Reklama

Aspekty

Liturgia w tablecie

Jak dzisiaj zachęcić młodzież do poszerzania wiedzy liturgicznej? Podsuwać książki? A może zainstalować aplikację w tablecie lub smartfonie? Od 1 grudnia możliwa jest ta druga opcja

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nad liturgiczną aplikacją pracowali ks. Tomasz Sałatka i Tomasz Kuzioła, wsparci przez animatorów diecezjalnej diakonii liturgicznej Ruchu Światło-Życie. Początkowo była pomyślana jako ciekawa propozycja dla ministrantów, ale jej forma sprawia, że może trafić do szerszego odbiorcy. – Sam pomysł aplikacji dla ministrantów nie jest mój – mówi ks. Tomasz. – Zrodził się dwa lata temu na zjeździe duszpasterzy służby liturgicznej w Licheniu. Chodziłem potem z tym tematem, aż doszedłem do wniosku, że warto. Zacząłem się zastanawiać nad formą i zdecydowałem ostatecznie, że to będą quizy liturgiczne i układanki. Pomysł aplikacji zrodził się też z potrzeby wyjścia do młodego człowieka z nowoczesną formą. Przekazanie wiedzy jest ważne, ale ważne są też narzędzia dostosowane do współczesności.

Nowość na rynku

Od pomysłu do jego zrealizowania minął rok. – Pół roku szukałem kogoś, kto umie i chciałby taką aplikację zrobić. Zadzwoniłem do Tomasza Kuzioły z pytaniem, czy kogoś takiego nie zna, a on zdecydował, że sam się tym zajmie. I tak zaczęliśmy współpracę. O pomoc poprosiłem też osoby z diakonii liturgicznej i one przygotowały pytania do quizu – wspomina ks. Tomasz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

A jak wygląda to od strony technicznej? – Aplikacja będzie działała na wszystkich urządzeniach z Androidem 4.4 – tłumaczy Tomasz Kuzioła. – Ale jesteśmy już w trakcie robienia wersji w systemie iOS. Ta druga powinna się ukazać w pierwszej połowie 2019 r.

Wszystko wskazuje na to, że uda się wprowadzić na rynek coś nowego. – Obecnie jest trochę aplikacji z quizami, ale żadna nie dotyczy tematyki liturgicznej. Wygląda na to, że jesteśmy pierwsi. Choć oczywiście możliwe, że ktoś pracuje nad podobną aplikacją równolegle z nami. Tak więc jeśli chodzi o samą koncepcję zrobienia quizów i układanek, to było czym się inspirować, ale zasadniczo liturgiczna aplikacja jest czymś nowym na rynku – dodaje Tomasz.

Przyjemne przyswajanie wiedzy

Czy ministranci, zwłaszcza ci z dłuższym stażem, będą potrzebować takiej aplikacji? – Pracując z ministrantami, zaobserwowałem, że wielu z nich nie zna podstawowych pojęć z dziedziny liturgicznej. Aplikacja ma im pomóc w przyswojeniu tej wiedzy niejako przy okazji zabawy – mówi ks. Tomasz. – I tak na przykład po rozwiązaniu każdej układanki wyświetla się nazwa przedmiotu, który powstał na obrazku – korporał, palka, kociołek, lawaterz... Tych układanek ma być ok. 80, każda w trzech wariantach trudności. Jeszcze bardziej rozwijające są quizy. To 440 pytań, niektóre są banalne, inne bardzo trudne, ale to celowy zabieg. Chodzi o to, żeby użytkownicy oswajali się z tematem, ze słownictwem – tłumaczy.

– Forma quizu nadaje się zarówno do indywidualnego wysiłku umysłowego, jak i do zabawy w grupie, np. podczas zbiórki ministranckiej można zorganizować zawody.

Plany na przyszłość

Aplikacja trafi na Google Play 1 grudnia. Będzie można ją kupić za 1 euro, czyli niecałe 5 zł. Dzięki temu, że aplikacja będzie płatna, uniknie się irytujących reklam. A cena jest przystępna właściwie dla każdego. – Chcemy rozwijać ten pomysł. W przyszłości możemy też aktualizować zadania, dodawać nowe pytania do quizu, nowe układanki, tak żeby aplikacja za szybko się nie znudziła. Dodam, że chcielibyśmy wypuścić część aplikacji, tę z układankami, w obcych językach – angielskim, francuskim, włoskim i hiszpańskim – mówi ks. Sałatka. Tomasz Kuzioła dodaje: – Wiele zależy od tego, jak aplikacja poradzi sobie na rynku. Jeśli będzie zainteresowanie, zaczniemy ją aktualizować. Postawimy też na kwestie bardziej społecznościowe i umożliwimy uczestnikom rywalizowanie, np. kto szybciej skończy układankę. W przypadku braku zainteresowania niestety nie będziemy mieli środków, żeby dalej rozwijać aplikację i wtedy zostanie w tej formie, w której jest teraz. Dodam tylko, że w przypadku aktualizacji użytkownicy, którzy kupią aplikację, będą otrzymywać nowe zadania już za darmo. Tak więc wystarczy zapłacić raz.

Biskupom się podoba

Czy pomysł się przyjmie? Na razie aplikacja pomyślnie przeszła fazę testową i spotkała się z pozytywnymi opiniami. – Na tegorocznym zjeździe w Licheniu zaprezentowaliśmy z Tomkiem naszą aplikację i została bardzo dobrze przyjęta przez duszpasterzy. Biskupi mówią, że już chcieliby sobie pograć – zdradza ks. Tomasz. Teraz pozostaje rozreklamowanie aplikacji wśród służby liturgicznej. Jest też dobra wiadomość dla zwolenników tradycyjnych form. – Quizy chciałbym jeszcze wydać jako książkę. Byłaby to całkiem spora pozycja, którą duszpasterze i animatorzy mogliby wykorzystać w swojej pracy.

2018-11-28 11:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kiedy ranne wstają zorze…

Poranne wstawanie jest nieodłącznym elementem posługi kościelnego Adama Ostrowskiego z parafii św. Józefa Oblubieńca NMP w Żarach.

Joanna Ruchniewicz-Wywigacz: Ile lat służy Pan jako kościelny i czy ta praca w jakiś sposób wpłynęła na Pana?
CZYTAJ DALEJ

„Miał serce Boga”. Parafianie oddają muzyczny hołd zmarłemu księdzu

2026-02-20 19:50

[ TEMATY ]

Śp. ks. Roman Patyk

Parafia pw. Św. Marcina w Zadrożu

śp. ks. Roman Patyk

śp. ks. Roman Patyk

Z potrzeby serca, wdzięczności i pragnienia, by pamięć trwała, tak narodził się utwór poświęcony śp. ks. Romanowi Patykowi. O kapłanie, który „szedł razem z ludem”, oraz o piosence będącej osobistym hołdem opowiada w rozmowie parafianin Mariusz Szlachta.

Śmierć kapłana, który przez 12 lat prowadził wspólnotę parafialną, pozostawia w sercach wiernych nie tylko smutek, ale i wdzięczność. W parafii pw. św. Marcina w Zadrożu, której proboszczem był śp. ks. Roman Patyk, pamięć o nim wciąż jest żywa. Jednym z jej wyrazów stał się utwór muzyczny stworzony przez parafianina – Mariusza Szlachtę. To osobiste świadectwo wiary, przywiązania i szacunku wobec kapłana, który jak mówią wierni „miał serce Boga”.
CZYTAJ DALEJ

Kiedy krypta w Asyżu staje się lustrem

2026-02-22 13:18

[ TEMATY ]

św. Franciszek

dr Milena Kindziuk

Red

Do św. Franciszka mam szczególny sentyment. Mój dziadek, członek Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy warszawskim kościele ojców kapucynów, od dzieciństwa czytał mi „Kwiatki św. Franciszka” i wciąż o nim opowiadał podczas rodzinnych spotkań. Od tych opowieści biła jakaś niesamowita radość i prostota, której wtedy nie umiałam nazwać.

Gdy dziś myślę o ludziach, którzy wchodzą do bazyliki św. Franciszka w Asyżu, by zobaczyć doczesne szczątki jednego z najbardziej znanych na świecie świętych, zastanawiam się, co ich tam tak naprawdę prowadzi. Jedni pewnie ściskają różaniec i półgłosem kłócą się z Bogiem, inni przybywają z sercem tak poranionym, że trudno im uwierzyć w jakiekolwiek przesłanie Biedaczyny z Asyżu. Są też zapewne i tacy, którzy chcą po prostu zaspokoić ciekawość - widzieli już ciało o. Pio, więc teraz może „kolej na Franciszka”. A jednak, ostatecznie wszyscy spotykają się w tym samym punkcie: przed ciałem człowieka, który 800 lat temu zaryzykował wiarę, że Ewangelią da się żyć naprawdę, a nie tylko „mniej więcej”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję