Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Weekendy powołaniowe

Jednym z wymiarów słowa powołanie jest zaproszenie do służby Bogu i człowiekowi w kapłaństwie. Wzbudzaniu tej łaski służą szczególnie weekendy powołaniowe w Arcybiskupim Wyższym Seminarium Duchownym. Ich ideę przybliża nam rektor ks. kan. dr Zbigniew Woźniak.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 52/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Szczecin

Archiwum AWSD

Przełożeni seminarium i klerycy wraz z młodymi uczestnikami weekendu powołaniowego

Przełożeni seminarium i klerycy wraz z młodymi uczestnikami weekendu powołaniowego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Robert Gołębiowski: Księże Rektorze przedstawmy najpierw aktualny stan osobowy alumnów naszego seminarium.

Ks. Zbigniew Woźniak: Obecnie w seminarium jest dwunastu kleryków, którzy formują się do kapłaństwa, w tym czterech którzy są na końcu tego procesu. Do kandydatury przygotowuje się obecnie czterech alumnów. Dwóch z nich idzie regularną drogą studiów i formacji, a pozostali dwaj mają ukończone studia teologiczne, napisaną i obronioną pracę magisterską, a obecnie są w trakcie formacji pastoralnej, ich droga jest nieco wydłużona. Ponadto jest jeszcze jeden alumn, który czeka na dalszą promocję. Wrócił on po urlopie dziekańskim, odbywa praktykę pastoralną w parafii i na katechezie oraz jest w trakcie pisania pracy magisterskiej.

Jaka jest genealogia stworzenia weekendów powołaniowych?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zaproponowaliśmy młodym ludziom trzy rodzaje spotkań, podczas których mają możliwość rozeznania drogi swojego powołania. Jednym z nich jest adoracja Najświętszego Sakramentu podczas Godziny Wdzięczności w I piątek miesiąca o godz. 20 przy relikwiach św. Carla Acutisa. Ma ona potrójny charakter: modlimy się za powołanych, o powołania i o rozeznanie właściwej drogi życiowej, na której młody człowiek będzie realizował swoją drogę do świętości (Wiemy, że każda droga, którą człowiek wybiera, powinna go prowadzić do świętości. Takie jest powołanie każdego chrześcijanina). Drugą formą troski o budzenie powołań są tzw. weekendy powołaniowe, na które przyjeżdżają zgłoszeni przez księży proboszczów młodzi ludzie, uczniowie szkół średnich, a także studenci. W czasie tych spotkań mogą przyjrzeć się bliżej naszemu życiu seminaryjnemu oraz mają możliwość uczestniczenia w praktykach religijnych, które rozwijają nasze życie wewnętrzne. Trzecim rodzajem docierania do młodych serc jest akcja powołaniowa organizowana w dekanatach i parafiach, dwa lub trzy razy w ciągu roku akademickiego. Po uzgodnieniu z księdzem dziekanem i księżmi proboszczami udajemy się z całą wspólnotą do kościoła lokalnego. W sobotę w siedzibie dekanatu gromadzą się ministranci z poszczególnych parafii, a spotkanie rozpoczyna się od rozmowy kleryków z nimi, w trakcie spotkania jest też jakiś element quizowy, zabawowy a następnie przygotowujemy sobotnią Eucharystię, możliwie jak najpiękniej oprawioną liturgicznie z dużym zaangażowaniem ministrantów i ich rodziców. Podczas koncelebry głoszone jest słowo powołaniowe, ale najistotniejsza jest modlitwa o nowe powołania kapłańskie. Następnego zaś dnia, w tym dekanacie, odbywa się podobna akcja w parafiach, kiedy to klerycy są obecni na Mszach św. i czytają list rektora seminarium. Także my, przełożeni, docieramy do tych parafii z żywym słowem Bożym. Prosimy parafian o modlitwę za naszych kleryków oraz dziękujemy wspólnocie parafialnej i księżom za składane ofiary na rzecz utrzymania i funkcjonowania naszego seminarium. Najbliższy taki wyjazd odbędzie się w kwietniu do dekanatu Cedynia.

Jak wygląda struktura tych weekendów spędzanych w naszym seminarium.

Uczestnicy przybywają do nas w piątek na godz. 17 i są z nami do niedzieli do obiadu i generalnie uczestniczą we wszystkich punktach naszego życia seminaryjnego. Mają możliwość rozmowy z klerykami oraz przełożonymi bardzo często na tematy, które są na etapie ich życia niezwykle ważne, być może decydują o kolejnych ich decyzjach i wyborach. Przykładowo podczas tegorocznego pierwszego weekendu jeden z młodych ludzi rozmawiał ze mną blisko dwie godziny, zadając bardzo egzystencjalne pytania na temat problemów młodych ludzi dotyczących świata wartości i odpowiedzi na głos rodzącego się powołania.

Na pierwszym spotkaniu w listopadzie, które przebiegało pod hasłem: „Powołanie? Brzmi poważnie a może to o mnie?” gościliśmy siedmiu młodych ludzi, przeważnie ze Szczecina, ale także z terenu archidiecezji. Inwencję twórczą przebiegu tych spotkań pozostawiamy samym alumnom, chociażby z racji wspólnego języka i niewielkiej różnicy wieku. Twórcami wielu pomysłów są alumni: Marek Giedrys oraz Rafał Jaroszek, którzy we współpracy z pozostałymi klerykami, proponują młodzieńcom różnorodne formy refleksji nad swoim powołaniem.

Jakie są wrażenia młodych ludzi po przeżyciu takiego weekendu?

Reklama

W szczerych rozmowach uczestnicy tych weekendów mówią, że na tym etapie swojego życia nie planują jeszcze do końca realizacji swych dalszych planów na drodze kapłańskiego posługiwania, ale też tego nie wykluczają. Natomiast inni podkreślają, że jest dla nich ważne przyjrzenie się życiu seminaryjnemu i procesowi formacji oraz dojrzewania do bycia kapłanem. Przez te ponad dwa dni pobytu w gmachu seminarium młodzi, przeważnie uczniowie szkół średnich, są obecni we wszystkich punktach naszego programu, oprócz oczywiście wykładów, gdyż przybywają do nas w piątkowe popołudnie. Jednak w indywidualnych rozmowach dopytują się o to, jakie są wykładane przedmioty, czasami na zasadzie zainteresowania, a czasami z obawą, czy ja sobie poradzę? Uczestniczą w Eucharystii, modlitwach, adoracji, nawiedzeniu Najświętszego Sakramentu oraz z wielkim zaangażowaniem przygotowują niedzielną liturgię Mszy św. Oczywiście razem zasiadamy do posiłków w refektarzu seminaryjnym. Oprócz tego odwiedziliśmy np. Morskie Centrum Nauki na Łasztowni czy także znaleźliśmy czas aby pograć razem w piłkę w naszej hali sportowej jak również w tenisa stołowego czy skorzystać z siłowni.

Jakie są ogólne refleksje Księdza Rektora po pierwszej edycji weekendów?

Wszystkich uczestników witam zawsze w piątek przedstawiając kleryków, ks. prefekta, ojca duchownego. Delikatnie towarzysząc młodym w czasie pobytu muszę powiedzieć, że widzę ich spore skupienie. Kiedy rozmawialiśmy o kwestiach wiary czy powołania, to na twarzach dostrzec można było duże zainteresowanie. Budującym akcentem są dodatkowe pytania, jakie zadają chcąc poznać specyfikę życia seminaryjnego. Sami podkreślają, że obecny świat proponuje pustkę wewnętrzną dlatego starają się szukać miejsca gdzie odnajdą wartości, będą wysłuchani i zrozumiani.

Przypomnijmy na koniec kolejne terminy spotkań weekendowych oraz proponowaną wówczas tematykę.

Zapraszamy bardzo serdecznie na dwa weekendy, które będą miały miejsce najpierw od 27 lutego do 1 marca, a następny od 29 do 31 maja 2026 r. Tematyka spotkania w lutym to: „Słuchać sercem – jak rozeznawać Boży głos?” a drugiego: „Zaryzykować z Bogiem – jak powiedzieć «tak»?” Prosimy o wcześniejsze zgłaszanie swojego udziału u księży proboszczów lub katechetów, a jeśli chodzi o uczestników niepełnoletnich prosimy o przywiezienie pisemnej zgody od rodziców lub opiekunów prawnych. Co ważne udział w weekendach jest bezpłatny.

Proszę pozwolić mi jeszcze zwrócić się do Czcigodnych Księży oraz Wspólnot parafialnych z najlepszymi życzeniami świątecznymi, aby dla nas wszystkich był to czas odnowy fundamentów wiary, nadziei i miłości, abyśmy dali pierwszeństwo słowu Bożemu, które – przyjęte, daje moc, abyśmy się stali dziećmi Bożymi oraz, abyśmy ważąc nasze słowa, wypowiadali je z miłością i troską o nasze zbawienie. Z serca dziękuję w imieniu całej wspólnoty seminaryjnej za wyrazy życzliwości i składane ofiary na funkcjonowanie naszego seminarium.

2025-12-17 08:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

PamiętajMY

Niedziela szczecińsko-kamieńska 10/2024, str. VI

[ TEMATY ]

Szczecin

Przemysław Fenrych

Bogdan Chęć, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 61 w Szczecinie

Bogdan Chęć, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 61 w Szczecinie

Jak dzieciom opowiadać o wojnie, która wcale nie jest za siedmioma górami, za siedmioma morzami tylko zupełnie blisko? I niestety, dotyczy też takich dzieci jak one? Jak mówić nie strasząc, ale też nie spłycając, nie oszukując? W szczecińskiej podstawówce znaleziono niesztampowy sposób.

Było tak: kiedy dwa lata temu Rosjanie wtargnęli zbrojnie do Ukrainy i zaczęli zabijać i niszczyć, wówczas przez kilka miesięcy lwowskie ulice, dworce, place, tymczasowe pomieszczenia wypełniły setki tysięcy uchodźców uciekających przed koszmarem i śmiercią. Rozmawiał z nimi ukraiński poeta Ostap Sływynski i jego przyjaciele, słuchali opowieści, przeżywali wraz z opowiadającymi. Opowiadali uchodźcy ze zrujnowanych domów, świadkowie strasznej śmierci bliskich ludzi, wolontariusze, którzy starali się im pomagać, medycy, wojskowi – ludzie bardzo różni. Ludzie mówili, a poeta przekształcił ich opowieści w poruszające słowne obrazki, czasem dwa, trzy zdania wystarczały, by przekazać wstrząsające emocje… Te króciutkie opowieści zebrała Fundacja „Pogranicze” z Sejn. Ukraińska artystka z Kijowa, Anastasija Awramczuk na prośbę Fundacji każdą opowieść zilustrowała niezwykłymi ilustracjami posługując się techniką wycinanki. Wszystko zostało zebrane w książkę, którą zatytułowano Słownik wojny i wydano w dwóch językach, ukraińskim i polskim, w Oficynie „Pogranicze” (można, warto, nabyć publikację przez Internet). Książkę zobaczył Bogdan Chęć, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 61 w Szczecinie od lat współpracujący z ukraińską szkołą w Taraszczy w centralnej Ukrainie. Za zgodą Fundacji „Pogranicze” z wybranych haseł Słownika zrobił wystawę i postawił ją na szkolnym korytarzu. Przy tej wystawie nie trzeba już wiele mówić, może cisza przemawia głośniej? Uczniowie, przechodzą, oglądają, myślą…
CZYTAJ DALEJ

Wołyń jest jak Katyń

2026-07-11 11:08

[ TEMATY ]

Katyń

Wołyń

wikipedia.org

Dyskusja z Ukraińcami o Wołyniu jest podobna do tej jaką przez dekady toczyliśmy z Rosjanami o Katyniu. W jednym i drugim przypadku były masowe mordy na Polakach. W obydwu przypadkach musimy się mierzyć z kłamstwem i relatywizowaniem zbrodni.

Od wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie w 2022 roku przekonuje na łamach „Niedzieli”, że należy wspierać Ukrainę, która została zbrodniczo zaatakowana przez imperialną Rosję. Taka jest nasza racja stanu, bo Moskwa od wieków jest dla nas zagrożeniem egzystencjalnym. A o fakcie, że Polska też jest celem wojny Władimira Putina oficjalnie poinformował szef rosyjskiej dyplomacji w grudniu 2021 roku.
CZYTAJ DALEJ

Caritas Jerozolima: Potrzeby w Gazie ogromne, pomoc nie wystarcza

2026-07-11 19:49

Vatican Media

Potrzeby w Gazie są ogromne

Potrzeby w Gazie są ogromne

Ludzie stracili wszystko i potrzebują wszystkiego – wskazał Ramez Razzouk z Caritas Jerozolima, przy okazji konferencji Caritas Internationalis w Castel Gandolfo. W Gazie nadal odczuwalne są poważne braki leków, wody pitnej i paliwa. Ceny podstawowych artykułów stanowią duże obciążenie dla rodzin. System opieki zdrowotnej jest zrujnowany, a liczba zachorowań rośnie.

Caritas co miesiąc pomaga ok. 20 tys. pacjentów poprzez zapewnienie im opieki medycznej, leków oraz wsparcia psychologicznego i artykułów pierwszej potrzeby. Ramez Razzouk w rozmowie z agencją SIR podkreślił, że to właśnie opieka zdrowotna, leki i wsparcie psychologiczne są priorytetem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję