Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Patronka Jaworzna

Minęło 14 lat od ogłoszenia Matki Bożej Nieustającej Pomocy patronką miasta. Z tej okazji to znamienne wydarzenie jest przypominane i rozgłaszane.

Niedziela sosnowiecka 28/2020, str. IV

[ TEMATY ]

patron

Jaworzno

Piotr Lorenc

Procesja na wejście

Procesja na wejście

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie inaczej było i w tym roku. W sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy na Osiedlu Stałym w porządku świątecznym sprawowane były Msze św. Sumie odpustowej przewodniczył ks. prof. Leszek Szewczyk. Wspólnie z nim liturgię sprawował proboszcz parafii ks. Józef Lenda, a zarazem kustosz sanktuarium i ks. Adrian Łukowicz. W Liturgii uczestniczył prezydent Jaworzna Paweł Silbert, Tadeusz Kaczmarek – przewodniczący Rada Miasta, radni oraz mieszkańcy Jaworzna. – Uwielbiając w Matce Bożej dobroć Pana Boga pragniemy podziękować za wszelkie łaski, które nam zsyła. Ona jest patronką naszego miasta i ma w nim swoje szczególne miejsce. Jest nim nasze sanktuarium na Osiedlu Stałym, w którym znajduje się kopia cudownego wizerunku Matki Bożej Nieustającej Pomocy, ukoronowana przez Jana Pawła II 14 czerwca 1999 r. podczas spotkania z wiernymi w Sosnowcu. Właśnie tu, w tym sanktuarium, z cudownego obrazu Maryja stale na nas spogląda, wysłuchuje naszych próśb i udziela łask – powiedział ks. Lenda.

Matka Boża Nieustającej Pomocy została ogłoszona patronką miasta dokładnie 27 czerwca 2006 r. Ale zanim do tego doszło trzeba było pokonać kilka dróg legislacyjnych. Wszystko zaczęło się od pomysłu ks. Lendy, wielkiego orędownika Matki Bożej. Potem był oficjalny wniosek, który złożył komitet organizacyjny obchodów Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej w Jaworznie do prezydenta Jaworzna o poparcie przez miasto wniosku o ogłoszenie Matki Bożej Nieustającej Pomocy patronką Jaworzna. Dodajmy, że pod wnioskiem podpisało się blisko siedem tysięcy mieszkańców miasta. Potem było już z górki. Uwzględniając wniosek, Rada Miejska w Jaworznie, uchwałą z dn. 29 września 2005 r., ogłosiła Matkę Bożą Nieustającej Pomocy Patronką Jaworzna. Kolejnym krokiem było złożenie wniosku do biskupa w Sosnowcu, który skierował sprawy do Kongregacji Kultu Bożego w Watykanie celem wydania ostatecznej decyzji o patronce Jaworzna tzw. bulli papieskiej.

Na ostateczną decyzję nie trzeba było długo czekać. Już 6 marca 2006 r. Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów na mocy uprawnień przekazanych przez Ojca Świętego Benedykta XVI, uwzględniając prośby biskupa sosnowieckiego, duchowieństwa i wiernych postanowiła ogłosić: „Błogosławioną Maryję Dziewicę Nieustającej Pomocy patronką przed Bogiem dla miasta Jaworzna”. Historyczna decyzja została ogłoszona 27 czerwca 2006 r. podczas Eucharystii, której przewodniczył ówczesny bp sosnowiecki Adam Śmigielski. Pasterz Kościoła sosnowieckiego miał wówczas powiedzieć: „Od tego momentu czcijmy Ją nie tylko słowami i pieśniami, ale jednocześnie wsłuchujmy się w to, co Ona do nas mówi. A Jej słowa są bardzo jasne: uczyńcie wszystko, co mój Syn wam każe”. I to przesłanie jest realizowane po dziś dzień.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-07-08 08:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sposób na udane małżeństwo

Niedziela sosnowiecka 10/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Jaworzno

Archiwum rodzinne

Rodzina Kajdanów

Rodzina Kajdanów

Spotkania Małżeńskie uratowały już niejedno małżeństwo, niejedną rodzinę.

Wspólnota w naszej diecezji ma główną siedzibę w Jaworznie i stamtąd koordynuje działania. Poza tym małżeństwa spotykają się w każdą trzecią niedzielę na Mszy św. o godz. 16 w kościele parafialnym św. Elżbiety Węgierskiej w Jaworznie-Szczakowej, a potem w salce parafialnej.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Bolesławiec: Dzieciątko Jezus w szopce powieszono na sznurze za szyję! Prokuratura umarza postępowanie

2026-01-05 21:42

[ TEMATY ]

profanacja

Karol Porwich/Niedziela

Profanacji szopki ustawionej na bolesławieckim rynku dokonano w nocy z piątku na sobotę 19/20 grudnia - informuje portal istotne.pl.

Mieszkańcy przechodzący przez rynek w nocy chcieli zajrzeć do przygotowanej na okres świąteczny, tradycyjnej szopki bożonarodzeniowej, w której ustawiono figury Matki Bożej, św. Józefa i Trzech Króli, a w żłobku położono lalkę symbolizującą Dzieciątko Jezus.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję