Niezwykłe wydarzenie sportowe, a zarazem społeczne, miało miejsce niedawno na obrzeżach naszej diecezji. W dniach 16-24 września niepełnosprawny sportowiec Zbigniew Stefaniak przebiegł - o
kulach! - trasę około 110 km. Sportowiec promował w ten sposób ideę sportu dla niepełnosprawnych oraz odbywającą się w dniach 17-28 września Paraolimpiadę w Atenach.
Organizatorem biegu była łódzka firma „Angelos” Promocja i Reklama Sp. z o.o., we współpracy z Rudzkim Klubem Sportowym, Medycznym Studium Zawodowym nr 2 w Łodzi oraz Poradnią Sportową „Twoje
Zdrowie”. Patronat honorowy nad biegiem objęli Prezydent Miasta Lodzi i Marszałek Województwa Łódzkiego.
Zbigniew Stefaniak jest mieszkańcem gminy Łęczyca, znanym i szanowanym. Jest człowiekiem o wielkim harcie ducha i sile charakteru. Choć od dziecka jest osobą niepełnosprawną, z porażeniem mózgowym,
chce i potrafi pokazać, jak aktywnie i satysfakcjonująco można żyć. Swoją postawą udowadnia, że można być niepełnosprawnym, ale zarazem niezależnym i czynnym. Pragnie w ten sposób dać przykład -
szczególnie młodzieży - że w życiu można osiągnąć wiele, pracując i realizując konsekwentnie swoje plany.
Bieg Zbyszka Stefaniaka rozpoczął się na Rynku Startego Miasta w Łodzi. Kibicowała mu młodzież szkolna wraz z opiekunami, szczególnie ze szkół integracyjnych. Niepełnosprawny biegacz chętnie rozmawia
z młodzieżą, co niejednokrotnie miało miejsce na trasie jego biegu. Szczególnie w Łęczycy i Ozorkowie był serdecznie witany przez władze miast i młodzież gimnazjalną. Promował wówczas ideę sportowego
stylu życia.
Inne miejscowości na trasie biegu Stefaniaka to: Stryków, Głowno, Bielawy i Piątek. W wielu z nich na sportowca czekali przedstawiciele władz, wręczano mu prezenty. Zapraszano go także na spotkania
z młodzieżą przy okazji przyszłorocznego biegu.
Zbyszek Stefaniak jest biegaczem o kulach na miarę olimpijczyka. Do biegania używa jednak siły swych rąk, gdyż z powodu porażenia mózgowego ma niesprawne nogi. W sportowych zmaganiach osoby z niesprawnymi
nogami startują w biegach na wózkach inwalidzkich. Zbyszkowi udało się, dzięki pomocy nauczycieli, wytrenować ręce. Nie musi jeździć na wózku, jest niezależny. Przemieszcza się po Polsce i świecie samodzielnie,
biorąc udział w wielu biegach i maratonach. Wszędzie zdobywa nagrody i wyróżnienia. Nie występuje w kadrze olimpijskiej, ponieważ... nie ma dla niego kategorii sportowej! Świat nie uznał dotąd, aby bieganie
o kulach było możliwe. Ale - jak się okazuje na przykładzie Zbyszka - jest to możliwe.
Dlatego agencja „Angelos” podjęła próbę poszukiwania możliwości odnalezienia w świecie konkurentów dla Zbigniewa Stefaniaka i starania się o stworzenie dla biegaczy o kulach olimpijskiej
konkurencji sportowej.
Czytany dziś po raz drugi w tym miesiącu, fragment Księgi Mądrości warto ustawić na tle sporu, z którego wyrasta. W rozdziale drugim bezbożni wyłożyli swoją filozofię. Życie jest krótkie i przypadkowe, po śmierci nie ma nic, korzystajmy więc z rzeczy, a sprawiedliwego, który nam swoją postawą wyrzuca winy, „skażmy na śmierć haniebną - przecież, jak mówi, Bóg się o niego zatroszczy” (por. Mdr 2,1-20). Rozdział trzeci jest odpowiedzią Boga na tę prowokację: „zdawało się oczom głupich, że pomarli… a oni trwają w pokoju”.
Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne dochodzenie. Diecezja: chcemy nieść uzdrowienie
2026-08-13 18:51
Vatican News
Bożena Sztajner/Niedziela
Jak informuje Vatican News emerytowany biskup Broome w Australii Christopher Alan Saunders został uznany za winnego 13 przestępstw o charakterze seksualnym wobec dwóch młodych Aborygenów. Obecny ordynariusz diecezji, bp Tim Norton, zapewnił o bliskości z ofiarami i podziękował im za odwagę. „Zrobimy wszystko, co możliwe, aby nieść im nadzieję i uzdrowienie” – podkreślił.
Rana pozostawała otwarta od 2020 roku, kiedy pierwsze informacje w tej sprawie zostały upublicznione. Następnie, w 2023 roku, liczące 200 stron dossier przekazane przez australijskie władze kościelne Dykasterii Nauki Wiary pomogło rzucić światło na sprawę.
Przez półtora miesiąca nie było żadnych wieści na temat bp. Juana Abelardo Maty. Władze odmawiały podania informacji na temat miejsca pobytu duchownego i jego stanu zdrowia. Teraz w rządowych mediach pojawiło się nagranie, w którym uwięziony biskup mówi: „Dziękuję, czuję się dobrze”.
Przez ten czas nie było żadnych informacji na temat zaginionego biskupa. Rząd wprawdzie ogłosił 4 lipca, że został on odesłany do domu po przesłuchaniu dotyczącym pochodzenia niektórych jego aktywów finansowych oraz domniemanych powiązań rodzinnych uznanych za niezgodne ze „stanem kapłańskim”. Wersja ta została zakwestionowana przez organizacje praw człowieka, które potępiły arbitralność zatrzymania. Do momentu opublikowania nagrania nie było możliwe niezależne zweryfikowanie miejsca pobytu emerytowany biskupa Estelí ani stanu jego zdrowia. Na nagraniu rozpowszechnionym w rządowych mediach widać, że hierarcha znajduje się w swoim domu. W swej wypowiedzi nie odnosi się on do swej półtoramiesięcznej nieobecności. Zapewnia jedynie, że czuje się dobrze.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.