W tym roku parafialne święto połączone było z diecezjalnymi obchodami 200-lecia Żywego Różańca, stąd też liczna obecność członków kół różańcowych wraz z moderatorką diecezjalną Renatą Przewoźnik. Jak co roku przybyła także piesza pielgrzymka z Brańska, na czele z zelatorką dekanalną Bożeną Aleksiejuk.
Spotkanie rozpoczęła konferencja wygłoszona przez salezjanina ks. Henryka Woźnowskiego, który przybliżył zgromadzonym historię Żywego Różańca i jego założycielki bł. Pauliny Jaricot. Wskazał ją jako przykład całkowitego poświęcenia się sprawom Bożym. Ta zwykła dziewczyna, dzięki swojemu zapałowi ewangelizacyjnemu i przy całkowitym zaufaniu Bogu w dobrej i złej doli, zainicjowała dzieło, które obecnie liczy kilka milionów członków i jest modlitewnym zapleczem Kościoła.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Kolejnym punktem była wspólna modlitwa różańcowa w intencji dziękczynnej za dzieło Żywego Różańca oraz w sprawach Kościoła świętego i naszej Ojczyzny.
Reklama
W samo południe rozpoczęła się suma odpustowa, której przewodniczył i słowo Boże wygłosił ks. Woźnowski, a koncelebrowali: ks. kan. Krzysztof Napiórkowski – kustosz domanowskiego sanktuarium, ks. Marian Szerszeń, ks. Sylwester Falkowski oraz ks. moderator oazy z archidiecezji białostockiej, która w Domanowie odbywa swoje rekolekcje wakacyjne. Koła różańcowe przygotowały Liturgię Słowa, a oprawę muzyczną zapewnił zespół ludowy „Mianka” z Mnia. W kazaniu ks. Woźnowski mówił o sile modlitwy wypowiadanej z wiarą. Taką skuteczną modlitwą może być nawet samo przyzywanie imienia Jezus, na co przytaczał wiele przykładów ze swojego kapłańskiego doświadczenia, zwłaszcza z wieloletniej posługi kapelana szpitalnego. Kiedy chory i bliski śmierci człowiek nie ma już siły mówić, jego modlitwą jest nawet samo wzięcie do ręki różańca. To pomaga odnaleźć mu sens swojego cierpienia, dodaje otuchy i przygotowuje na bliskie spotkanie z Bogiem. Na koniec kaznodzieja przytoczył wiersz, w którym jak refren, przez całe nasze życie, powtarzają się, tak często wypowiadane podczas Różańca słowa: Zdrowaś Maryjo.
Na zakończenie Mszy św. ks. kustosz podziękował wszystkim za przybycie i wspólną modlitwę, szczególne słowa wdzięczności kierując do kapłanów, członków oazy, czynnych uczestników procesji, zespołu ludowego „Mianka” oraz parafian, którzy ofiarowali kwiaty i przygotowali kompozycje kwiatowe przed kościołem. Po nim głos zabrał ks. kan. Roman Kowerdziej, duszpasterz wspólnot maryjnych naszej diecezji.
Zwieńczeniem uroczystości była procesja eucharystyczna, po której wybrzmiało dziękczynne Ciebie, Boga, wysławiamy. Wiele osób oddało cześć Pani Domanowskiej przez obejście na kolanach ołtarza z Jej ukoronowanym wizerunkiem.
