Po upadku czerwonego imperium terroru dalekie tereny Rosji otworzyły się dla misjonarzy. Jednym z pierwszych był o. Grzegorz Ruksztełło, redemptorysta, który przez niemal 20 lat posługi doskonale poznał mieszkających tam ludzi, ich biedę materialną i duchową, troski, problemy oraz autentyczną potrzebę wiary, którą wielu z nich zachowało pomimo spustoszeń, jakie w sercach Rosjan poczynił komunizm. Misjonarz wspomnienia z tego okresu zebrał w długo wyczekiwanej książce Okruchy, która ukazała się nakładem wydawnictwa Bernardinum.
Każda z krótkich, acz niezwykle barwnych i często dramatycznych opowieści opisanych przez redemptorystę układa się w ogólny obraz religijności Rosjan. Jest to opowieść o nadziei i o tym, jak Boża łaska wlewa się tam, gdzie panuje niedostatek, również w sferze duchowej.
„Przyszli kiedyś do mnie ludzie, by poprosić o pogrzeb. Pytam ich: – A kto umarł? – Babcia umarła... – mówią... – Czy babcia była katoliczką? – No, my nie wiemy... – pada odpowiedź. – Więc dlaczego przyszliście do nas? – A dlatego, że ciągle była jakaś tak zamyślona, jakby się modliła... Więc pewnie katoliczka. I znaleźliśmy w jej domu takie coś... Popatrzyłem i nie bardzo chciałem uwierzyć w to, co zobaczyłem. Przede mną na stół «wysypali» różaniec albo coś, co z niego zostało... Drewniane paciorki były wytarte, a łańcuszek nie miał się czego trzymać... Póki był różaniec, żyła, później jej życie rozsypało się tak jak on. Pomyślałem, że na pewno była katoliczką, i życzyłbym każdemu, by w swoim życiu wytarł jeden różaniec...” – czytamy w Okruchach. Podobnych poruszających historii mieszkańców dalekiej Rosji, ludzi, którzy doświadczyli terroru bezbożnego systemu na własnej skórze, poznamy więcej z najnowszej książki o. Ruksztełły.
Okruchy
O. Grzegorz Ruksztełło CSsR
Wydawnictwo: Bernardinum
Dlaczego w dawnej Polsce kruszono kopie w kościele? Jak ważna była wiara w życiu przeciętnego szlachcica? Na te pytania odpowiada Radosław Sikora w swojej najnowszej książce.
Wydawać by się mogło, że o życiu w czasach I Rzeczypospolitej powiedziano już wszystko. Radosław Sikora, znany popularyzator historii, przekonuje, że jeszcze wiele ciekawostek z tamtych czasów nie przebiło się do szerszej świadomości Polaków, a Rzeczpospolita szlachecka wciąż pozostaje fascynującym, ale nie do końca odkrytym tematem. Autor przygląda się życiu codziennemu szlachty, kleru, mieszczan, żołnierzy i chłopów, utrwalonemu w pamiętnikach i dawnych kronikach. Otrzymujemy więc ciekawą opowieść o tym, czy można umrzeć od kąpieli, skąd się wzięło znane nam wszystkim powiedzenie „wyszedł jak Zabłocki na mydle”, jak dziewczyny zalecały się do chłopaków i jak Polacy widziani byli przez swoich sąsiadów. To jedne z zagadnień, które Sikora stara się przedstawić w drugim tomie książki Dawna Rzeczpospolita na nowo odkryta. Gabinet osobliwości. Pierwszy tom tej publikacji okazał się bestsellerem, a nowa odsłona zapowiada się jeszcze bardziej interesująco.
Czwarty dzień naszego pielgrzymowania pozwala nam zmienić nieco krajobraz naszej wędrówki. Dziś z pięknych, nizinnych terenów wyruszamy ku malowniczym wzgórzom Pogórza Przemyskiego. Nasz szlak prowadzi nas do miejsca, które od wieków nazywane jest „Jasną Górą Podkarpacia” – do Kalwarii Pacławskiej. To tutaj, na szczycie góry, w ciszy lasów i w rytmie dróżek kalwaryjskich, Maryja czeka na swoje dzieci w tajemnicy Matki Bożej Słuchającej.
Kalwaria Pacławska to miejsce szczególne, powierzone opiece synów św. Franciszka – Ojców Franciszkanów Konwentualnych. Centralnym punktem tego sanktuarium jest ołtarz łaskami słynącym obrazem Matki Bożej, który przybył tu z Kamieńca Podolskiego. Maryja na tym wizerunku ma odsłonięte ucho – to symbol Jej nieustannej gotowości, by słuchać naszych próśb, szeptów serca i cichych łez. Tutaj, na wzgórzu, Maryja nie tylko pociesza, ale przede wszystkim uczy nas trwania pod Krzyżem Jej Syna, co nadaje temu miejscu głęboki wymiar pasyjny. Historia tego miejsca wpisuje się od kilku wieków w niezwykły trud pielgrzymi, przybywających tu pątników.
New Age to „szkodliwa, destrukcyjna i stosunkowo skuteczna strategia szatana na obecne czasy, za której pomocą stara się on skłonić ludzi do buntu przeciwko Bogu poprzez subtelne oszustwo, ukryte pod płaszczykiem duchowości, tolerancji, empatii i dobrej woli”. Taką opinię wyraził o. Andrés Esteban López Ruiz, egzorcysta archidiecezji Meksyk i sekretarz Archidiecezjalnej Komisji ds. Egzorcyzmów, w artykule opublikowanym na stronie internetowej Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów (IAE).
Jest on streszczeniem referatu wygłoszonego na 15. Międzynarodowej Konferencji IAE, która odbyła się we wrześniu ub. roku w Sacrofano pod Rzymem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.