Reklama

Powróćmy do tamtych dni

Niedziela łódzka 12/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łódź została wyznaczona na jedną ze stacji II Krajowego Kongresu Eucharystycznego, który zainaugurowano parafiach 8 czerwca 1987 r. Duchowe i organizacyjne przygotowania do tego Kongresu i związanej z nim wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II w Łodzi trwały już od września 1986 r. Oficjalnie ordynariusz łódzki bp Władysław Ziółek potwierdził przyjazd Papieża w odezwie do wiernych, odczytanej w kościołach 15 lutego 1987 r. Pod koniec kwietnia tego roku Kuria diecezjalna podała do wiadomości program pobytu, a miesiąc później wierni otrzymali dokument „Zasady uczestnictwa w spotkaniu z Ojcem Świętym w Łodzi w sobotę 13 czerwca 1987 r.”. W parafiach trwały modlitwy w intencji planowanej wizyty i II Kongresu Eucharystycznego. Biskup Łódzki wystosował 31 maja apel o podejmowanie dzieł kongresowych i powołał Fundusz Ochrony Macierzyństwa im. Stanisławy Leszczyńskiej jako diecezjalne dzieło upamiętniające Kongres.
13 czerwca 1987r. helikopter z Janem Pawłem II na pokładzie wylądował na lotnisku Lublinek o godz. 10. W powitaniu Jego Świątobliwości uczestniczyli bp Władysław Ziółek, biskup senior Józef Rozwadowski, biskupi pomocniczy Jan W. Kulik i Bohdan Bejze oraz prezydent miasta Jarosław Pietrzyk i przewodniczący Rady Miejskiej prof. Michał Seweryński. Od godz.18 dnia poprzedniego do 3 rano na płycie lotniska gromadzili się wierni. Przygotowano dla nich 1 mln 200 tys. miejsc. Msza św. rozpoczęła się o 10.35. Do koncelebry z Ojcem Świętym stanęło 26 biskupów i wielu kapłanów. Z grupy 1550 dzieci, które podczas tej Liturgii przystąpiły do I Komunii św., sakrament Eucharystii z rąk Papieża przyjęło 100 dzieci, w tym 9 urodzonych 16 października 1978 r. Po zakończeniu Mszy św. Papież pojechał na obiad i krótki odpoczynek do rezydencji biskupiej.
O godz. 15 w katedrze łódzkiej rozpoczęło się spotkanie, podczas którego Papież Jan Paweł II skierował słowo do z przedstawicieli inteligencji twórczej i młodzieży akademickiej oraz poświęcił epitafium bp. Michała Klepacza i ofiarował monstrancję jako dar dla Kościoła łódzkiego.
O godz.16 orszak papieski przejechał do Zakładów Przemysłuwełnianego im. Obrońców Pokoju „Uniontex” przy ul. J. Kilińskiego 187, do tkalni „c”, gdzie pracowały włókniarki. Od 17.05 do 18 trwało jedyne w swoim rodzaju i niemające precedensu spotkanie Papieża z pracownicami zakładów. Przemówienie o powołaniu i godności kobiety, skierowane włókniarek, dotyczyło wszystkich Polek pracujących zawodowo i ich pracodawców. Na powtarzającą się prośbę zgromadzonych kobiet: „Ojcze Święty, pobłogosław nas” Jan Paweł II odpowiedział: „Z całego serca pragnę spełnić to życzenie głosu, który przed chwilą się odezwał […]. Pragnę pobłogosławić wasze całe powołanie, na które składa się dom, rodzina, małżeństwo, dzieci i praca. Razem. Taki jest styl życia naszej epoki. Można zastanawiać się nad tym, czy to lepiej, czy to gorzej - ale tak jest i musimy starać się z tego, co jest i jak jest wyciągać możliwie jak najwięcej dobra. Tak to widzi Kościół […]. Powiedziałem o »geniuszu kobiecym«. I to jest prawda. Ludzie często śpiewają Papieżowi: Niech żyje, niech żyje nam, nich żyje sto lat! Trudno wtedy nie pomyśleć o matce, o kobiecie, o mojej rodzonej matce. Jeśli żyję na świecie, to dlatego że była ta, która mi to życie dała. Oczywiście był rodzic. Ale trud przekazania życia ma przede wszystkim ona. Trudno jest odczytywać bez głębszego wzruszenia słowa Chrystusa o kobiecie, zwłaszcza o kobiecie, która ma wydać na świat człowieka. Mówi Chrystus: »I wtedy doznaje smutku«. Bo to jest wielki trud i cierpienie, ale, mówi dalej, »gdy już wyda na świat człowieka«, ten trud, i cierpienie, i smutek przechodzi w radość. Trudno nie myśleć o naszych matkach, spotykając się z kobietami. To jest »geniusz kobiecy«. A potem wszystko to, co łączy się z wychowaniem dziecka w pierwszych latach jego życia. Niezastąpiona. Takim gorącym moim pragnieniem jest, żeby wszystkie dzieci na całym świecie, a w szczególności w mojej Ojczyźnie, mogły być wychowywane przez swoje własne matki w swoich własnych rodzinach, żeby nie było dzieci opuszczonych, zdanych na domy dziecka […]. Trzeba się stale modlić o to, żebyście, moje Drogie Siostry, rozwijały w sobie to, co jest wam dane przez Stwórcę, co jest takim wielkim dobrem dla każdego człowieka, to, czemu my wszyscy zawdzięczamy nasze wychowanie od najmłodszych lat”.
O godz. 18.20, ze stadionu Klubu Sportowego „Włókniarz”, Ojciec Święty Jan Paweł II odleciał helikopterem do Warszawy, pożegnany przez biskupów łódzkich i przedstawicieli władzy.
Centralne obchody 20. rocznicy wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II w Łodzi odbędą się w czerwcu. W ramy obchodów wpisane zostały następujące wydarzenia:
10 czerwca - Archidiecezjalne Święto Eucharystii
11 czerwca - Koncert w Teatrze Wielkim, podczas którego Piotr Rubik zaprezentuje utwór poświęcony Janowi Pawłowi II
12 czerwca - Uroczysta sesja w Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi, zorganizowana we współpracy z łódzkim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej
13 czerwca - Wędrówka szlakiem papieskiej wizyty w Łodzi: z lotniska Lublinek, przez dawne zakłady „Alba” i „Uniontex” - do łódzkiej bazyliki archikatedralnej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

26-letni kleryk umiera, pozostawiając po sobie imponujący testament duchowy

2026-03-21 18:50

[ TEMATY ]

świadectwo

igorpavantres Instagram

Igor Pavan Tres

Igor Pavan Tres

„Ofiaruję swój krzyż za Kościół święty, za Papieża, za mojego biskupa diecezjalnego, za duchowieństwo, za nawrócenie grzeszników, za dusze czyśćcowe i za prześladowanych chrześcijan” – napisał w swoim duchowym testamencie Igor Pavan Tres.

Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez Igor Pavan Tres (@igorpavantres)
CZYTAJ DALEJ

Portugalia: Ponad 30 tys. osób protestowało przeciwko eutanazji i aborcji

2026-03-22 07:15

[ TEMATY ]

aborcja

Portugalia

agencia.ecclesia.pt/Oficjalna agencja informacyjna portugalskiego Kościoła

Portugalia: Ponad 30 tys. osób protestowało przeciwko eutanazji i aborcji

Portugalia: Ponad 30 tys. osób protestowało przeciwko eutanazji i aborcji

Ponad 30 tysięcy osób, głównie młodych, wzięło udział w sobotę w odbywających się w dwunastu miastach Portugalii demonstracjach przeciwko eutanazji i aborcji - poinformowały media w tym kraju.

Największa demonstracja odbyła się w centrum Lizbony, stolicy kraju, z udziałem m.in. działaczy organizacji pro-life, stowarzyszeń katolickich, a także polityków ugrupowań prawicowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję