Reklama

Niedziela Świdnicka

Odkryli kapsułę czasu

Podczas prac remontowych przy hełmie wieży kościoła parafialnego św. Jana Chrzciciela w Jaroszowie w dekanacie Strzegom dokonano wyjątkowego odkrycia.

Niedziela świdnicka 30/2024, str. I

[ TEMATY ]

Jaroszów

Dr Kamil Pawłowski/DWUOZ

Komisyjne oględziny dokumentów z kapsuły czasu z kościoła św. Jana Chrzciciela w Jaroszowie

Komisyjne oględziny dokumentów z kapsuły czasu z kościoła św. Jana Chrzciciela w Jaroszowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W kuli wieńczącej wieżę odnaleziono tzw. „kapsułę czasu”, zawierającą dokumenty sięgające aż do XIX wieku. O odkryciu w mediach społecznościowych 8 lipca poinformował dr Kamil Pawłowski z Wałbrzyskiej Delegatury Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Znalezisko zostało odkryte przypadkowo, gdy robotnicy demontowali elementy wieży w celu przeprowadzenia koniecznego remontu. Kapsuła czasu, ukryta w kuli wieńczącej wieżę, zawierała trzy dokumenty. Ten wyjątkowy przypadek natychmiast wzbudził zainteresowanie zarówno parafian, jak i ekspertów z dziedziny historii oraz konserwacji zabytków.

Cenne dokumenty

Oględziny znaleziska przeprowadzono 14 czerwca br. w Starostwie Powiatowym w Świdnicy, w obecności wspomnianego już dr. Kamila Pawłowskiego, jak również przedstawicieli Archiwum Państwowego we Wrocławiu dr. Janusza Gołaszewskiego oraz dr. Bartosza Grygorcewicza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Najstarszy z odnalezionych dokumentów, sporządzony w językach łacińskim i niemieckim, okazał się być w złym stanie, jednak dwa późniejsze dokumenty przetrwały znacznie lepiej. Jak poinformował dr Pawłowski, pierwszy dokument, datowany na 19 września 1841 r., został sporządzony przez ówczesnego proboszcza ks. Lange i upamiętnia zakończenie budowy nowego kościoła, który zastąpił wcześniejszy, spalony obiekt. Dokument ten opisuje również remont wieży oraz nakrycie jej nowym hełmem, zwieńczonym miedzianą kulą i chorągiewką z datą 1841 oraz krzyżem. Co ciekawe, do dokumentu dołączono tabelę zawierającą informacje na temat mieszkańców wsi, ich przynależności społecznej, liczby członków rodzin oraz powierzchni gospodarstw. Trzeci dokument sporządzony 26 września 1891 r. zawiera informacje dotyczące historii kościoła i parafii w Jaroszowie, spraw szkolnictwa oraz ogólnej charakterystyki miejscowości i jej mieszkańców. Z dokumentu dowiadujemy się między innymi, że w 1891 r. w Jaroszowie zamieszkiwało 1252 osoby, w tym 1032 katolików oraz 220 ewangelików. W tamtejszych gospodarstwach wykazano 165 koni – relacjonował pracownik Wałbrzyskiej Delegatury Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.

Przyszłość odkrycia

Cenne znalezisko zostało przekazane do Archiwum Państwowego we Wrocławiu, gdzie przejdzie niezbędną konserwację. Proces ten jest konieczny, aby zabezpieczyć delikatne dokumenty i przygotować je do dalszych badań oraz ewentualnej ekspozycji. – Po zakończeniu prac konserwatorskich dokumenty zostaną odpowiednio zabezpieczone i umieszczone w miejscu wyznaczonym zgodnie z przepisami prawa – wyjaśnił dr Pawłowski.

Odkrycie to jest nie tylko ważnym świadectwem historii kościoła św. Jana Chrzciciela, ale również cennym źródłem informacji o przeszłości całej miejscowości i jej mieszkańców.

2024-07-23 14:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niestrudzeni w trosce o remonty kościołów

Niedziela świdnicka 8/2020, str. IV

[ TEMATY ]

Kościół

remont

Jaroszów

Adrian Ziątek

Nowo wyremontowane prezbiterium kościoła w Jaroszowie

Nowo wyremontowane prezbiterium kościoła w Jaroszowie

Kościół to święte miejsce spotkania z Bogiem. W Psalmie 69 czytamy: „Gorliwość o dom Twój mnie pożera”. Gorliwość o Boży dom odzwierciedla się w dbałości o jego materialny wymiar.

Gorliwość to też troska o zbawienie. To w naszych sercach ma być dom dla Boga. Przykładem dbania zarówno o kościół materialny, jak i duchowy jest parafia św. Jana Chrzciciela w Jaroszowie.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Papież: odpowiedzialność ekologiczna wymaga wiedzy, intelektu i serca

2026-03-20 17:36

[ TEMATY ]

ekologia

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Leon IV przesłał telegram na ręce biskupa Treviso, Michele Tomasiego, gdzie rozpoczęło się XVII Międzynarodowe Forum poświęcone ochronie natury pod hasłem „Budując wspólnie przyszłość”.

W telegramie podpisanym przez watykańskiego sekretarza stanu kard. Pietro Parolina Ojciec Święty pozdrowił uczestników i zachęcił ich do dalszej wspólnej pracy nad uczulaniem na problemy opieki nad stworzeniem poprzez projekty i badania poświęcone zrównoważonemu rozwojowi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję