Reklama

Niedziela Świdnicka

Słowo pasterza

Żyć Chrystusem (2)

Niedziela świdnicka 2/2018, str. V

[ TEMATY ]

Jezus Chrystus

Graziako

Wizerunek Jezusa – kościół Matki Bożej Większej w Asyżu (fresk XIII wiek)

Wizerunek Jezusa – kościół Matki Bożej Większej w Asyżu (fresk XIII wiek)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jezus nam kazał zdobywać wielkość przez służbę, przez bycie dla drugich, a nie przez panowanie, przez dokuczanie drugim. Pan Jezus przyszedł, by nasze grzechy odpuścić i też przyszedł po to, żeby nas przestrzec przed tymi wskazaniami, które płyną z współczesnego świata. W Ewangelii możemy odnaleźć dwa wątki. Najpierw wątek, który można nazwać promocją ludzi starszych. Słyszymy o prorokini Annie i o starcu Symeonie. To już taki zaawansowany starzec, który czekał na zobaczenie Jezusa i obok niego była osiemdziesięcioczteroletnia Anna, prorokini, córka Fanuela, która siedem lat żyła z mężem, mąż odszedł do wieczności, a ona byłą wdową i jak jest napisane: „Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą”. To jest przypomnienie, jak ważni są ludzie starsi, których się czasem marginalizuje. A to jest skarb dla Kościoła, bo oni mają więcej czasu, by się modlić, praktykować pokutę. Ale też ludzie w starszym wieku mogą mieć takie pokusy, żeby się pochwalić, czego się dokonało, swoimi osiągnięciami i takie pokusy trzeba oddalać, nie tyle się chwalić, ale dziękować Bogu za to, co się udało zrobić. Dzisiaj, gdy widzimy jak ludzi starszych się mało szanuje, gdzieś ich się spycha na margines, to z Ewangelii płynie promocja ludzi starszych. To nie jest przypadek, że przy narodzinach Pana Jezusa jest ta dwójka starców, jest starzec Symeon i jest prorokini Anna, ci ludzie po osiemdziesiątce przychodzą do Jezusa. Dlatego szanujmy ludzi starszych, bo oni do Jezusa przyszli, Jezus ich powitał, z pewnością się do nich uśmiechał, miał czterdzieści dni, gdy to się działo, gdy była prezentacja, ofiarowanie w świątyni. To też jest takie przesłanie, żeby szanować w społeczeństwie ludzi starszych. Ale jest jeszcze jedno zobowiązanie, takie wskazanie, które płynie od prorokini Anny. Otóż jest tu napisane: „Przyszedłszy w tej chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy”. W tym powiedzeniu, w określeniu jest wskazane, że prorokini Anna była misjonarką bo mówiła wszystkim o Panu Jezusie, opowiadała wszystkim, których spotkała. To była misjonarka, która napotkanym ludziom opowiadała, kim jest Jezus. I też to dla nas jest ważne, byśmy to samo czynili. Nieraz za mało mówimy o Panu Jezusie, wstydzimy się. Wiara ma kształtować życie i to wszelkie życie, nie tylko osobiste, to nie jest tylko sprawa modlitwy codziennej i pójścia do kościoła. Nasza wiara ma kształtować życie rodzinne, społeczne. My też mamy wszystkim mówić o Jezusie, nie tylko w kościele, nie tylko w obecności księdza, ale gdziekolwiek jesteśmy – na spotkaniu towarzyskim, na weselu, na chrzcinach, na imieninach, na urodzinach. Nie wolno wiary zamykać tylko do kaplicy, do naszej świątyni parafialnej, do mieszkania, gdzie jesteśmy, ale ona ma przenikać całe nasze życie. Jak takie mamy nastawienie, to jesteśmy też misjonarzami. Jak jeszcze do tego dodamy troskę o misje, o tych, którzy są w dalekim świecie, gdzie głoszą Ewangelię, gdy myślimy o tych, którzy od Kościoła odeszli a mieszkają między nami też czujmy się dla nich misjonarzami, ale i też którzy z nami chodzą do kościoła, żeby ich umacniać, żeby ich nie gorszyć, dawać dobry przykład.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2018-01-11 07:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chrystus – objawienie Bożego Oblicza (2)

W prologu Janowej Ewangelii czytamy: „Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył (1,17-18)”. Te słowa nie tylko objawiają niepojętą tajemnicę polegającą na tym, że druga Osoba Trójcy Świętej przybrała ludzką postać, ale mówią także o pełnym dostępie do łaski i prawdy za pośrednictwem wcielonego Logosu. Rzeczywiście, żaden człowiek nie widział nigdy Boga, nie mógł patrzeć na Boże Oblicze i pozostać przy życiu, jednak w Chrystusie Bóg ukazał, Kim jest, ukazał nam swoje Oblicze. Kto widzi Jezusa, widzi także i Ojca, który Go posłał. Tak więc starożytne pragnienie, którego tak liczne ślady widoczne są na kartach Starego Testamentu, może zostać zaspokojone tylko przez Chrystusa. Kontakt z Jezusem jest kontaktem z pełnią Objawienia: „Albowiem Bóg, Ten, który rozkazał ciemnościom, by zajaśniały światłem, zabłysnął w naszych sercach, by olśnić nas jasnością poznania chwały Bożej na obliczu Chrystusa” (2 Kor 4,6). Poruszeni tym pragnieniem Mędrcy ze Wschodu przybywają, aby w imieniu ludów pogańskich złożyć hołd Królowi, który nosi na sobie blask Bożej chwały. Nowość chrześcijaństwa polega na tym, że prawdziwy Bóg, który wymyka się wszelkim obrazowym przedstawieniom, ma twarz i imię, a nasycenie się Bożym Obliczem, czyli przyjęcie objawiającego się Boga, staje się udziałem człowieka wpatrzonego w Jezusa Chrystusa, w Słowo, które stało się ciałem. Wielki Psalm, zawierający pochwałę Słowa Bożego, wyraża radość, że poprzez nie i za Jego pośrednictwem człowiek może poznawać wolę Bożą i Boże Oblicze. Rozpoczynając się on od słów: „Słowo twe Panie trwa na wieki, niezmienne jak niebiosa” (Ps 119,1) wskazuje zarówno, że jest ono trwałe, jak i że jest prawdziwą rzeczywistością. Jezus ten fragment psalmu opatrzył następującym komentarzem: „Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą” (Mt 24,35). Ludzkie słowo jest w rzeczywistości prawie niczym, tchnieniem, które, gdy je tylko wypowiemy, już znika, zaś Słowo Jezusa trwa na wieki, ponieważ jest to boski Logos. Wchodząc z Nim w kontakt, „otwieramy się na prawdziwą głębię jedynej prawdy, wielkiej prawdy Bożej”. Tak więc w centrum Objawienia jest Boże Słowo, które stało się Obliczem, dlatego ostatecznym celem poznawania Biblii jest spotkanie z wydarzeniem, z Osobą, która nadaje naszemu życiu nową perspektywę i sens. Wiara chrześcijańska jest w istocie uczestniczeniem w widzeniu Jezusa. Jest On wielkim widzącym, a Jego nauczanie i czyny wypływają z Jego bliskości z Ojcem: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko” (J 5,19-20).
CZYTAJ DALEJ

Papieże między łóżkiem chorego a życiem publicznym

2026-10-15 16:35

[ TEMATY ]

papieże

choroby i cierpienia

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Klinika Gemelli

Klinika Gemelli

Diagnoza nowotworu u papieża Leona XIV jest przedmiotem dyskusji i współczucia na całym świecie. Jednak tak otwarta dyskusja na temat stanu zdrowia zwierzchnika Kościoła katolickiego jest czymś nowym. W przeszłości, gdy papieże chorowali, powagę ich stanu znały często tylko osoby z ich najbliższego otoczenia. To, co obecnie jest tematem biuletynów medycznych, we wcześniejszych wiekach można wywnioskować tylko z korespondencji, raportów i późniejszych rekonstrukcji medyczno-historycznych. „W dawnych czasach nie było oficjalnych doniesień o chorobach papieży, co najwyżej krążyły po Rzymie plotki” - powiedział niemieckiej Agencji Katolickiej (KNA) historyk Kościoła z Augsburga Jörg Ernesti.

Czasami papieże sami mówili o swoich cierpieniach. Grzegorz Wielki, panujący w latach 590-604, skarżył się w swojej korespondencji na dotkliwy ból i długie pozostawanie z tego powodu w łóżku. Cierpiał na dnę moczanową - chorobę, która miała dotknąć również wielu jego następców.
CZYTAJ DALEJ

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko w czasach hejtu. Czy dziś stać nas na zwyciężanie zła dobrem?

2026-10-16 07:00

[ TEMATY ]

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Wiara (nie)oderwana od życia

pl.wikipedia.org

Hejt stał się częścią naszej codzienności. Wystarczy zajrzeć do komentarzy w internecie, by przekonać się, jak łatwo przychodzi nam obrażanie innych, wyśmiewanie ich poglądów czy ocenianie bez poznania całej prawdy. Czasem wystarczy jedno zdanie, by kogoś zranić, podważyć jego godność lub sprawić, że poczuje się odrzucony. W takim świecie warto wrócić do słów i postawy bł. ks. Jerzego Popiełuszki, który przypominał, że zło należy zwyciężać dobrem.

Ksiądz Jerzy żył w czasach, w których mówienie prawdy wymagało odwagi, a sprzeciw wobec władzy mógł kosztować bardzo wiele. Jako kapłan nie pozostawał obojętny na krzywdę robotników i ludzi prześladowanych przez władze komunistyczne. W swoich kazaniach upominał się o wolność, sprawiedliwość i poszanowanie ludzkiej godności. Za swoją działalność zapłacił najwyższą cenę. Mimo gróźb i prześladowań pozostał wierny temu, w co wierzył.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję