Jak się odnaleźć w zalewie wciąż nowych informacji, napływających SMS-ów, powiadomień na naszych komórkach, w gąszczu porad internetowych i przestróg (tych budzących lęk i wywołujących poczucie zagrożenia)? Tu warto przypomnieć, że cyfrowy świat został tak zaprojektowany, by nas maksymalnie angażować. Algorytmy m.in. mediów społecznościowych zostały w taki sposób zaprojektowane, by przyciągać uwagę i utrzymywać nas w stanie ciągłego rozproszenia. Smartfony same w sobie nie są złe, jednak tylko do momentu, kiedy to my nad nimi panujemy, a nie kiedy to one mają nad nami władzę. Dlatego właśnie warto systematycznie dbać o oderwanie się od nich, o postawienie sobie wyraźnych granic. Przecież potrzebujemy wsłuchania się w siebie i swoje potrzeby. A wtedy na pewno łatwiej będzie o dobre i kreatywne rozwiązania.
Jak więc zadbać o higienę cyfrową? Oto nasze propozycje:
• spędzanie czasu na łonie przyrody, choćby spacer po parku, pozwala mózgowi się zrelaksować i zresetować, a przez to uporządkować myśli; • wyłączenie się choć na krótko ze świata cyfrowego, z informacji daje umysłowi możliwość naładowania baterii i większą wewnętrzną swobodę; • znalezienie odpowiednich proporcji między korzystaniem ze smartfona a dbaniem o relacje; • spędzanie czasu z bliskimi i przyjaciółmi – bez telefonu(!); • znalezienie sposobu na radzenie sobie ze stresem (często bowiem spędzanie długiego czasu on-line jest sposobem na odsunięcie od siebie trudnych spraw); • zmiana nawyków – często to właśnie przyzwyczajenia pchają nas w kierunku smartfona (do porannej kawy proponujemy zamiast przeglądu wiadomości – kilka stron książki); • znalezienie ulubionych aktywności i pasji lub powrót do nich (to na pewno skutecznie odciąga od ciągłego zerkania w ekran).
Najważniejsze to małe kroki, które pozwolą na powrót do spokojnej i kreatywnej codzienności.?
Dziś opowiem wam bajkę. Dawno, dawno temu (dokładnie dziesięć lat, ale bajki zaczynające się w sposób tradycyjny brzmią jakoś bardziej dostojnie), w święto Ofiarowania Pańskiego, Dzień Życia Konsekrowanego i Matki Bożej Gromnicznej, jednym słowem – 2 lutego dwoje bardzo młodych i bardzo zakochanych ludzi stanęło przed ołtarzem, by wobec Boga, rodziny, przyjaciół, bliższych i dalszych znajomych (i całkiem nieznajomych, była bowiem wówczas obecna także pewna pani, która zapytana, czy jest ze strony pana młodego, czy panny młodej, odpowiedziała, że wpadła tak po prostu, bo bardzo lubi śluby) złożyć najważniejszą w swoim życiu przysięgę. Ona głosem drżącym z emocji, on spiżowym i jasnym obiecywali sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że jedno nie opuści drugiego aż do śmierci. Później były oklaski, kilometrowe życzenia, mnóstwo wzruszeń (panna młoda jako osoba nadzwyczaj wrażliwa chlipała z emocji w chusteczki, które pan młody skrzętnie chował do kieszeni marynarki fraka, jako że suknie ślubne zwyczajowo kieszeni nie mają). Były tańce, tort, a nawet śpiewy, choć wesele było bezalkoholowe. Mówiono im, że dzień ślubu będzie najpiękniejszym dniem ich życia. Oni wierzyli, lecz jak się okazało, okłamano ich mniej lub bardziej świadomie.
Założyciel Zgromadzenia Synów Najświętszego Odkupiciela (Redemptorystów Zaalpejskich), ks. Michael Mary Sim FSsR., został ekskomunikowany po uznaniu go za winnego schizmy. Decyzję ogłosił 27 lipca biskup Aberdeen Hugh Gilbert, dwa dni po bezprawnej konsekracji biskupiej duchownego na szkockiej wyspie Papa Stronsay.
Podziel się cytatem
Według biskupa Gilberta podstawą wyroku było przyjęcie przez wspólnotę pod kierownictwem ks. Sima poglądów sedewakantystycznych, odrzucających prawowitość papieży od Soboru Watykańskiego II, w tym papieża Leona XIV. Dodatkowym powodem była konsekracja biskupia bez mandatu papieskiego, przeprowadzona 25 lipca przez kanadyjskiego biskupa sedewakantystę Pierre'a Roya przy współudziale dwóch innych biskupów związanych z tym nurtem.
Polak został aresztowany za akty wandalizmu w miejscu pielgrzymkowym Medziugorje w Bośni i Hercegowinie. Jak poinformował bośniacki dziennik „Dnevni avaz” sprawcą jest Polak, który w nocy z 27 na 28 lipca zbeszcześcił oblewając czarną farbą figury Matki Bożej na Górze Objawień - Podbrdo oraz przy Błękitnym Krzyżu i podpalił ołtarz polowy za kościołem parafialnym św. Jakuba. Został aresztowany we wsi Cerno koło Ljubuškiego. Wcześniej przebywał w tym miejscu jako pielgrzym.
Przy figurze Matki Bożej umieścił obelżywy napis: „Diabeł w spódnicy”. Ponadto na zbeszczeszczonych miejscach znalazły się graffiti oraz transparenty z hasłami przeciwko miejscu pielgrzymkowemu i wizjonerom objawień maryjnych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.