Reklama

Prasa zagraniczna

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kobiety w Gwardi?

Czy w Gwardii Szwajcarskiej będą mogły w niedalekiej przyszłości służyć kobiety? Temat ten został wywołany poza Watykanem i oparty na planach przebudowy koszar gwardii. Według projektu, mają się tam znaleźć osobne kwatery dla mężczyzn i dla kobiet. Miałoby to wskazywać, że w Watykanie przygotowują się na taką opcję. Wiadomość ta nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona. Nie wiadomo też, kiedy ruszy kosztowna (54 mln euro) przebudowa obiektu. Na razie w Szwajcarii zbierane są pieniądze na ten cel.

SETTIMANA
Problem z kościołami

Reklama

Co robić z pustymi, praktycznie nieużywanymi świątyniami na zachodzie Europy? Sprzedać? To nie takie proste. We Francji, w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Belgii, a także we Włoszech problem jest obecny od wielu lat. We Francji budynki przeznaczano wyłącznie na cele użyteczne społecznie i kulturalnie, np. na centra dla młodzieży, migrantów, sale koncertowe itp. Podobna sytuacja jest w belgijskiej Flandrii. W ostatnim czasie jednak władze państwowe dopuściły przeznaczenie świątyń na cele komercyjne. Decyzji tej nie konsultowano z przedstawicielami Kościoła, którzy zostali nią mocno zaskoczeni. Biskup Johan Bonny zapytał ostro, jakie będą granice komercyjnego wykorzystywania konsekrowanych obiektów: czy będą tam: supermarket, piwiarnia, restauracja, schronisko dla zwierząt, czy może dom publiczny, bo to też dozwolony interes w Belgii. Sprawa nie jest błaha, bo np. w Niemczech szacuje się, że do 2060 r. przekonwertowanych zostanie 15 tys. z 45 tys. protestanckich i katolickich obiektów kultu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

ANSA.it
Dobre rady

Włochy są jednym z tych krajów, które wprowadziły najsurowsze regulacje sanitarne, doprowadzając do głębokiego podziału społeczeństwa na zaszczepionych i niezaszczepionych. Ci drudzy wejdą do miejsc publicznych tylko z aktualnym testem poświadczającym, że nie są chorzy na COVID-19. W kościołach te regulacje póki co nie obowiązują, ale włoska Konferencja Episkopatu zasugerowała biskupom diecezjalnym, aby zachęcali duszpasterzy w swoich diecezjach, by się jednak zaszczepili. Dotyczy to przede wszystkim tych, którzy mają największy kontakt z wiernymi, czyli duchownych, nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii, katechistów, pracowników parafialnych Caritas itd. Zalecono również biskupom, aby w miejscach kultu i głoszenia katechezy nadal utrzymywać rygory sanitarne, takie jak ograniczenie kontaktu, zachowanie dystansu, noszenie maseczek oraz dezynfekowanie rąk i powierzchni.

Witney Gazette
Czym się chwalić ?

Lider wspólnoty anglikańskiej na Wyspach – arcybiskup Canterbury Justin Welby w związku z apelem, który wystosowali razem z papieżem Franciszkiem i patriarchą Bartłomiejem, nawołując do ratowania Ziemi, został zapytany o jego osobiste działania na rzecz zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych. Okazało się, że arcybiskup nie używa już auta z silnikiem diesla, ograniczył samochodowe podróże i zmniejszył ilość mięsa w diecie – w związku z twierdzeniem naukowców, że hodowla zwierząt w znacznym stopniu odpowiada za szkodliwą emisję CO2.

ABC
Arcybiskup ma kłopot

Różne jest podejście do kwestii szczepień przeciw COVID-19 w Kościołach lokalnych na świecie. W Australii np. akcja szczepień dopiero nabiera rozpędu, choć ten kraj, dzięki surowym restrykcjom, dosyć dobrze radził sobie z pandemią. Arcybiskup Julian Porteous z Tasmanii nie będzie przymuszał księży do przyjęcia szczepionki. Stwierdził, że uszanuje podjęte w sumieniu decyzje, lecz dodał, że z duchownymi, którzy nie chcą przyjąć szczepionki, będzie rozmawiał osobiście. Arcybiskup widzi jednak pewien kłopot, bo władze stanu zarządziły, że w miejscowych domach opieki nad seniorami mogą pracować i wchodzić do nich tylko osoby zaszczepione. Poprosił więc władze, aby na zasadzie wyjątku, ewentualnie za okazaniem wyników testów, zezwoliły na pełnienie posług duchowych także przez księży, którzy z różnych względów się nie zaszczepili. Władze stoją jednak na stanowisku, że bez szczepionek na terenie domów opieki mogą przebywać jedynie ogrodnicy lub konserwatorzy.

2021-09-22 07:48

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słownik polskich wyszydzeń

Wyszydzić, zdyskredytować, wyśmiać – to najłatwiejszy sposób rozprawienia się z przeciwnikiem, kimkolwiek lub czymkolwiek by nie był. Człowiekiem, słowem, działaniem, czy nawet tylko ulotną ideą. Jednakże to zjawisko, z którym mamy dziś w Polsce do czynienia, na ogół ma niewiele wspólnego z błyskotliwym poczuciem humoru na poziomie dobrego kabaretu. Nietrudno też zauważyć, że ze szczególnym upodobaniem szyderstwem posługują się ci, którzy tak bardzo gorszą się językiem nienawiści w polskiej debacie publicznej, językiem wykluczenia, polskim zaściankiem oraz rzekomą ksenofobią Polaków.

Mimo że mamy dziś w Polsce mnóstwo rozmaitych kabaretów – jak nigdy dotąd i chyba jak nigdzie na świecie – to porzekadło z czasów komuny, że życie przerasta kabaret, właśnie dopiero teraz zdaje się nabierać dosłowności i mocy. Sławne poczucie humoru Polaków dało się z łatwością wprząc w walkę polityczną, ideologiczną, a nawet – bez przesady mówiąc – w walkę religijną. Kpina i szyderstwo są już nie tylko ekskluzywnie kabaretowym rozbawianiem publiczności, ale całkiem potocznym narzędziem dysput, zarówno na politycznych wyżynach, jak i w towarzyskich grajdołach. Śmiejemy się, podśmiewamy, dyskredytujemy osoby, sprawy i znaczenia, zupełnie się nad tym nie zastanawiając. I całkiem automatycznie, lecz niesamodzielnie (choć tak nam się zdaje), wyciągamy wnioski, zazwyczaj bardzo daleko idące, a przede wszystkim zgodne z wolą tego, kto ma monopol na podpowiadanie, kogo i kiedy trzeba lub wypada wyśmiać. Zmęczone i otumanione społeczeństwo zachowuje się jak widownia w telewizyjnym studiu, której specjalny człowiek zza kamery daje sygnały, kiedy klaskać, kiedy się śmiać, kiedy buczeć. Najbardziej smutne jest to, że szyderstwo z taką łatwością i mocą przemawia do Polaków, że jest powielane, powtarzane. Polska telewizja publiczna wprost kipi od programów kabaretowych – wygląda na to, że tak właśnie realizuje społeczne zapotrzebowanie. Że w imię oglądalności schlebia nawet najprymitywniejszym gustom i emocjom. I że głównie w taki sposób rozumie swoją społeczną misję. Można też odnieść wrażenie, że kabarety, często bardzo marne, konkurują w polskiej telewizji z równie marną i równie prześmiewczą publicystyką. Główną pożywką i tworzywem tej telewizyjno-kabaretowej radosnej twórczości jest polska religijność, polski „ciemnogród” i oczywiście prawicowa opozycja. Ochoczo, jak chyba nigdy wcześniej (nawet za komuny), wyśmiewa się np. religijne dogmaty. Oczywiście wyłącznie chrześcijańskie, bo szydzenie z innych religii jest politycznie niepoprawne i może grozić krwawą zemstą wyśmiewanych. Czy gdy dziś, komentując publiczne zdarzenia, często powtarza się – z bezmyślną uciechą – że życie przerosło kabaret, to znaczy, że wszyscy doskonale się bawimy? Bynajmniej. To znaczy tylko tyle, że bierzemy – chętnie, ale jakby bezwolnie i nie w pełni świadomie – udział w nieustannej i narzucanej skądś z góry obowiązkowej zabawie. Naśladujemy kiepski kabaret w przekonaniu, że to on nas naśladuje. I gubimy prawdziwe znaczenia słów, sprawiedliwą ocenę ludzi oraz zdarzeń, gubimy własne myśli. Niestety, destrukcyjne szyderstwo jest nie tylko domeną kabaretów i popkultury, staje się też coraz częściej tworzywem tzw. sztuki wysokiej i narzędziem poważnej publicystyki.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.
CZYTAJ DALEJ

Bp P. Kleszcz: Czy w twoim życiu pojawił się Jonasz

2026-02-26 09:51

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Łódzkie Kościoły Stacyjne - Kościół Przemienienia Pańskiego

Łódzkie Kościoły Stacyjne - Kościół Przemienienia Pańskiego

Czy w twoim życiu też pojawił się jakiś Jonasz, albo Eliasz, albo jakiś prorok, który otworzył ci oczy, w którym wreszcie zrozumiałeś, zrozumiałaś, na czym polega Twój błąd życiowy? Czy był taki kto, który powiedział co zrobić, żeby się nawrócić? Czy był taki człowiek? – pytał bp Kleszcz.

Na szlaku pielgrzymowania do Wielkopostnych Kościołów Stacyjnych Łodzi miejscem dzisiejszej modlitwy stacyjnej była świątynia pw. Przemienienia Pańskiego przy ul. Rzgowskiej 88. Tam Eucharystii przewodniczył biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej – biskup Piotr Kleszcz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję