Rekolekcje wielkopostne dla stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” odbyły się w dniach 1-3 marca w Bydgoszczy. Zgromadziły one liczne grono uczestników pragnących pogłębić swoją więź z Bogiem oraz zanurzyć się w duchowej refleksji przed zbliżającymi się świętami wielkanocnymi. Pod przewodnictwem ks. Igora Wichrowskiego wspólnoty toruńska oraz bydgoska spędziły trzy dni na intensywnej modlitwie, rozważaniach nad sakramentami, a także mogły doświadczyć wspólnoty wiary.
Czas refleksji
Rekolekcje rozpoczęły się Mszą św., która stanowiła fundament naszych duchowych poszukiwań. Ta uroczysta liturgia dała nam początkowe natchnienie i zjednoczyła nas jako wspólnotę w drodze ku duchowej głębi. Każdy z nas mógł w tym czasie indywidualnie skupić się na przyjęciu łaski Bożej i otworzyć swoje serce na nowe doświadczenia.
Nie zabrakło spotkania z Biblią podczas warsztatów z bibliodramy. – Bibliodrama okazała się rozważaniem Bożego Słowa w kontekście bardzo indywidualnych przeżyć, emocji, potrzeb, pragnień, a także wartości tych osób, które w niej uczestniczyły – wyznał Rafał Nita, stypendysta ze wspólnoty bydgoskiej, podsumowując swoje doświadczenie. To był czas nie tylko refleksji nad Biblią, ale także nad własnym życiem i duchowością.
Reklama
Ważnym punktem rekolekcji była adoracja Najświętszego Sakramentu, poprowadzona przez siostry zakonne. – To był moment, w którym wyciszyliśmy się, przepracowaliśmy w sobie wszystkie słowa usłyszane podczas rekolekcji i przede wszystkim po prostu uwielbialiśmy Boga – powiedziała Zosia Syrocka, stypendystka ze wspólnoty toruńskiej, podkreślając istotność modlitwy.
Zwieńczeniem rekolekcji była Eucharystia, podczas której uczestnicy mogli podziękować Bogu za doświadczone łaski i nawrócenie. Po zakończeniu wszyscy zostali obdarowani błogosławieństwem na drogę, co symbolicznie zamykało naszą wspólną duchową podróż.
Niezatarty ślad
Hubert Olszewski, szef wspólnoty toruńskiej, podkreślił wagę rekolekcji jako elementu formacji duchowej. – To co urzekło mnie, to przede wszystkim fakt, że mogłem w gronie młodych, zdolnych, niesamowitych ludzi pokontemplować nad swoją sferą duchową oraz niejako na chwilę przystanąć w codzienności, która naznaczona jest niesamowitym pędem – wyznał.
Podczas trzech dni rekolekcji, prowadzonych z wnikliwą troską przez ks. Wichrowskiego, wspieranego przez siostry Annę, Natanaelę i Natalię oraz ks. Łukasza Krzewińskiego, uczestnicy przeżyli intensywne chwile modlitwy, refleksji i spotkania z Bogiem oraz ze sobą nawzajem. Były to dni pełne duchowego pogłębienia, które pozostawiły niezatarty ślad w sercach i umysłach. Rekolekcje stanowiły nie tylko okazję do osobistego nawrócenia, ale także do doświadczenia wspólnoty wiary i wzajemnego wsparcia.
Poniedziałek, dziewiąta wieczór, kościół Matki Boskiej Królowej Męczenników na bydgoskim Fordonie – ogromna świątynia z czerwonej cegły wtopiona w krajobraz blokowiska. Widok, jakich wiele w polskich miastach. Na ulicach pusto – bo komu chciałoby się spacerować po ciemku i w zimnie? A jednak...
W obiegającej kościół alejce pojawia się ks. Marek Borowski, pallotyn posługujący w tutejszej parafii. Zazwyczaj ktoś już na niego czeka, podchodzi i dalej ruszają razem. Rozpoczyna się... No właśnie – czasem żywa rozmowa, a kiedy indziej monolog, którego kapłanowi pozostaje tylko słuchać. Niekiedy spotkanie przeradza się w sakramentalną spowiedź. Przyjaciele i znajomi wiedzą, że w poniedziałki wieczorem nie ma co dzwonić do ks. Marka. Cotygodniowa posługa, zwana spacerem miłosierdzia, nominalnie, na plakacie, przewidziana jest na godzinę, do 22. W rzeczywistości często trwa znacznie dłużej, do ostatniego potrzebującego. Nie ma się co dziwić – przy dzisiejszym stylu życia, nacechowanym wiecznym pośpiechem i nawałem obowiązków, późny wieczór to bardzo dogodna pora...
Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.
Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
Zapraszamy do naszej wielkopostnej drogi formacyjnej poprzez treści, które znajdziemy na portalu www.niedziela.pl - Zazwyczaj rozważaliśmy słowo Boże, ale teraz chcemy zobaczyć na efekt rozważania słowa Bożego. Spojrzymy na artykuły formacyjne na portalu www.niedziela.pl i spróbujemy w tym duchu sięgnąć do tego, co może nas podnieść na duchu i zmienić nasze życie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.