Reklama

W wolnej chwili

Mistrz

„Nie licz już. Ja sobie dodaję jeszcze lat… Nie licz”. Nie do końca jestem posłuszna. Uparcie odliczam kolejne lata od chwili, kiedy Cię poznałam, jedynie nie wypowiadam liczby na głos.

2026-06-23 14:23

Niedziela Ogólnopolska 26/2026, str. 62

[ TEMATY ]

Do powiedzenia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ilekroć w drodze na koncerty przejeżdżaliśmy z chórem obok katedry częstochowskiej, ks. Kazimierz rzucał tradycyjnie żartobliwe: „A w tym kościele podawałem Margitę do Pierwszej Komunii św.”. Tak się ta znajomość rozpoczęła, pierwszokomunijnie, zanim bowiem mnie „podał”, ks. Kazimierz do tej Pierwszej Komunii mnie przygotował. Przekazał, co w niej najważniejsze, wszystkiego wyuczył i wymusztrował porządnie. A przy okazji wyłuskał mój muzyczny talent. W jego dziecięcej katedralnej scholi przez kilka lat piszczałam nieco jeszcze mysim głosikiem. „Musi być dobra” – usłyszała od niego moja mama, gdy przy okazji jakiejś uroczystości w katedrze wspomniała mu o moich planach studiowania na ówczesnym ATK. Dałam radę. Dostałam się i choć nie poszłam w jego ślady, bo zamiast muzykologii wybrałam psychologię, to lata studiów pamiętam głównie przez pryzmat chóru akademickiego, który prowadził i w którym byłam już całkiem konkretnym altem. Choćby same historie z tych pięciu chóralnych lat wystarczyłyby na książkę o nim, potężne tomisko. Uzbierało się tych historii, oj, uzbierało. Działo się, oj, działo. Zjechaliśmy razem kawał Europy, przekraczając każdego roku żelazną kurtynę, granicę systemów. My, młodzi, zachłystywaliśmy się tym wolnym, bogatym światem, a on cieszył się z nami, ale dbał, byśmy z tego zachłyśnięcia nie dostali zawrotu głowy, nie zgubili po drodze tego, co ważne, nie zgubili wartości. Krytycznym okiem patrzył na to, co Francja – nasza ukochana, najczęściej odwiedzana przez chór Francja – zrobiła ze swoim chrztem. „Grzmiał” nad nią jak nad fałszującym chórzystą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 26/2026 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czasownik czy rzeczownik

Chodzi tu nie o ćwiczenia czy przypomnienia z gramatyki, jak by sugerował tytuł, ale o nasze, ludzkie, postawy w codzienności.

Odniesienia do Pana Boga, świata, bliźniego i siebie samego. Bezpieczniej i sensowniej jest określać się przez czynność niż przez funkcję. Czasownik mówi o czymś konstruktywnym, o zamiarze, wysiłku, dokonaniach. Rzeczownik podkreśla zaś funkcję, pozycję, znaczenie. Tamten jest dynamiczny, twórczy, ten – statyczny, wręcz kostyczny. Chodzi o to, na czym koncentruje się uwaga i gdzie pada główny akcent. Jestem uznanym nauczycielem czy raczej uczę, wychowuję, kształtuję, przekazuję wiedzę? Jestem znanym lekarzem czy też bardziej staram się przynosić ulgę chorym i dbam o ich kondycję? Jestem sławnym kucharzem czy po prostu gotuję z pasją i oddaniem, żeby karmić ludzi i dawać im przyjemność? Zajmuję się duszpasterstwem, znam ludzi i próbuję na wszelki sposób dotrzeć do nich z Ewangelią i Bożą pociechą czy też jestem dostojnym proboszczem, kanonikiem, prałatem? Jeśli moje myślenie i uwaga są przy tym, co robię i chcę to wykonywać jak najlepiej, to nie koncentruję się na tytułach, funkcjach i należnej z tego tytułu estymie. Wydaje się, że najzdrowiej by było, gdyby osobistą wartość i satysfakcję odnajdywać w działaniu, poświęceniu, ofierze. A może jedno nie wyklucza drugiego? Na zasadzie: trochę tego i trochę tamtego? W zdaniu muszą być podmiot i orzeczenie, to podstawa, więc i czasownik, i rzeczownik. Czy jednak nie ma subtelnej różnicy w powiedzeniu: „jestem lekarzem, więc leczę”, a „zajmuję się ludzką chorobą, leczę, bo jestem do tego przygotowany i temu oddany”? Tam jest najpierw szyld, a tu widać troskę o pacjenta. Ksiądz Bronisław Dembowski, późniejszy biskup włocławski, wspominał o swoim pierwszym zetknięciu w Stanach Zjednoczonych z Odnową w Duchu Świętym. Pewna kobieta go zapytała: „Jezus jest twoim Panem?”. Odpowiedział nieco oburzony: „Jestem katolickim księdzem”. Ona zaś: „OK, ale czy Jezus jest twoim Panem?”.
CZYTAJ DALEJ

Siemiatycze: Figura św. Michała Archanioła spadła z bramy kościoła podczas gwałtownej wichury

2026-07-02 07:31

[ TEMATY ]

św. Michał Archanioł

pogoda

facebook.com/podlasie24/zrzut ekranu

– Jak my będziemy żyć bez Świętego Michała? – takie pytanie można było usłyszeć w środę, 1 lipca, wśród parafian po tym, jak podczas gwałtownej wichury runęła z bramy kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Siemiatyczach figura św. Michała Archanioła - informuje portal siemiatycze.podlasie24.pl.

Silna, choć krótka burza, która po południu przeszła nad Siemiatyczami, doprowadziła do oderwania figury od postumentu. Rzeźba runęła z dużej wysokości i roztrzaskała się o ziemię. Na szczycie bramy pozostał jedynie fragment przedstawiający smoka, z którym walczy Archanioł.
CZYTAJ DALEJ

Nazaretanki: Rzym pomaga nam wrócić do naszych korzeni

2026-07-03 19:57

[ TEMATY ]

Rzym

nazaretanki

s. Alina Furczyk CSFN/Vatican Media

27 nazaretanek z Polski, Białorusi i Rosji przeżywa w Wiecznym Mieście miesiąc modlitwy, formacji.

27 nazaretanek z Polski, Białorusi i Rosji przeżywa w Wiecznym Mieście miesiąc modlitwy, formacji.

Choćbyśmy miały domy na całym świecie, powinnyśmy wracać do Rzymu, bo tu jest nasze gniazdo – mówiła bł. Franciszka Siedliska, założycielka Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Tę myśl realizuje program „Powrót do Gniazda”, w ramach którego 27 nazaretanek z Polski, Białorusi i Rosji przeżywa w Wiecznym Mieście miesiąc modlitwy, formacji i odkrywania na nowo duchowego dziedzictwa zgromadzenia.

Jak wyjaśnia w rozmowie z polską sekcją Vatican News s. Alina Furczyk CSFN, program nawiązuje do pragnienia bł. Franciszki Siedliskiej, która chciała, aby każda nazaretanka wracała do miejsca narodzin zgromadzenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję