Reklama

Felietony

Kardynał wizjoner

W zachodnich Niemczech uważany był powszechnie za „spiritus movens” pojednania polsko-niemieckiego pośród członków polskiego episkopatu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W czasach zimnej wojny, kiedy Europa była podzielona na dwa wrogie obozy ideowe, kard. Bolesław Kominek widział Stary Kontynent jako wspólnotę narodów pojednanych, w której nie byłoby granic politycznych. Żaden polski dokument dyplomacji publicznej nie wywołał tak znaczącego rezonansu w sferze politycznej i moralnej, jak opublikowane prawie 60 lat temu Orędzie biskupów polskich do biskupów niemieckich ze słynną frazą: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Stało się ono powodem do agresywnej nagonki na Kościół, a w szczególności na prymasa Stefana Wyszyńskiego, gdyż władze PRL widziały w orędziu złamanie monopolu komunistów i Moskwy na rozmowy polsko-niemieckie oraz próbę porozumienia się z Niemcami ponad głowami Rosjan. Dla komunistów nie do zniesienia był fakt, że biskupi wypowiadają się w imieniu Polaków. Głęboko ewangeliczne przesłanie listu, początkowo przez większość Polaków niezrozumiane i odrzucane, zainicjowało pojednanie polsko-niemieckie na płaszczyźnie moralnej i politycznej. Do dziś pozostaje inspiracją nie tylko dla Polaków i Niemców.

Reklama

Oprowadzałem niedawno po Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie o. Jean-Claude Angoulę, Kameruńczyka, który jest redaktorem naczelnym czasopisma Spiritus, wydawanego w Paryżu. Opowiedziałem mu o orędziu, które ma znaczące miejsce w ekspozycji muzealnej pod kopułą Świątyni Opatrzności Bożej. Ojciec Jean-Claude zachwycił się tym dokumentem. Niebawem opublikuje w wydawanym przez siebie czasopiśmie tekst tego orędzia w języku francuskim z komentarzem wybitnego znawcy zagadnienia – dr. hab. Wojciecha Kucharskiego z Wrocławia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

10 marca minęła 50. rocznica śmierci architekta tego dokumentu – kard. Bolesława Kominka, arcybiskupa metropolity wrocławskiego, który wniósł niepomierne zasługi dla repolonizacji Ziem Zachodnich i Północnych po II wojnie światowej i zaprowadzenia tam organizacji kościelnej. Stał się też kluczową postacią w dziele pojednania Polaków i Niemców.

Mimo że działał na korzyść polskiej racji stanu, władze komunistyczne rzucały mu kłody pod nogi. W 1951 r. został mianowany przez Piusa XII administratorem apostolskim we Wrocławiu. Rządy we Wrocławiu objął w 1956 r. jako wikariusz generalny arcybiskupa gnieźnieńskiego. Postawił sobie za cel zagospodarowania Ziem Zachodnich i Północnych oraz pełną integrację tych terenów z resztą Polski. Włożył wiele wysiłku w integrację ludności Dolnego Śląska przybyłej z różnych części kraju, także z kresów. Jednocześnie z wielkim zaangażowaniem budował kontakty z Niemcami, będąc gorącym zwolennikiem postawy wzajemnego przebaczania krzywd. Dopiero na 2 lata przed śmiercią został pełnoprawnym arcybiskupem metropolitą wrocławskim, a rok później doczekał się wyniesienia do godności kardynalskiej.

Reklama

Podkreślał, że granica polsko-niemiecka na Odrze i Nysie Łużyckiej nie może być zmieniona, że powinna zostać ratyfikowana przez Bundestag. Narażał się tym niemieckim wypędzonym, jednak w zachodnich Niemczech uważany był powszechnie za spiritus movens pojednania polsko-niemieckiego pośród członków polskiego episkopatu. Kopie jego kazań krążyły wśród biskupów niemieckich i przedstawicieli laikatu zaangażowanego w ten proces.

Do historii przeszedł jako autor orędzia, które napisał po niemiecku na zakończenie obrad Soboru Watykańskiego II. O istnieniu tego dokumentu, dzięki wystawie „Dziesięć duchowych kroków Polski”, dowiedzieli się uczestnicy ubiegłorocznych Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie. Do orędzia z 1965 r. odwołali się sygnatariusze przesłania z 7 lipca ub.r. z okazji 80. rocznicy rzezi wołyńskiej: zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego patriarcha Światosław Szewczuk i przewodniczący episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Głęboko chrześcijański duch przesłania polskich biskupów przeniknął świadomość znacznej części Polaków. Niedawno zmarły Henryk, który jako małe dziecko trafił ze swoją mamą na Majdanek, kiedy zachorował na nowotwór, wyznał, że swoje cierpienie i śmierć chce ofiarować w intencji, aby Bóg przebaczył esesmanom, którzy mordowali dzieci w obozach koncentracyjnych.

2024-03-12 13:35

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak prymas Wyszyński recenzował Pendereckiego

Prymas Stefan Wyszyński uważał Krzysztofa Pendereckiego za „fenomenalnego kompozytora”, a w jego utworach dostrzegał „heroiczne wyznanie wiary”.

Prymas Tysiąclecia, syn wiejskiego organisty, był melomanem. Bardzo lubił śpiew gregoriański, ale również słuchał pieśni Bułata Okudżawy i piosenek Anny German. Mało kto wie, że lubił także muzykować. W podwarszawskiej Choszczówce, dokąd przyjeżdżał na odpoczynek, miał dzwonki i małą perkusję. Chętnie grał na tych instrumentach dla relaksu. Nie chodził na koncerty do filharmonii, ale 22 września 1971 r. przybył do stołecznej katedry, aby w ramach festiwalu „Warszawska Jesień” wysłuchać Jutrzni i Zmartwychwstania młodego kompozytora Krzysztofa Pendereckiego. Wystąpiła wówczas cała plejada znakomitych polskich muzyków na czele z dyrygentem Jerzym Katlewiczem, basem Bernardem Ładyszem i tenorem Kazimierzem Pustelakiem. Po śmierci kard. Wyszyńskiego, jako wyraz hołdu dla niego, Krzysztof Penderecki skomponował w błyskawicznym tempie Agnus Dei – przejmującą modlitwę na ośmiogłosowy chór a cappella, który stał się później piątą częścią Polskiego Requiem. Utwór został wykonany 31 maja 1981 r. podczas uroczystości pogrzebowych Prymasa Tysiąclecia w warszawskiej katedrze.
CZYTAJ DALEJ

Środa Popielcowa - początek Wielkiego Postu

[ TEMATY ]

Środa Popielcowa

Karol Porwich/Niedziela

Środa Popielcowa to dzień, który rozpoczyna w Kościele katolickim okres Wielkiego Postu, czyli czterdziestodniowej pokuty. Ten dzień ma pobudzić katolików do podjęcia zdecydowanej drogi osobistej odnowy i nawrócenia.

Wielki Post zakończy się w Wielki Czwartek, kiedy to katolicy rozpoczną obchody Triduum Paschalnego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: poczuć w popiele ciężar płonącego świata

2026-02-18 17:28

[ TEMATY ]

Środa Popielcowa

Papież Leon XIV

PAP/EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT

Nazwać śmierć po imieniu, nosić na sobie jej znaki, ale dawać świadectwo zmartwychwstania – zachęcał Papież Leon XIV w Środę Popielcową, inaugurując Wielki Post. Wskazał na „miasta zniszczone przez wojnę”, „popioły prawa międzynarodowego i sprawiedliwości między narodami”, „całe ekosystemy”, „popioły krytycznego myślenia i dawnych mądrości lokalnych”, „popioły sacrum” i „zgody między ludźmi” - relacjonuje Vatican News.

18 lutego 2026 r. Papież przewodniczył tradycyjnej liturgii stacyjnej, która rozpoczęła się w kościele św. Anzelma na Awentynie, a następnie w procesji przeszła do bazyliki św. Sabiny, gdzie celebrował Mszę św. z obrzędem posypania głów popiołem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję