We wschodniej części Rzeszowa, w dzielnicy Wilkowyja, przy międzynarodowej drodze E-40 położony jest kościół Ojców Pijarów pw. św. Józefa Kalasancjusza. Jest to jedna z nowszych budowli sakralnych miasta.
Zanim została wzniesiona zakonnicy pijarscy wraz z parafianami musieli pokonać wielorakie trudności, wynikające głównie z polityki wyznaniowej władz komunistycznych.
Inicjatywa utworzenia ośrodka duszpasterskiego na Wilkowyi wyszła od ordynariusza przemyskiego bp. Ignacego Tokarczuka, który pragnął otoczyć opieką religijną mieszkańców rozwijającej się dzielnicy.
W tym celu, na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, zwrócił się on do Prowincjała Pijarów z propozycją podjęcia przez nich tego wyzwania. Uzyskał pozytywną odpowiedź. W następstwie tego, w
roku 1974, pracę w Rzeszowie rozpoczął pierwszy pijar, ks. Lucjan Pabiańczyk. Najpierw (we wrześniu 1974 r.) nabył blisko półhektarową parcelę z dwoma budynkami mieszkalnymi. W jednym z nich urządził
prowizoryczną kaplicę zakonną. Działania te, mimo iż podejmowane były w wielkiej tajemnicy i przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności, zwróciły uwagę organów bezpieczeństwa PRL. Otoczyły one powstający
ośrodek duszpasterski „opieką”, a ks. Pabiańczyka kilkakrotnie skazywano na karę grzywny. Mimo oporów władz cywilnych kaplica zyskała wkrótce kościelny status kaplicy półpublicznej, a jej
poświęcenia dokonał 25 grudnia 1974 r. pomocniczy biskup przemyski, Tadeusz Błaszkiewicz. Co więcej, półtora roku później (30 czerwca 1976 r.) ośrodek duszpasterski Ojców Pijarów podniesiono
do rangi parafii. Pierwszym jej proboszczem został ks. Michał Górawski. Nowy duszpasterz zajął się głównie integrowaniem wspólnoty parafialnej, ożywieniem życia religijnego.
Poczynił również wstępne kroki przygotowujące budowę nowego kościoła.
Budową ośrodka katechetycznego i kościoła pijarskiego zajął się dopiero następca ks. Górawskiego, ks. Kazimierz Zborowski. Kapłan ten posiadał doświadczenie w sprawach budowlanych, gdyż na poprzedniej
placówce, w Hebdowie, prowadził budowę kościoła. Po przybyciu do Rzeszowa wystarał się - najpierw na drodze administracyjnej - o odpowiednie zezwolenia, a następnie, przy wsparciu wspólnoty
parafialnej, zajął się realizacją stojących przed nim zadań. W 1984 r. wzniesiono Dom Katechetyczny, w którym zlokalizowano tymczasową kaplicę parafialną. W następstwie tych czynności starą, prowizoryczną
kaplicę rozebrano. Na jej miejscu (15 kwietnia 1986 r.) rozpoczęto prace budowlane przy wznoszeniu nowej świątyni.
Projekt obiektu sporządził rzeszowski architekt mgr inż. Andrzej Piątek. Jego konstruktorem był inż. Piotr Sobierajski. Nadzór nad inwestycją sprawował ks. Zborowski, kierownikiem budowy był inż.
Franciszek Jachowicz. Dzięki wsparciu moralnemu i materialnemu wspólnoty parafialnej, władz zakonnych i diecezjalnych udało się przezwyciężyć różnorakie trudności organizacyjne i aprowizacyjne, i stosunkowo
szybko ukończyć najważniejsze prace budowlane. Już we wrześniu 1990 r. oddano na potrzeby liturgii dolny kościół. Po zakończeniu prac w górnym kościele biskup rzeszowski Kazimierz Górny, dokonał
poświęcenia nowej świątyni (23 sierpnia 1992 r.), która otrzymała wezwanie św. Józefa Kalasancjusza, założyciela Zakonu Pijarów. Siedem lat później, ten sam hierarcha konsekrował świątynię i jej
ołtarz.
Kościół pijarski jest budowlą dwukondygnacyjną, o nowoczesnej architekturze. Jego dach zdobi smukła sygnaturka, południową stronę - dzwonnica o strzelistym kształcie.
Zakonnicy pijarscy już po raz drugi wpisali się pięknymi zgłoskami w dzieje Rzeszowa - w okresie Pierwszej Rzeczypospolitej prowadzili w mieście znaną i cenioną szkołę średnią, obecnie stworzyli
prężny ośrodek duszpasterski. Dzięki swojej pracy nie tylko zintegrowali społeczność parafialną, ale również wznieśli piękną świątynię, która swoim architektonicznym wyglądem wzbogaciła sakralny klimat
miasta.
Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek
Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich
kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje
zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby
postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość
w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku,
dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie
uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...
Dziecko wiszące nad przepaścią,
próbujące sforsować parapet okna lub
barierkę balkonu – skąd my to znamy?
Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś
doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych
koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się
brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii
Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich
mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą
siostrą Eduardą w domu swojego dziadka
w mieście Juranda, leżącym w północno-
-wschodniej Brazylii.
Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt
niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo.
W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły
się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł.
Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć
i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże,
malec pogruchotał sobie czaszkę, a część
tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz.
Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego
stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki
w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną
drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze
jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano
mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne,
prawie żadne.
Iz 58 należy do części księgi związanej z czasem po powrocie z wygnania. Trwa post i modlitwa, a równocześnie trwa krzywda ubogich. Prorok dostaje polecenie: „Wołaj na całe gardło”. To mowa publiczna, w tonie upomnienia. Lud pości i pyta, czemu Bóg „nie widzi”. Odpowiedź dotyka dnia pracy. W dzień postu załatwia się interesy i „uciska” robotników. Pojawia się spór i przemoc. Zewnętrzne znaki żałoby zostają nazwane: skłanianie głowy „jak sitowie” i leżenie w worze z popiołem. Hebrajskie określenie sitowia oznacza trzcinę bagienną, łatwo uginającą się pod palcami. Prorok pokazuje więc gest, który można wykonać bez przemiany życia. „Post, który wybieram” zostaje opisany czasownikami wyzwolenia. Należy rozwiązać więzy nieprawości, zerwać jarzmo, wypuścić uciśnionych. Potem idą czyny bardzo konkretne. Należy dzielić chleb z głodnym, wprowadzić pod dach biednych tułaczy, okryć nagiego, nie odwracać się od człowieka „z własnego ciała”. Hebrajskie bāśār oznacza także krewnego, więc odpowiedzialność zaczyna się najbliżej. Wers 8 używa obrazu świtu. Światło wschodzi, a „chwała Pana” idzie z tyłu jako osłona. W 9a pada obietnica: „Oto jestem” (hinneni). To słowo pojawia się w Biblii jako odpowiedź gotowości, na przykład u Samuela w noc powołania. Prorok ukazuje post, który otwiera drogę do wysłuchanej modlitwy i do uzdrowienia relacji społecznych. W wersecie 1 pojawia się obraz trąby. Hebrajskie skojarzenie prowadzi do szofaru, rogu używanego do ogłaszania świąt i alarmu. Ten sam dźwięk ma obudzić sumienie wspólnoty. W tle stoją także posty pamięci po katastrofie, o których mówi Za 7-8.
O zadaniach wychowawców katolickich przypomniał papież w przesłaniu skierowanym do uczestników 70. Kongresu Edukacji Religijnej w Los Angeles, który odbywa się w Anaheim, podpisanym przez Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolina.
W dokumencie czytamy, iż papież ma nadzieję, że te dni modlitwy, formacji i wspólnoty będą okazją do prawdziwej odnowy duchowej. Cytując List apostolski Kreślić Nowe Mapy Nadziei wyrażono przekonanie, że uczestnicy Kongresu jako osoby poświęcające się edukacji religijnej, doskonal zdają sobie sprawę, że „prawdziwy nauczyciel budzi pragnienie prawdy” (2.2). „Pogłębiając swoją relację z Jezusem, który jest Prawdą (por. J 14, 6), i pozostając wiernymi i radosnymi uczniami w swoim codziennym życiu, wasza autentyczność jako wychowawców i liderów katechetycznych pozwoli wam przekazywać Ewangelię w taki sposób, aby prowadziła ona do prawdziwego spotkania z Panem i przyczyniała się do budowania trwałej i ożywiającej kultury” - czytamy w papieskim przesłaniu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.