Centralnej świątyni miasta od 120 lat patronują Święci Aniołowie Stróżowie. Wiedzą o tym nie tylko parafianie, ale także mieszkańcy górniczego miasta, którzy uczcili niebiańskich opiekunów.
Na zaproszenie księdza proboszcza Wiesława Rusina głównej liturgii odpustowej 2 października przewodniczył ks. Piotr Ochoński. W homilii duchowny z wałbrzyskiego Podgórza podkreślił, że rola Aniołów Stróżów w życiu człowieka jest niezwykle ważna. – Anioł to dobry wysłannik Boga do ludzi, taki kurier, byśmy powiedzieli współczesnym językiem – podkreślił. Homileta opowiedział także o swoim dzieciństwie, wspominając moment, gdy mama nauczyła go modlitwy do Anioła Stróża w chwili, kiedy się bał. – Ta prosta modlitwa, choć wydaje się dziecinna, skrywa w sobie wielką głębię. Warto do niej wracać, bo otwiera nasze serca na Bożą łaskę – zaznaczył.
Odniósł się także do Ewangelii, podkreślając, że Jezus wzywa nas, abyśmy stali się jak dzieci, pełni ufności i otwartości na poznanie Boga. – Jeśli się nie staniemy jak dzieci, nie wejdziemy do królestwa niebieskiego – przypomniał słowa Jezusa, zachęcając wiernych do zaufania aniołom w codziennych trudnościach. Na zakończenie ks. Ochoński dodał: – Wołajmy do naszego Anioła Stróża, bo jego zadaniem jest troszczyć się o nas i nas strzec. On pomaga, gdy mierzymy się z trudnymi zadaniami.
Po Mszy świętej wierni otrzymali piernikowe aniołki, przygotowane przez członków Akcji Katolickiej, jako symbol opieki Aniołów Stróżów i wyraz wdzięczności za udział w uroczystości. /xmb
Do kolegiaty Najświętszej Maryi Panny Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów w Wałbrzychu powróciła po renowacji przepiękna chrzcielnica z roku 1593, która jest jednym z najstarszych i najcenniejszych renesansowych zabytków miasta. Wybitne dzieło można już oglądać od trzeciej niedzieli wielkanocnej w prezbiterium kolegiaty. Trwającą blisko rok renowację tego dzieła przeprowadziła Firma Konserwatorska „Artis” Doroty i Cezarego Wandrychowskich z Wrocławia
Wykonana w piaskowcu XVI-wieczna chrzcielnica ozdobiona została przez anonimowego artystę sprzed wieków w górnej części czaszy kamiennego kielicha sześcioma płaskorzeźbami – ze scenami z Ewangelii św. Marka i św. Mateusza oraz z Pięcioksięgu. Wszystkie odnoszą się do szeroko rozumianej teologii sakramentu chrztu. Pierwsza scena przedstawia Adama i Ewę w raju; druga – Noego i jego arkę; trzecia – Mojżesza na pustyni z laską, kiedy uderzeniem w skałę sprawił, że wypłynęła z niej woda, czwarta – centralna – przywołuje – chrzest Pana Jezusa w Jordanie, piąta przedstawia Go przyjmującego i błogosławiącego dzieci – z historii o tym, jak matki przynosiły do nauczającego Jezusa swoje dzieci, by je pobłogosławił, a On wówczas mówił do oburzających się na to Jego uczniów, że kobiety przeszkadzają Jezusowi: „Pozwólcie dzieciom przyjść do mnie”; szósta przedstawia scenę ukrzyżowania, w której Jezus ma przebity bok, z wypływającą z niego krwią i wodą, które symbolicznie zbiera do kielicha, by tej Boskiej krwi i wody nie uronić, św. Magdalena. Na narożach czaszy chrzcielnicy pomiędzy opisanymi scenami znajdują się postaci czterech Ewangelistów, a na dole postawy ich symbole: lew, orzeł, wół oraz anioł. Wszystkie te zwierzęce i niebiańskie postaci są uskrzydlone. Także lew i wół, jak to było wówczas przyjęte w sztuce sakralnej. Na trzonie chrzcielnicy pod czaszą są wyryte litery DCZ – od nazwiska zamożnego rodu Czettritzów, władców okolicznych dóbr ziemskich, którzy byli jej fundatorami. W kamieniu został też wyżłobiony liczbami arabskimi rok 1593 jako czas jej powstania, a w podstawie religijny napis, który częściowo się zatarł. Całość została wyrzeźbiona w jednej piaskowcowej bryle. Chrzcielnica jest przykryta wielką cynową pokrywą.
Papież pielgrzymował do podrzymskiego sanktuarium maryjnego w Genazzano. Podkreślił, że Maryja przez całe życie towarzyszyła mu swą matczyną obecnością. W homilii zwrócił uwagę na fakt, że Ewangelie bardzo mało mówią nam o Maryi. To nie przypadek. Duch Święty, który natchnął ewangelistów, chciał, byśmy skupili się na tym, co w życiu Maryi jest najważniejsze, że stała się Matką Boga.
Genazzano to sanktuarium, do którego Leon XIV jest osobiście przywiązany. Jego kustoszami są augustianie. Na początku homilii Ojciec Święty przytoczył słowa, które zapisał w księdze honorowej, kiedy 10 maja ubiegłego roku, tuż po wyborze na Następcę św. Piotra, nawiedził to święte miejsce: „W pierwszych dniach pontyfikatu odczułem obowiązek i głębokie pragnienie, by udać się do Genazzano, do sanktuarium Matki Dobrej Rady, która przez całe życie towarzyszy mi swoją matczyną obecnością, swoją mądrością i przykładem miłości do Syna, który zawsze stanowi centrum mojej wiary”.
Dyplomacja sama nie tworzy pokoju; może jednak przygotować warunki ludzkie, polityczne i prawne, aby pokój mógł się zakorzenić – wskazał abp Paul Richard Gallagher. Sekretarz ds. Relacji z Państwami i Organizacjami Międzynarodowymi mówił w Asyżu o znaczeniu spotkania, dialogu i trwałych zasad dla budowania pokoju – podaje Vatican News.
Abp Gallagher wystąpił 7 września podczas inauguracji dorocznego seminarium dla wykładowców teologii i duszpasterzy Katolickiego Uniwersytetu Najświętszego Serca. Tegoroczne spotkanie w Asyżu odbywa się pod hasłem „Niech Pan obdarzy cię pokojem. Ku teologii pojednanej i niosącej pokój”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.