Miało być jak u Hitchcocka, tzn. najpierw trzęsienie ziemi, a później napięcie miało rosnąć. A było jak w filmie klasy „Z”. Chodzi, oczywiście, o rzekomo sensacyjny materiał „Gazety Wyborczej”.
Samograj
W każdym razie internauci mieli niezły ubaw, a twórcy memów temat cudo. O takim mówi się samograj.
Najbardziej nadęli się politycy PO. Oj, czego tam nie było? Dwoili się i troili, trąbiąc, jaki to prezes jest zły i obłudny. Pełna beka była wtedy, gdy przewodniczący klubu, sam mający prokuratorskie zarzuty, rozliczał Jarosława Kaczyńskiego z uczciwości. Arbiter honestiorum.
Gdy Pan Bóg chce ukarać
Aha. I już wiemy, dlaczego PiS rządzi i ma wysokie poparcie społeczne. Tę tajemnicę odkrył Adam Mazguła – najsłynniejszy emeryt LWP, znany zwolennik KOD-u i piewca stanu wojennego. Otóż Mazguła leżał w szpitalu, gdzie po głębokich przemyśleniach doszedł do wniosku, że PiS zawdzięcza poparcie złodziejom, dokładnie milionom złodziei. Nasi dziadowie na podstawie pokoleniowych doświadczeń wiedzieli, co Pan Bóg robi, gdy chce komuś dać znak i go pokarać. Po prostu – rozum odbiera.
Zbliżenie
Zbliżenie .Nowoczesnej i Teraz. Była i obecna partia Ryszarda Petru są już tuż-tuż, niemal ramię w ramię. Niestety, nie chodzi o zbliżenie programowe, lecz o pozycje w rankingach. Tam są w bezpośrednim sąsiedztwie. Pierwsza ma 1,4, a druga 0,8 proc. poparcia. Można powiedzieć, że wszelkie przeszkody pokonano. Pozostał tylko włos.
Jeżeli ktoś nie może sobie pozwolić nawet na krótki odpoczynek w wakacje, to powinien zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście wszystko u niego dobrze z kontrolą siebie samego i czy za bardzo nie dobija się do jego serca postawa pychy, która mówi: jesteś najlepszy, jesteś jedyny, jesteś niezastąpiony, jeśli nawet na chwilę zostawisz codzienne sprawy, to wszystko się niechybnie zawali – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas.
Abp Galbas przypomniał postawę Leona XIV, który zachęca, żeby na jakiś czas się „wyłączyć” po to, żeby potem być „włączonym” i podjąć obowiązki najlepiej jak potrafimy. Zdaniem metropolity warszawskiego, jeśli ktoś w wakacje nie ma czasu nawet na krótki odpoczynek, powinien zadać sobie pytanie: czy aby nie powoduje nim pycha, która próbuje go przekonać, że bez niego świat się zawali.
Św. Aleksy Wyznawca był rzymianinem z bardzo zamożnej rodziny rzymskich patrycjuszów. Jego dom rodzinny znajdował się na Awentynie.
W dniu swego ślubu z Famijaną potajemnie udał się z pielgrzymką do Ziemi Świętej. Jego żona, podobnie jak on, złożyła ślub dziewictwa. W Edessie był żebrakiem. Żył tam z jałmużny. Powrócił do Rzymu po 17 latach tułaczki.
Jestem głęboko przekonany, że treść książki, którą czytelnik trzyma w ręku, najpełniej jak to tylko możliwe odpowiada temu, co znalazłoby się w zapowiadanym przez samego Sheena dziele o demonach.
Wykorzystano w niej wyłącznie własne słowa arcybiskupa. Choć zostały spisane lub wypowiedziane mniej więcej pół wieku temu, dziś być może są jeszcze bardziej aktualne niż wtedy. Arcybiskup Fulton Sheen niewątpliwie miał dar proroczy, a wiele z jego proroctw się ziściło. W trakcie lektury czytelnik natknie się na kilka uwag redaktorskich, aczkolwiek starałem się ograniczyć je do minimum. Zrobiłem tak przede wszystkim dlatego, że znacznie bardziej
interesuje mnie to, co ma do powiedzenia Sheen, niż to, co
mam do powiedzenia ja. Jestem w tym względzie purystą. Nie
podoba mi się nawet przepis, który zezwala na skorzystanie
z „wyznaczonego pałkarza” w baseballu. Niektóre fragmenty
odrobinę wygładziłem, aby łatwiej się je czytało, ale dołożyłem wszelkich starań, aby ich treść zachować w jak najczystszej
formie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.