Był bystrym obserwatorem życia i przyrody, i związanego z nią człowieka. Pejzaż polski podniósł do świetności dzięki najgłębszemu odczuciu charakteru ludu i polskiej przyrody. Życie oddawał środkami realistycznymi, nie pociągały go techniczne finezje impresjonizmu” – napisał o twórczości Józefa Chełmońskiego, jednego z najważniejszych polskich malarzy XIX wieku, prof. Juliusz Starzyński. Ekspozycja obejmuje prawie 200 dzieł: szeroki wybór obrazów olejnych oraz akwarel i prac rysunkowych pochodzących z wielu kolekcji prywatnych oraz ze zbiorów muzealnych, krajowych i zagranicznych. Nie tylko prof. Andrzej Szczerski, dyrektor krakowskiego muzeum, uznaje ją za jedną z najważniejszych, najbardziej znaczących i najbardziej spektakularnych wystaw w historii polskiego muzealnictwa. Dzieła Chełmońskiego warto podziwiać jako wybitne przykłady XIX-wiecznego realizmu. Artysta utrwalał współczesny sobie świat, który – choć realny i powszedni – był przefiltrowany przez jego emocjonalność. To emocje nadawały realizmowi rys romantyzmu. Krakowska wystawa – ostatnia z trzech prezentacji dzieł Chełmońskiego (po Warszawie i Poznaniu) – wieńcząca wieloletni projekt badawczy, została wzbogacona o obraz Powrót z balu. Namalowany przez artystę w Monachium, dotychczas niepokazywany i nieznany, został wypożyczony z prywatnej kolekcji. Pokazano także dwa pastelowe wizerunki malarza autorstwa Leona Wyczółkowskiego oraz portret córki artysty – Wandy Chełmońskiej, wykonany przez Olgę Boznańską. /w.d.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
