Reklama

Wiara

Świąteczny absurd

Boże Narodzenie przypomina, że nasze wartości, założenia, obyczaje mają chrześcijańskie korzenie, podobnie jak sztuka i kultura, które wciąż nas definiują.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Światła, dekoracje, przepełnione sklepy, sentymentalne reklamy, nostalgiczna atmosfera wesołości – a przez kolejny rok ograniczenia w nabożeństwach kościelnych i publicznym wyrażaniu wiary chrześcijańskiej.

Pęd konsumpcji i zysku

Najnowsze obostrzenia związane z COVID-19 w całej Europie wykazały pewne głębokie sprzeczności. Ale pojęcie Bożego Narodzenia bez Boga, lub Christmas bez Chrystusa, towarzyszy nam znacznie dłużej, zwłaszcza w zlaicyzowanych krajach, takich jak mój, z ich hałaśliwymi i natarczywymi ateistycznymi mniejszościami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Chociaż niewielu chce to przyznać, Boże Narodzenie od zawsze stanowi problem zwłaszcza dla tych ludzi, którzy aktywnie głoszą odrzucenie chrześcijaństwa – ponieważ podstawowe obrazy i dźwięki, emblematy i idiomy Bożego Narodzenia są zasadniczo chrześcijańskie. Dla tych, którzy chcieliby, abyśmy się ich pozbyli i świętowanie ograniczyli do uczestnictwa w kapitalistycznym pędzie konsumpcji i zysku, jest to zawsze powód do wstydu.

Reklama

Ludowe tradycje bożonarodzeniowe, wbrew pozorom, pozostają silne w mojej Wielkiej Brytanii. W przeszłości jednak podejmowano – i wciąż się to czyni – wysiłki, aby stworzyć świecką wersję świąt. Zmieniono czczoną postać św. Mikołaja w tłustego, rumianego mikołaja, a rynek zalany jest kartkami, kalendarzami i dekoracjami bożonarodzeniowymi pozbawionymi ich chrześcijańskiej treści. Elitarne grupy próbowały nawet zmienić nazwę Bożego Narodzenia na konsumpcyjny, przyjazny rodzinie Winterval. Nikt jednak – nawet nasze mniejszości: żydowska, muzułmańska, hinduska i sikhijska – nie okazał tym pomysłem żadnego poważnego zainteresowania. Podejrzewam, że świeckie elity w Polsce – które podejmują podobne próby – też nie odniosą większego sukcesu.

Boże Narodzenie bez Boga?

Centralna narracja o Bożym Narodzeniu, mimo licznych wysiłków, by to zmienić, pozostaje zrozumiała tylko w kategoriach religijnych. Ateiści i sekularyści mają więc problem. Skoro bowiem nie ma Boga, to jak mogą świętować Boże Narodzenie? Jeśli wiara chrześcijańska jest pustą iluzją, to jak mogą się włączyć do jego świętowania?

Kilka lat temu najbardziej znany brytyjski „ateista celebryta” Richard Dawkins, autor Boga urojonego i innych traktatów wojująco ateistycznych, przyznał, że chociaż był zaangażowany w wykorzenianie przekonań religijnych i miał nadzieję, że pewnego dnia wszystkie kościoły zostaną zamknięte, on i inni publicznie zdeklarowani ateiści uwielbiali śpiewać kolędy w Boże Narodzenie. Zakwestionowałem słuszność takiego zachowania w dzienniku The Times; napisałem, że trudno mi szanować kogoś, kto głosi swój ateizm z misyjnym wręcz zapałem, a potem z radością przyłącza się do śpiewania takich wersów, jak: „O chodźmy, wielbmy Go, Chrystusa Pana”. Chrześcijańskie obchody Bożego Narodzenia mogą być dla ateistów estetyczne i pocieszające, ale jeśli poważnie podchodzą oni do swojego poglądu, z pewnością muszą mieć odwagę i uczciwość, by zaakceptować jego konsekwencje – religijne, kulturowe, społeczne lub inne. Mogą też ryzykować, że zostaną okrzyknięci hipokrytami.

Reklama

Nie trzeba dodawać, że po publikacji tych tekstów otrzymałem wiele gniewnych odpowiedzi od ateistów. Co, żadnych kolęd, żadnych świątecznych uroczystości? Logika podpowiada jednak, że sprawa jest absolutnie jasna. Jeśli publicznie popierasz ateistyczną wizję świata, to jak możesz upamiętniać Boże Narodzenie – a także święto Trzech Króli, Wielkanoc, Zielone Świątki, uroczystość Wszystkich Świętych czy jakiekolwiek inne chrześcijańskie święto? Z pewnością musisz być gotowy na kilka poświęceń i być konsekwentny przez 365 dni w roku, a nie przez 364 lub mniej.

Oczywiście, istnieje wiele innych problemów związanych z dzisiejszymi obchodami świąt Bożego Narodzenia na Zachodzie. To nieustępliwa komercja, która zaczyna się wczesną jesienią, społeczna i psychologiczna presja, by opróżnić konto bankowe, żądania, abyśmy oddawali się jakiejś wielkiej uczcie, podczas gdy w porównaniu z wszystkimi poprzednimi pokoleniami ucztujemy już codziennie.

Chrześcijaństwo ubogaca życie

Faktem jest, że nawet w naszych zsekularyzowanych społeczeństwach Boże Narodzenie pozostaje czasem, kiedy – w większym lub mniejszym stopniu – bardzo wielu ludzi powraca na łono wiary i przeżywa na nowo chrześcijańskie wspomnienia z dzieciństwa; na nowo tęskni za chrześcijańskimi tradycjami i zwyczajami, które przeniknęły i ukształtowały nasze życie. Przypomina to, że nasze wartości, założenia, obyczaje mają chrześcijańskie korzenie, podobnie jak sztuka i kultura, które wciąż nas definiują.

Mam nadzieję, że Polacy nigdy nie pozwolą, aby niekończące się codzienne spory oderwały ich od centralnego przesłania chrześcijaństwa. I liczę na to, że aktywni chrześcijanie w moim własnym kraju, jakkolwiek nieliczni, nigdy nie będą napiętnowani szyderstwami ani zniechęcani śmiechem małej garstki arogantów.

Podziękujmy więc tym, którzy każdego dnia podtrzymują wiarę, nie tylko w Boże Narodzenie. I współczujmy Richardowi Dawkinsowi oraz jego ateistycznym naśladowcom w Wielkiej Brytanii, Polsce i na całym świecie. Ten świąteczny okres przypomina nam każdego roku, że chrześcijaństwo nadal napełnia nasze życie ciepłem i bogactwem. Happy Christmas!

2021-12-20 20:02

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdy Bóg się rodzi i na świat przychodzi

Niedziela szczecińsko-kamieńska 51/2013

[ TEMATY ]

Boże Narodzenie

Bożena Sztajner/Niedziela

Na Boże Narodzenie czekamy cały rok.
Dla każdego z nas jest ważne, choć pewnie w różny sposób.
Dla jednych ma wymiar religijny,
dla innych jest okazją do spotkań z rodziną.
Dla wszystkich jest czasem wiary, radości i odpoczynku.

Zdecydowana większość wierzących Polaków spędza Boże Narodzenie we własnym, rodzinnym domu, w otoczeniu najbliższych, albo udaje się z wizytą do krewnych, aby wspólnie świętować i cieszyć się z zstąpienia na świat naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Bardzo niewielka część z nas (jak pokazują sondaże firmy badawczej KPMG), jedynie co setna osoba, decyduje się w tym czasie na wyjazd w góry, nad morze lub w inne, czasem egzotyczne miejsce. Jesteśmy mocno przywiązani do tradycji bożonarodzeniowej. Świętowanie Bożego Narodzenia ma u nas bardzo długą, sięgającą tysiąca lat historię, ale mało kto wie, że wieczerza wigilijna zyskała popularność dopiero w XVIII wieku, a zaledwie od 100 lat jest powszechną tradycją. Przypomina ona dawne przykościelne agapy (uczty), na których chrześcijanie gromadzili się przed dniem świątecznym, by przez czuwanie (Wigilia to po łacinie czuwanie), modlitwy, słuchanie Słowa Bożego i śpiewy przygotować się do uroczystości. My w Wigilię już raczej nie czuwamy, ale zaczynamy świętować. Choć 24 grudnia formalnie nie jest dniem wolnym od pracy. Wigilia, czyli przeddzień każdych świąt, również Bożego Narodzenia, zawsze miała u nas wyjątkowy, nieco nabożny charakter. Zawsze wierzono, że w ten dzień następuje jakiś nadprzyrodzony, braterski kontakt ludzi z Bogiem, jakieś ogólnoludzkie wydarzenie. Wigilia to również wyjątkowa kolacja. Choć w 2003 r. Watykańska Kongregacja Nauki i Wiary zniosła obowiązujący w tym dniu post, nikt w Polsce nie wyobraża sobie, aby na stole stała pieczona szynka czy talerz z wędliną. Postne potrawy tak mocno się zakorzeniły w naszej tradycji, że nie mamy zamiaru niczego zmieniać. I tak na naszych wigilijnych stołach od lat królują: barszcz czerwony z uszkami, pierogi z kapustą, makowiec, ciasta i ryby, śledzie oraz karpie. Zwłaszcza te ostatnie wielu z nas uważa za tradycyjną potrawę wigilijną. Choć, jak wiemy, ryba ta zagościła na polskich stołach na dobre dopiero po II wojnie światowej. W czasach PRL-u była ona po prostu najtańsza, stosunkowo najłatwiej dostępna. Choć każdy Wigilię urządza i przeżywa na swój sposób, warto jednak zadbać, aby była ona jak najbardziej osobista, szczera i by na długo tkwiła w pamięci każdego z jej uczestników, Przed nią należy się przede wszystkim pojednać z Bogiem oraz z bliźnimi, od których dostajemy i wysyłamy SMS-em najserdeczniejsze życzenia świąteczne. Jedna z wiodących sieci telefonii komórkowej pochwaliła się, że w ubiegłym roku tylko w Wigilię jej abonenci wysłali aż 70 milionów takich życzeń. Jeżeli życzenia składane SMS-em są szczere i osobiste, nie ma w tym nic złego. Ale wysyłane do bliższych i dalszych znajomych powtarzające się te same treści są kłopotliwe dla odbiorcy, który może nie mieć ochoty na nie odpisywać – ranią nas wzajemnie. W Wigilię również śpiewamy kolędy. No właśnie, śpiewamy, czy też słuchamy? W każdym polskim domu wciąż śpiewa się kolędy w czasie każdego świątecznego spotkania. Są one bardzo ważne dla budowania rodzinnych więzi. W codziennym zabieganiu trudno znaleźć lepszą okazję do wspólnych modlitw i rozmów o swoich zainteresowaniach, planach, marzeniach, czyli do bliższego poznania się nawzajem. Wystarczy po prostu być razem, pytać i słuchać uważnie odpowiedzi, również dzieci, a także bawić się z nimi, wyjść na spacer, odwiedzić rodzinę, pójść do kościoła. Ważne jest podtrzymywanie kontaktów dziecka z innymi maluchami z rodziny, aby w przyszłości miało z nimi dobre relacje. Warto zadbać też o to, by trud przygotowania świąt (sprzątanie, gotowanie) i chęć, by ze wszystkim zdążyć, nie zepsuły świątecznej atmosfery. Pamiętajmy też, aby w święta Bożego Narodzenia budować i scalać naszą katolicką rzeczywistość. Pojawienie się Dziecięcia Jezus, tak jak pojawienie się malutkiego dziecka w rodzinie, wzbudza ogromny entuzjazm, każde serce się cieszy. Święta Bożego Narodzenia to niesamowita radość, szczęście i bliskość. Budujmy zatem tę bliskość i cieszmy się świętami i sobą.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent: finanse publiczne idą na ścianę, rząd niszczy dorobek 36 lat pracy Polek i Polaków

2026-10-02 21:26

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

PAP/Marcin Bielecki

Finanse publiczne idą na ścianę, obecny rząd zadłużył już Polaków na 1 bln zł - mówił w piątek na spotkaniu w Stargardzie (woj. zachodniopomorskie) prezydent Karol Nawrocki. W normalnym, demokratycznym państwie przy takim zadłużeniu i deficycie każdy premier powiedziałby ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu: „do domu!” - dodał.

Prezydent mówił w piątek w Stargardzie, że „z jednej strony jesteśmy 20. gospodarką świata”, a „z drugiej strony, za sprawą rządu Donalda Tuska i ministra Andrzeja Domańskiego, nasze finanse publiczne idą na ścianę”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: pilną kwestią staje się odróżnienie sztuki ludzkiej od tego, co jest wytwarzane przez maszyny

2026-10-03 21:13

[ TEMATY ]

sztuczna inteligencja

Papież Leon XIV

Vatican Media

Dla Kościoła sztuka nigdy nie była czymś drugorzędnym. Potrafi ona bowiem ukazać to, co niewidzialne i wyrazić pragnienia ludzkiego serca, poszukującego prawdy i Boga – mówił Leon XIV na audiencji dla artystów zaproszonych do Watykanu przez Dykasterię ds. Kultury i Edukacji. Wskazał na znaczenie kultury w dobie sztucznej inteligencji. Algorytmy powielają to, już zostało stworzone, brak im ludzkiej iskry. Wraz z wami – powiedział do artystów Papież – chcemy strzec wspaniałego człowieczeństwa.

Pierwszym słowem, które pragnę do was skierować, jest „dziękuję”. Dziękuję za współpracę, jaką w ostatnich latach okazaliście Stolicy Apostolskiej, zwłaszcza przy przygotowaniu pawilonu na Biennale w Wenecji oraz przy projektach sztuki współczesnej, realizowanych z inicjatywy Dykasterii Kultury i Edukacji. Dziękuję za zaufanie, z jakim zgodziliście się podążać razem z Kościołem, także nowymi drogami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję