Reklama

Niedziela Małopolska

Musi być kolorowo

Tym, co mam, dzielę się z najbliższymi – mówi Stefania Gabor.

Niedziela małopolska 15/2025, str. III

[ TEMATY ]

Wielkanoc

Archiwum KGW

Na uroczystościach gospodynie występują w strojach krakowskich

Na uroczystościach gospodynie występują w strojach krakowskich

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czasem wystarczy pojechać kilkadziesiąt kilometrów od Krakowa i napotka się zupełnie nowe i nieznane współczesnemu mieszczuchowi świąteczne zwyczaje i obrzędy. O nich i o tradycji własnoręcznie wykonywanych palm wielkanocnych opowiadają panie z Koła Gospodyń Wiejskich Podstolice „Podstolanki”, które liczy czternaście członkiń i działa na terenie parafii Ducha Świętego w Podstolicach.

Symbol urodzaju

Prawdziwą kopalnią i skarbnicą wiedzy jest w KGW Stefania Gawor, była pani sołtys, która tę funkcję sprawowała przez 29 lat. – Jestem w naszym kole od początku jego istnienia. Ostatnio obchodziłyśmy 60-lecie utworzenia koła. Jeśli mowa o świętach wielkanocnych, to przede wszystkim trzeba wspomnieć o zwyczaju święcenia palm w Niedzielę Palmową. Poświęconych palemek nie można było wnosić do mieszkania. Był taki przesąd, żeby nie było dużo much w lecie, to należało palmy trzymać na zewnątrz domu. Dawniej palma była szara, zrywana na mokradłach, dokładano tylko bazie i sakłak.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Na pytanie, co to jest sakłak, pani Stenia tłumaczy, że to rodzaj drzewa, z którego robiło się krzyżyki. Te symbole Męki Pańskiej wkładano w palmy, a po ich poświęceniu wbijano w pola. Wierzono, że zapewniają urodzaj, że uchronią uprawy od błyskawic oraz burz. – Te krzyżyki w polu stały, dopóki się zboża nie skosiło kosami. Pamiętam, że moi bracia zanosili palemki w pola, jak tatuś Bronisław im kazał – wspomina p. Setefania. I dodaje: – Dzisiejsze palmy wijemy z bukszpanu, wplatamy w nie kwiaty i wstążeczki, to już zależy, co się komu podoba.

Tradycja

– Warunkiem podstawowym jest, żeby w palmie nie było nic sztucznego – zaznacza z kolei Barbara Machna. – Obecnie do umocnienia używamy patyczków wiklinowych, bazi i bukszpanu. Dodajemy trawy, które zbieramy i suszymy jesienią. Musi być kolorowo, dajemy dużo wrotycza, on po wysuszeniu zachowuje naturalną żółtą barwę. Kwiatki powstają z krepiny (papieru). W tym roku zrobiłyśmy palmę dwumetrową. Na jej święcenie udamy się całym kołem w strojach krakowskich. Zamierzamy poświęcić naszą palmę, pamiętając o zwyczaju, który nawiązuje do uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Tradycja jest dla nas bardzo ważna. Jeśli są chętni, to organizujemy w parafii warsztaty wykonywania i dekorowania palm.

Wszystkie panie z KGW podkreślają, że ważne jest dbanie i włączanie się w życie parafii. Działają w Grupie Charytatywnej i wspólnocie Żywego Różańca, a w procesjach noszą feretron z figurą Chrystusa.

Inne zwyczaje

Pani Basia opowiada: – W Wielki Czwartek młodzież nocą tłukła się kołatkami i psociła. My to nazywaliśmy „robieniem ludziom na złość”. – Bywało śmiesznie, ale czasem żarty powodowały poważne szkody, np. kiedy psotnicy pościągali bramy lub pomalowali okna… – wspomina pani Stenia. I opowiada o kultywowanym do dzisiaj zwyczaju w Podstolicach: – U nas przetrwała tradycja chodzenia w święta z wózeczkiem po domach. W środku stawiamy figurę Chrystusa i śpiewamy: „Zmartwychwstał Zbawiciel, świata Odkupiciel /Piekło swoją mocą, zdobył jedną nocą”. Stefania Gabor przyznaje, że zwrotek jest dużo więcej i wszystkie pamięta! – Jeśli chodzi o stół wielkanocny to na święta w Podstolicach gotuje się „święconkę”, zupę na zakwasie – serwatce, z kawałkami szynki i chrzanem. Ja piekę chleby na zaczynie, już tylko parę razy w roku. Tym, co mam, dzielę się z najbliższymi – przyznaje pani Stenia, która do dziś posiada tradycyjny piec chlebowy, do wypieku sześciu chlebów.

2025-04-08 23:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież odprawił Mszę Zmartwychwstania Pańskiego i udzielił błogosławieństwa "Urbi et Orbi"

[ TEMATY ]

Wielkanoc

Katarzyna Artymiak

W Niedzielę Wielkanocną 5 kwietnia papież Franciszek odprawił na Placu św. Piotra po łacinie uroczystą Mszę św. Zmartwychwstania Pańskiego, a po jej zakończeniu wygłosił orędzie "Urbi et Orbi", zakończone specjalnym błogosławieństwem. Mimo deszczu na placu przed bazyliką św. Piotra zebrały się liczne rzesze wiernych z Rzymu, innych miast i regionów Włoch i z całego świata.

Na początku liturgii Ojciec Święty pokropił zgromadzonych wodą święconą, po czym odśpiewano po łacinie hymn Chwała Bogu na wysokości oraz odczytano kolejno fragmenty: Dziejów Apostolskich - po hiszpańsku i Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian - po angielsku. Fragmenty Ewangelii św. Jana, mówiące o znalezieniu przez Marię Magdalenę oraz Szymona-Piotra i Jana pustego grobu Jezusa odśpiewali diakoni po łacinie i grecku. Po chwili milczenia i refleksji rozpoczęła się dalsza część Mszy św., bez kazania, które zastąpiło wspomniane orędzie Miastu i Światu po jej zakończeniu.
CZYTAJ DALEJ

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W Gdyni protest i zbiórka podpisów

2026-10-03 21:47

[ TEMATY ]

Gdynia

dzwony

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni

Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.

Jak informuje parafia, wobec proboszcza, Prezydent Miasta Gdyni rozpoczęła procedurę urzędniczą dotyczącą dzwonu, który od lat jest częścią życia tej parafii i lokalnej społeczności. Dzwon rozbrzmiewa zaledwie dwa razy dziennie – o godz. 12:00 i 16:15 – przez około 2 minuty. To element tradycji, który towarzyszy mieszkańcom od pokoleń. A jednak okazuje się, że nawet tak krótki dźwięk może komuś przeszkadzać. Po zebraniu jak największej liczby podpisów ksiądz proboszcz złoży ten dokument w UM Gdyni.
CZYTAJ DALEJ

Strażacy w Województwa Łódzkiego pielgrzymowali do Matki Bożej Skoszewskiej

2026-10-03 17:42

ks. Paweł Kłys

10. Pielgrzymka Państwowych i Ochotniczych Straży Pożarnych do sanktuarium maryjnego w Skoszewach Starych

10. Pielgrzymka Państwowych i Ochotniczych Straży Pożarnych do sanktuarium maryjnego w Skoszewach Starych

Po raz dziesiąty strażacy Ochotniczych i Państwowych Straży Pożarnych województwa łódzkiego pielgrzymowali do Sanktuarium Matki Bożej Skoszewskiej w Starych Skoszewach. W sobotę 3 października uczestnicy modlili się za siebie i swoje rodziny oraz dziękowali Bogu za kolejny rok służby.

Pielgrzymka rozpoczęła się przy remizie OSP w Starych Skoszewach. Strażacy wraz z pocztami sztandarowymi przeszli w uroczystym pochodzie do sanktuarium, gdzie uczestniczyli we Mszy św. pod przewodnictwem bp. Zbigniewa Wołkowicza, biskupa pomocniczego Archidiecezji Łódzkiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję