Chrześcijanie różnych Kościołów spotkali się 20 stycznia w kościele Świętej Trójcy w Cieszynie na modlitwie i rozważaniu Słowa Bożego. Nabożeństwu przewodniczył bp R. Pindel, wyrażając radość ze wspólnego spotkania. Zgromadzonych powitał dziekan ks. Jacek Gracz. Przypomniał słowa Jezusa z Ostatniej Wieczerzy: „Ojcze, spraw, aby byli jedno” i podkreślił potrzebę jedności pod przewodnictwem jednego Pasterza.
Kazanie wygłosił bp Adrian Korczago, zwierzchnik diecezji cieszyńskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Wskazał, że modlitwa o jedność nie może ograniczać się do jednego tygodnia w roku. – Życzę, byśmy, mieszkając obok siebie, zaczęli intensywniej zamieszkiwać ze sobą – mówił. Podkreślił, że więź pokoju rodzi się z relacji budowanych wytrwale i uczciwie. – Więzi nie da się zbudować od przypadku do przypadku. Liczy się częstotliwość spotkań, zaufanie i wspólne działania. Jeśli pragniemy postarać się tworzyć więź pokoju, potrzeba nam zdecydowanie większej ekumenicznej empatii niż ta, jaką dotąd sobie okazywaliśmy – zaznaczył. Dodał, że pokój wymaga uczciwości, prawdy i solidarności oraz tworzenia przestrzeni dialogu. – Jesteśmy razem, by spoglądać w przyszłość, zasadzając ziarno pokoju w naszych sercach. To zależy od nas. To jest możliwe – podsumował.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Goście ekumeniczni przekazali pozdrowienia. Bp Marian Niemiec, przewodniczący śląskiego oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej, przypomniał, że wspólna modlitwa ma sens tylko wtedy, gdy wypływa z serca. Nawiązując do hasła tygodnia, podkreślił teologiczną głębię jedności. – Jedno ciało, jeden duch, jedna nadzieja. My, usprawiedliwieni przez wiarę i ochrzczeni, stanowimy ciało Jezusa. Jesteśmy różni, ale wszyscy potrzebni – powiedział. Przypomniał też początki Tygodnia Modlitw: – Początkowo kościoły modliły się osobno. Aż w końcu stwierdzono: jakże to? Modlimy się o to samo, a osobno? Módlmy się razem.
Głos zabrał również bp senior Marek Izdebski, reprezentujący Kościół ewangelicko-reformowany i Polską Radę Ekumeniczną. – Cieszę się, że dzięki temu zaproszeniu głos mojego Kościoła może być tutaj usłyszany – podkreślił. Zauważył, że w jego parafii nabożeństwa ekumeniczne przyciągają więcej wiernych niż zwykłe. Na koniec podzielił się anegdotą o krzyżu. – Kardynał Grzegorz Ryś dał mi prezent. A wiecie, co dostałem? Krzyż. A wiecie, od kogo on go dostał? Od papieża Benedykta XVI. Także noszę jako biskup senior krzyż papieski – uśmiechnął się.
Ks. Michał Kuryło, proboszcz parafii prawosławnej, przypomniał, że wspólnota prawosławna znalazła przed laty dom w kościele Trójcy Przenajświętszej w Bielsku-Białej. – Naturalne było, że parafia otrzymała wezwanie Świętej Trójcy – wspominał. Dodał, że prawosławni świętują nowy rok 13 dni później. – To nie rok ma być dobry – to my mamy być dobrzy dla siebie. Jeśli będziemy dobrzy i będziemy otrzymywać dobro, wtedy ten rok będzie szczęśliwy – powiedział.
Nabożeństwo zakończyło się wspólnym błogosławieństwem biskupów. Śpiewały Chór Ewangelicki oraz Katolicki Chór Kościelny „Lutnia”.
