Reklama

Niedziela Rzeszowska

Rzeszowska Fatima

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nabożeństwa fatimskie odprawiane w wielu parafiach są wypełnieniem woli Maryi i odpowiedzią na Jej słowa wypowiedziane do trojga młodych wizjonerów w 1917 r. w Portugalii. Podczas nabożeństw w modlitwie różańcowej rozważamy życie i postawę Matki Bożej oraz Jej Syna, Wcielonego Jednorodzonego Syna Bożego, który dla naszego zbawienia stał się człowiekiem i ofiarował swoje życie za nas na krzyżu.

W diecezji rzeszowskiej wiele parafii 13. dnia miesiąca od maja do października podejmuje wezwanie Maryi, odmawiając w sposób uroczysty, często z procesją, Różaniec.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W 100. rocznicę objawień fatimskich w katedrze rzeszowskiej, a zarazem sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, bp Edward Białogłowski przewodniczył uroczystej Mszy św. oraz procesji różańcowej z lampionami. Podczas procesji, oprócz figury Matki Bożej przywiezionej z Fatimy w 1982 r., niesiono relikwiarz z relikwiami kanonizowanych 13 maja 2017 r. w Fatimie przez papieża Franciszka św. Hiacynty i św. Franciszka – Dzieci Fatimskich.

100 lat temu, 13 maja 1917 r. podczas objawienia Maryja spytała dzieci: – Czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On wam ześle jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany i jako prośba o nawrócenie grzeszników? – Tak, chcemy! – odpowiedziały dzieci. – Będziecie więc musieli wiele cierpieć, ale łaska Boża będzie waszą siłą! – zapewniła Maryja.

Reklama

Dodała także: – Odmawiajcie codziennie Różaniec, aby uzyskać pokój dla świata i koniec wojny!

W homilii Biskup Edward przypomniał słowa listu Siostry Łucji do kard. Caffarra: „Ostateczna bitwa między Panem a królestwem szatana będzie o małżeństwo i rodzinę. Nie obawiaj się, ponieważ każdy, kto pracuje dla świętości małżeństwa i rodziny, zawsze będzie zwalczany i zawsze będzie napotykał wiele przeciwności, gdyż jest to kwestia kluczowa”.

Uroczystość w rzeszowskiej katedrze zgromadziła rzesze wiernych, a uświetniło ją swą obecnością bardzo wielu kapłanów oraz Wyższe Seminarium Duchowne w Rzeszowie. Podczas liturgii śpiewał chór katedralny „Pueri Cantores Resovienses”, chór seminaryjny oraz grała orkiestra dęta.

Kolejne uroczyste nabożeństwa w katedrze oraz innych parafiach naszej diecezji odbędą się 13 czerwca, w 100. rocznicę drugiego objawienia Maryi trojgu pastuszkom.

2017-05-25 11:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żeglarz połączy sanktuaria w Fatimie i Aparecidzie

[ TEMATY ]

100‑lecie objawień fatimskich

Ricardo Diniz/facebook.com

Ricardo Diniz

Ricardo Diniz

Żeglarz Ricardo Diniz podczas swojej symbolicznej podróży po Oceanie Atlantyckim połączy sanktuaria w Fatimie i Aparecidzie. W samotny rejs jachtem Portugalczyk zabierze figurkę Matki Bożej Fatimskiej, prezent od władz portugalskiego sanktuarium dla popularnego miejsca kultu w Brazylii, które w tym roku obchodzi 300. rocznicę objawień maryjnych.

Jak poinformował podróżnik, przygotowania do wyprawy, która rozpocznie się 29 października w porcie Peniche, na środkowym wybrzeżu Portugalii, trwały pona rok. W tym czasie zbierane były środki na podróż, która powinna zakończyć się pod koniec listopada w porcie w Belem, w północno-wschodniej Brazylii. Stamtąd lokalne władze kościelne przekażą figurkę do rektoratu sanktuarium w Aparecidzie, w stanie São Paulo.
CZYTAJ DALEJ

Św. Norbercie Biskupie! Czy Ty nie lubisz Polaków?

Ależ skąd! Oczywiście, że lubię! Kocham przecież wszystkich ludzi. Rozumiem jednak, dlaczego padło takie pytanie. „Usprawiedliwię się” za chwilę. Wpierw powiem parę zdań o sobie. Moje staroniemieckie imię oznacza osobę, która dokonuje wielkich i widocznych czynów gdzieś na północy (nord, czyli „północ” i beraht, czyli „błyszczący”, „jaśniejący”). W pewnym sensie byłem taką osobą. Żyłem na przełomie XI i XII wieku. Urodziłem się w Niemczech w bogatej i wpływowej rodzinie. Dzięki temu od dziecięcych lat obracałem się wśród elit (przebywałem m.in. na dworze cesarza Henryka V). Można powiedzieć, że zrobiłem kościelną karierę - byłem przecież arcybiskupem Moguncji. Wcześniej, mając 35 lat, cudem uniknąłem śmierci od rażenia piorunem. Wydarzenie to zmieniło moje życie. Przemierzałem Europę, ewangelizując i wzywając do poprawy postępowania. Będąc człowiekiem wykształconym i jednocześnie mającym dar popularyzacji posiadanej wiedzy, potrafiłem szybko zgromadzić wokół siebie grono naśladowców. Umiałem zjednywać sobie ludzi dzięki wrodzonej inteligencji, kulturze osobistej oraz ujmującej osobowości. Wraz z moimi uczniami stworzyliśmy nowy zakon (norbertanie). Poświęciliśmy się bez reszty pracy apostolskiej nad poprawą obyczajów wśród kleru i świeckich. Powrócę do pytania. Zapewne wielu tak właśnie myśli o mnie. Dzieje się tak, ponieważ jako arcybiskup sąsiadującej z wami metropolii rościłem sobie prawo do sprawowania władzy nad diecezjami w Polsce, które podlegały metropolii w Gnieźnie. Przyznaję, że nie było to zbyt mądre. Jako usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że kierowała mną troska o dobro Kościoła powszechnego. Wtedy na Waszych ziemiach chrześcijaństwo jeszcze dobrze nie okrzepło. Bóg jednak wezwał mnie rychło do siebie, a Stolica Apostolska przywróciła bardzo szybko arcybiskupom gnieźnieńskim przysługujące im prawa. Wszystko więc dobrze się skończyło. W sztuce przedstawia się mnie zwykle w stroju biskupim z krzyżem w dłoni. Moimi atrybutami są najczęściej anioł z mitrą i monstrancja. Mógłbym jeszcze sporo o sobie powiedzieć, gdyż moje życie obfitowało w wiele wydarzeń. Patrząc jednak na nie z perspektywy tylu stuleci, chcę na koniec gorąco zachęcić wszystkich do realizowania Bożych zamysłów w swoim życiu. Proszę mi uwierzyć, że nawet najgorsze rzeczy Bóg jest w stanie przemienić w dobro. One też mają sens, choć my jeszcze tego nie widzimy z niskiego poziomu naszej ludzkiej egzystencji.
CZYTAJ DALEJ

Mozambik: zmarł biskup napadnięty w swej rezydencji

2026-06-06 18:13

[ TEMATY ]

biskup

Mozambik

Adobe Stock

W wyniku postrzałów w klatkę piersiową podczas nocnego wtargnięcia do jego rezydencji przez osoby, których liczba nie została jeszcze ustalona zmarł 5 czerwca biskup diecezji Quelimane i administrator apostolski archidiecezji Beira w Mozambiku Osório Citora Afonso.

Informację tę podało dziś w komunikacie oficjalnym Kolegium Konsultorów diecezji. Nie są znane motywy zbrodni. Krajowa Służba Śledcza Mozambiku (Sernic) wszczęła dochodzenie w celu zidentyfikowania sprawców. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Mozambiku (CEM), biskup Inácio Saúre, potwierdził śmierć, nie podając jednak żadnych informacji na temat jej przyczyn. Prezydent Mozambiku, Daniel Chapo, wyraził „głębokie ubolewanie i konsternację”, określając śmierć biskupa jako „nieodwracalną stratę dla społeczeństwa mozambickiego i wspólnoty chrześcijańskiej”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję