Reklama

Wiadomości

Made in… NASA

Nie tylko GPS jest technologią rodem z kosmosu. W naszych domach znajduje się znacznie więcej urządzeń, które powstały z myślą o astronautach.

Niedziela Ogólnopolska 48/2023, str. 56-57

Adobe Stock/Magdalena Pijewska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podbój kosmosu może się wydawać marnotrawieniem ogromnych pieniędzy. Tylko program Apollo, którego celem było lądowanie człowieka na Księżycu, kosztował ponad 25 mld dol., co, z uwzględnieniem inflacji, obecnie stanowiłoby równowartość ok. 215 mld dol. Aktualnie realizowany program powrotu na Srebrny Glob – misja Artemis pochłonie ok. 93 mld dol. Tylko jeden start rakiety Space Launch System to wydatek rzędu ponad 4 mld dol. A przecież są to koszty tylko paru misji. Jaki jest efekt tych niebotycznych nakładów? Zaledwie kilka osób postawiło nogę na Księżycu, kilkaset innych mogło znaleźć się w przestrzeni kosmicznej. Czy wobec tego astronomiczne kwoty wydawane na programy kosmiczne to pieniądze wyrzucone w błoto? Nic podobnego! Gdyby nie urządzenia zaprojektowane pierwotnie z myślą o kosmicznych podróżach i badaniu wszechświata, nasze ziemskie życie byłoby znacznie uboższe w praktyczne technologie, z których dobrodziejstw korzystamy każdego dnia. Przyjrzyjmy się zatem kilku z nich.

Selfie z Ziemią

Reklama

Lubimy robić zdjęcia, co potwierdzają statystyki. Przeciętny użytkownik smartfona w Polsce ma na swoim urządzeniu średnio tysiąc fotografii. W skali globu wynik jest jeszcze bardziej imponujący – każdego dnia na świecie robi się ponad 90 mln selfie. Rekordzistą w robieniu selfie jest Akshay Kumar, gwiazdor Bollywood i jeden z najlepiej opłacanych aktorów świata. Wystarczyły mu zaledwie 3 min, aby zrobić sobie selfie ze 184 fanami. Wykonywanie zdjęć nigdy nie było tak proste, a dostęp do aparatów tak powszechny jak obecnie. Nie byłoby to możliwe bez technologii opracowanej dla NASA.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Astronauci potrzebowali lekkich, zajmujących niewiele miejsca kamer. Prace trwały długo, aż w latach 90. ubiegłego wieku inżynierowie z Jet Propulsion Laboratory – instytucji od końca lat 50. działającej w ramach NASA – opracowali przełomową technologię – czujnik CMOS. W przeciwieństwie do dotychczas stosowanych rozwiązań matryca CMOS odznaczała się niskim zapotrzebowaniem na energię. Ta zaleta okazała się nieoceniona wraz z pojawieniem się wideo o wysokiej rozdzielczości, ponieważ duża liczba pikseli wymaga znacznie większego zużycia energii, co w przypadku starszej technologii powodowało przegrzanie i błyskawiczne wyczerpanie akumulatorów. Tymczasem technologia CMOS, charakteryzująca się niskimi kosztami produkcji i kompaktowością, szybko stała się wiodącą technologią nie tylko w kosmosie. CMOS zrewolucjonizowała kulturę, prowadząc do masowego rozpowszechniania aparatów cyfrowych oraz telefonów z aparatem, a to wpłynęło na rozwój mediów społecznościowych i narodzin współczesnego selfie.

Kosmiczne menu

Reklama

Jurij Gagarin był nie tylko pierwszym człowiekiem w kosmosie, ale także pierwszą osobą, która spożyła posiłek poza Ziemią. Jedzenie w przestrzeni kosmicznej sprawia wiele problemów. Ze względu na stan zerowej grawitacji może uciekać, drugim wyzwaniem jest jego przechowywanie. Dlatego posiłek Gagarina znajdował się w metalowych tubkach. Rosjanin najpierw zjadł przecier z mięsa, a na deser sos czekoladowy – wyciskając je z tubek. Takie rozwiązanie nie należało do najlepszych, ograniczało możliwości kulinarne, a na dodatek posiłek nie smakował dobrze.

Pierwszy Amerykanin w przestrzeni kosmicznej – John Glenn, który z aluminiowej tubki wycisnął przecier z wołowiny i warzyw, określił smak takiego kosmicznego posiłku jako ohydny. Przez kolejne lata kosmonauci pożywiali się w ten sposób, aż NASA zwróciło uwagę na znaną wcześniej ludzkości i stosowaną w armii amerykańskiej w czasie II wojny światowej liofilizację – jest to proces schładzania pożywienia, a następnie pozbawiania go wody pod niskim ciśnieniem. NASA na potrzeby misji Apollo dopracowała tę technologię do perfekcji, co umożliwiło astronautom jedzenie pełnowartościowych całych dań. Liofilizowana żywność jest lekka i zajmuje niewiele przestrzeni, co ma kluczowe znaczenie w lotach kosmicznych. Obecnie technologia ta jest wykorzystywana na przemysłową skalę, z jej zalet korzystają już nie tylko astronauci i wojskowi, ale także alpiniści czy podróżnicy.

Mleko dla dzieci

NASA na początku lat 80. XX wieku, w ramach programu System podtrzymywania życia w zamkniętym środowisku (Closed Environment Life Support System – CELSS), zleciła grupie naukowców badania nad zastosowaniem glonów podczas długich lotów kosmicznych. Chciano sprawdzić, czy mogą one być wydajnym źródłem tlenu na statkach i w bazach kosmicznych.

Reklama

W trakcie wieloletnich eksperymentów naukowcy zdali sobie sprawę z szerszego potencjału glonów dla zdrowia ludzkiego. Zauważono właściwości pewnych gatunków alg, których nikt się nie spodziewał. Wytwarzały one kwasy tłuszczowe prawie identyczne z kwasami zawartymi w mleku matek karmiących. Od tego odkrycia badaczy dzielił już tylko jeden krok do stworzenia mleka modyfikowanego, będącego ratunkiem dla dzieci, które z różnych przyczyn nie mogły być karmione w sposób naturalny. Dzięki badaniu alg (zawartym w nim kwasom omega-3) nastąpił przełom w karmieniu dzieci, bo jak wykazywały wcześniejsze analizy, śmiertelność wśród dzieci karmionych sztucznie była bardzo wysoka. Przekraczała 50% u maluszków karmionych wyłącznie butelką w pierwszych 3 miesiącach. Również naukowcom z NASA zawdzięczamy opracowanie sposobu próżniowego pakowania żywności, które jest wykorzystywane także przy pakowaniu sproszkowanego mleka modyfikowanego.

Zmierzyć temperaturę planecie

Każdy obiekt, którego temperatura przekracza 0, bezwzględne emituje promieniowanie cieplne. Od tego stwierdzenia naukowców z NASA dzielił już tylko krok do idei badania planet za pomocą promieniowania podczerwonego i na tej podstawie określania ich temperatur. Zadania opracowania odpowiedniej aparatury podjęli się w latach 70. XX wieku inżynierowie z Jet Propulsion Laboratory, którzy na potrzeby sondy Infrared Astronomical Satellite (IRAS) opracowali czujnik podczerwieni zdolny do mierzenia temperatur planet na odległość. Z potencjału opracowanej przez inżynierów NASA technologii skorzystała firma Diatek, tworząc pierwszy komercyjny termometr z czujnikiem podczerwieni. Termometr ważący nieco ponad 200 g dawał odczyt w mniej niż 2 s. Obecnie tego typu urządzenia znajdują się na wyposażeniu niemal każdej domowej apteczki.

I wiele więcej...

Technologie, które początkowo zostały opracowane na potrzeby podboju kosmosu, obecnie służą nam na polach medycyny, przemysłu, nauki, a nawet rozrywki. Gdyby nie wysiłek inżynierów m.in. z NASA, nie mielibyśmy np.: pompy insulinowej, jednorazowych pieluszek dla dzieci, ubrań termoaktywnych, kasków rowerowych, opakowań przedłużających świeżość jedzenia, czujników dymu, filtrów wody, bezprzewodowego odkurzacza, sztucznej komory serca i wielu innych praktycznych urządzeń.

2023-11-21 11:21

Ocena: +8 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus stawia pytanie o sens szabatu

2026-08-16 09:30

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł podejmuje sprawę bolesną i konkretną. Ktoś ze wspólnoty żyje z żoną swego ojca. Prawo Mojżesza zakazywało takiego związku wprost (Kpł 18,8), a Apostoł dodaje, że podobnej rozwiązłości „nie ma nawet wśród pogan”. Nie mówi tego na wyrost, bo także prawo rzymskie uznawało małżeństwo z macochą za niegodziwe kazirodztwo (por. Gaius, Institutiones 1, 63). Skandal jest więc podwójny. Rani świętość wspólnoty i niszczy jej świadectwo wobec świata. Najbardziej jednak boli Pawła co innego. Koryntianie są „nadęci”. Obojętność na grzech uchodzi u nich za szerokość serca, a jest znieczuleniem.
CZYTAJ DALEJ

Ścinawka Dolna. Od wielkiej wody do wielkiej wdzięczności

2026-09-06 14:46

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

caritas diecezji świdnickiej

Caritas Polska

Ścinawka Dolna

powódź w Polsce (2024)

Caritas Diecezji Świdnickiej

Bp Marek Mendyk wraz z ks. Krzysztofem Papierzem, ks. kan. Pawłem Kilimnikiem i ks. prał. Radosławem Kisielem podczas poświęcenia odnowionego kościoła

Bp Marek Mendyk wraz z ks. Krzysztofem Papierzem, ks. kan. Pawłem Kilimnikiem i ks. prał. Radosławem Kisielem podczas poświęcenia odnowionego kościoła

Poświęcenie odnowionego po powodzi kościoła św. Stanisława Kostki, wystawa dokumentująca drogę od zniszczeń do odbudowy oraz IV Parafialny Festyn Rodzinny – tak mieszkańcy podziękowali za pomoc otrzymaną po przejściu wielkiej wody.

Spotkanie odbyło się 5 września i zgromadziło mieszkańców, wolontariuszy oraz przedstawicieli instytucji zaangażowanych w niesienie pomocy po powodzi z września 2024 r. W wydarzeniu uczestniczył także ks. prał. Radosław Kisiel, dyrektor Caritas Diecezji Świdnickiej. – Już po raz czwarty organizujemy festyn parafialny. Czynimy to zawsze w pierwszą sobotę września. Jako wspólnota parafialna gromadzimy się, aby razem świętować, a w tym roku także podziękować wszystkim osobom, które pomagały naszej parafii po powodzi – wyjaśnił ks. Krzysztof Papierz, proboszcz parafii św. Jakuba Apostoła w Ścinawce Dolnej.
CZYTAJ DALEJ

Powstało miejsce żywej wiary, nadziei i umocnienia

2026-09-06 17:35

[ TEMATY ]

Rycerze Kolumba

Radom

Parafia Matki Bożej Częstochowskiej w Radomiu

Parafia Matki Bożej Częstochowskiej w Radomiu została w niedzielę ustanowiona diecezjalnym Sanktuarium bł. Michaela McGivneya – założyciela Rycerzy Kolumba, największej na świecie organizacji katolickich mężczyzn. Mszy świętej przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski i krajowy kapelan Rycerzy Kolumba. Dekret o ustanowieniu parafii na radomskim Kapturze odczytał bp Marek Solarczyk.

Okolicznościowy list z okazji uroczystości przesłał abp William E. Lori, metropolita Baltimore w USA. Hierarcha napisał, że z wielką radością przyjął do wiadomości, że kościół parafialny pw. Matki Bożej Częstochowskiej, został ogłoszony sanktuarium błogosławionego ks. Michaela McGivneya. Wspomniał swoją wizytę w Radomiu zwracając uwagę, że niewiele jest miejsc na świecie, w których oddaje się bł. ks. Michaelowi McGivneyowi tak wielką cześć, jak w parafii w Radomiu. „Kościół ten w pełni zasługuje na to, by stać się sanktuarium poświęconym naszemu błogosławionemu założycielowi” – napisał abp Lori. List odczytał abp Wacław Depo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję