzie potrzebują dobrych wzorców, bo inaczej pogubią się.

Reklama

- Pani bajka od początku była wynikiem wrażliwości na chorobę dziecka. Często cierpienie jest bardzo trudnym doświadczeniem. Jak Pani sądzi, czy wiara w życiu dziecka, którego dotyka cierpienie, odgrywa ważną rolę?

- Dla mnie wiara jest niezbędna. Sama musiałam się zmierzyć z ciężką chorobą mojej starszej córki. Gdyby nie mocne zakorzenienie w Bogu, nie wiem jak przeszlibyśmy ten trudny czas. I myślę, że umiejętne dzielenie się z dzieckiem taką wiarą również na nie wpływa bardzo pozytywnie. Sami lekarze mówią, że taka postawa jest wielce pomocną w walce z chorobą. Choć nie jest łatwa, ale możliwa. Wiem, bo przerobiłam to na własnym przykładzie.

- Bohaterowie Pani bajki są przedstawicielami świata nadprzyrodzonego. Kształtowanie wiary u dzieci jest z pewnością bardzo trudne, zwłaszcza w obliczu dotykającego je niezawinionego cierpienia. Jak dzieci to odbierają?

- Ja uważam, że ukazywanie dziecku świata nadprzyrodzonego budzi w nim swoiste oswojenie z czymś, czego nie widać. Wbrew pozorom dzieci mają bardzo wyczulony zmysł na te sprawy. Czasem wydaje się, że wiedzą o tym świecie więcej niż my. Nie jest łatwo mówić o chorobie, cierpieniu, a czasem i o śmierci. Ale myślę, że teksty tego typu, co moja bajka pomagają wygładzić pewne szorstkości z tym związane. Bo działa tu wielki pozytywnie nacechowany ładunek emocjonalny. No i wiara ma to do siebie, że z wieloma sprawami łatwiej jest się godzić.

Reklama

- Czytanie wpływa na kształtowanie umysłu, wrażliwości i wyobraźni. Jaką rolę odgrywa czytanie w Pani życiu i jak zachęciłaby Pani młode pokolenie do sięgania po książki?

- Dla mnie czytanie to jak oddychanie. Nie wyobrażam sobie życia bez książek. Zresztą jestem pewna, że nie byłabym tym kim jestem, gdyby nie zamiłowanie do czytania. To szukanie wiedzy. Poszerzanie horyzontów. Tylko dobra lektura pomaga człowiekowi kształtować język, mowę, myśli. Dziś nowe technologie wypierają te tradycyjne formy. Ale nic nie zastąpi kontaktu wzrokowego z tekstem. Tak jak Ksiądz powiedział - czytanie rozwija. A jak zachęcać młodych? Jest tylko jeden sposób - to przykład własny. Bo proszę mi wierzyć, czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Mam na to przykłady. Zwłaszcza we własnej rodzinie, bo moje dzieci wciąż widząc mnie z książkami, same także po nie sięgają.

- Dziękuję za rozmowę i życzę wiele twórczych myśli i lekkości pióra w dawaniu nadziei słowem pisanym.

* * *

AGNIESZKA PRZYWARA,
urodzona w Rzeszowie, mężatka, matka dwóch córek. Z zawodu oraz powołania bibliotekarz (pracuje w Wyższym Seminarium Duchownym w Rzeszowie) i specjalista informacji naukowej. Zainteresowania dzieli między dom, rodzinę, pracę, pisanie i miłość do starych druków. Jej ciągłą troską jest walka o piękno języka polskiego i kulturę słowa.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież pobłogosławił sukienkę obrazu Matki Bożej Skalmierzyckiej

2026-09-17 16:53

[ TEMATY ]

koronacja obrazu

Papież Leon XIV

Skalmierzyce

@Vatican Media

Papież błogosławi sukienkę obrazu Matki Bożej Skalmierzyckiej

Papież błogosławi sukienkę obrazu Matki Bożej Skalmierzyckiej

Z okazji jubileuszu koronacji obrazu proboszcz parafii w Skalmierzycach przywiózł do Rzymu niezwykły dar przygotowany przez parafian i pielgrzymów. Papież pobłogosławił sukienkę podczas środowej audiencji. „To było bardzo wzruszające i oczekiwane spotkanie" - mówi ks. Sławomir Nowak.

16 września sukienka dla obrazu Matki Bożej Skalmierzyckiej została przedstawiona Papieżowi Leonowi XIV, który ją pobłogosławił.
CZYTAJ DALEJ

„Niedzielo” moja kochana… - tak wiele wspomnień

2026-09-17 21:04

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

felieton

dr Milena Kindziuk

Red

Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...

Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

2026-09-21 22:26

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

śmierć kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

W wieku 54 lat zmarł ks. kan. Wojciech Drab, proboszcz parafii św. Barbary w Wałbrzychu i egzorcysta diecezji świdnickiej. O śmierci kapłana poinformowała wałbrzyska parafia.

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek 21 września około godz. 13.50 na drodze wojewódzkiej nr 426 w Olszowej, w pobliżu węzła autostrady A4. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący motocyklem marki BMW, jadąc w kierunku Strzelec Opolskich, po minięciu ronda z nieustalonej przyczyny stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w znaki drogowe. Pomimo podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować. Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora. Informację przekazała Dorota Janać, oficer prasowy policji w Strzelcach Opolskich.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję