Cykl Niedziela z muzyką u św. Mateusza, zainaugurowany we wrześniu 1996 r. w łódzkim kościele ewangelicko-augsburskim pw. św. Mateusza, kontynuuje tradycje koncertów organowych, które w świątyni tej odbywały się w latach 1959-66. Od początku gośćmi spotkań byli czołowi polscy i zagraniczni wirtuozi gry organowej. Ostatnio, w ramach Mateuszowego cyklu, wystąpił Andrzej Chorosiński - jeden z najwybitniejszych organistów polskich.
Artysta jest kierownikiem Katedry Organów i Klawesynu Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Koncertował niemal we wszystkich krajach Europy, a także w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Izraelu, Japonii i Korei Południowej. Nagrał ponad 20 płyt LP i CD. Jedną z nich, nagraną w licheńskim sanktuarium Matki Bożej, Związek Producentów Audio-Video uhonorował tytułem „Podwójnej Platynowej Płyty 2003”.
Recital u św. Mateusza zapoczątkował wykonaniem Fantazji chromatycznej i Fugi Jana Sebastiana Bacha, opracowanej na organy przez Maxa Regera. Finezja wykonawcza przydała temu wyjątkowo trudnemu utworowi, uważanemu za szczytowe osiągnięcie twórczości fortepianowej Bacha, przejrzystości i wewnętrznej logiki.
Następnie zabrzmiał Chorał h-moll - jeden z trzech chorałów napisanych przez Césara Francka na krótko przed śmiercią. Dzieło to zdaje się być swoistą sumą osobistych refleksji Francka, dotyczących przemijania i śmierci. Przemyślana konstrukcja, precyzyjna ekspozycja powtarzającego się tematu, mistycyzm części finałowej - wszystko to przydało interpretacji niezwykłej głębi i poetyckiego czaru. Mistrzostwo techniczne, połączone z dążeniem do ukazania duchowej istoty dzieła, sprawiło, że słuchacze obcowali z grą organową nacechowaną prawdziwym artyzmem. Natchniona kompozycja Francka odnalazła w Andrzeju Chorosińskim wykonawcę potrafiącego trafnie oddać jej powagę i wzniosłość. Kiedy ucichły ostatnie dźwięki Franckowskich improwizacji, przez chwilę panowała niezmącona cisza, po czym rozległy się gorące brawa.
Na wyróżnienie zasłużyła również prezentacja I Sonaty organowej d-moll Alexandra Guilmanta. Ten organowo-symfoniczny utwór porwał publiczność swą pełną dramatyzmu akcją muzyczną.
Kolejny koncert u św. Mateusza potwierdził opinię, iż prof. Irena Wisełka-Cieślar (kierownik artystyczny Niedzieli z muzyką...) zaprasza do Łodzi artystów o ustalonej renomie. Ich występy łódzka publiczność przyjmuje wyjątkowo gorąco, a nawet, jak to miało miejsce na zakończenie recitalu Andrzeja Chorosińskiego - entuzjastycznie. Mistrzowski recital poprowadził red. Janusz Janyst.
Nie chcemy wprowadzać przymusu uczestnictwa w lekcjach religii. Uczeń może wybrać: albo lekcje religii, albo etyka, ale jakieś wychowanie do wartości w szkole musi być - powiedział PAP przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp Wojciech Osial.
Według bp. Osiala w obliczu kryzysów, jakim stawiać czoła muszą dziś młodzi ludzie, troska o ich wychowanie nabiera szczególnego znaczenia. Podkreślił, że Kościół proponuje integralną wizję wychowania, w której szczególne miejsce zajmuje sfera duchowa, religijna i wychowanie do wartości.
Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę przypominamy losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
Od początku wydawało mi się to dziwne. Nikt inny, tylko Donald Tusk dostał „raport CIA”? A co z innymi przywódcami? Dostali te same informacje, ale byli na tyle roztropni, że się tym nie podzielili? Coś tu nie grało. Szczególnie, że po mocnych, rzuconych publicznie słowach, nie poszły praktycznie żadne poważne kroki. Co więcej, po kilku dniach okazało się, że „raportu CIA” nie dostał nawet minister obrony narodowej. I tutaj sprawa się rypła.
Okazało się, że Donald Tusk 10 września br. W towarzystwie swoich odpowiedników z grupy Wyszehradzkiej skłamał, czy też jak kto woli „był nieprecyzyjny”. Nawet w tej drugiej wersji, takie działanie, połączone ze straszeniem obywateli jest co najmniej niepoważne!
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.