„Troskliwy jak Ojciec”, „Ojciec parafii” – tak mówią parafianie, wspominając zmarłego 27 listopada br. śp. ks. Aleksandra Matykę. My zapamiętamy go także jako przyjaciela „Niedzieli”
Urodzony 1 stycznia 1935 r. w Dobrzyńsku, w latach 50. przybył do Wrocławia na studia w Wyższym Seminarium Duchownym. Święceń kapłańskich udzielił mu kard. Bolesław Kominek (21 czerwca 1959 r.), kierując jako wikariusza kolejno do Strzelina i Wrocławia. Następnie ustanowił go proboszczem w Polkowicach, gdzie w kilka lat ks. Aleksander przywrócił świetność XIV-wiecznemu kościołowi św. Michała Archanioła. W 1973 r. kard. Kominek mianował go proboszczem jedynej wówczas w Namysłowie parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Odtąd posługa ks. Aleksandra na 43 lata połączyła go z tutejszą ziemią i ludźmi: do 2010 r. był tu proboszczem, a przez kolejne 6 – rezydentem. Był duszpasterzem kilku pokoleń namysłowian, wychował aktywnych katolików i obywateli, inicjował działalność grup i przedsięwzięć na rzecz parafii i lokalnej społeczności. Rewanżując się ks. Aleksandrowi za lata pełne ojcowskiej troski i miłości, parafianie i wychowankowie przygotowali w czerwcu 2009 r. uroczysty jubileusz 50-lecia jego święceń kapłańskich. Komitet organizacyjny stanowiło wówczas 80 osób, a kolejne 200 przybyło na uroczystości. Dziękując Bogu za lata kapłańskiej posługi, ks. Aleksander ofiarował wtedy kościołowi parafialnemu obrazy św. Faustyny i św. Ojca Pio. Natomiast w lipcu 2013 r. działacze dolnośląskiej Solidarności, wdzięczni za pomoc i schronienie w latach stanu wojennego, odznaczyli Księdza Prałata medalem Niezłomnych – dla zasłużonych w walce o wolność i suwerenność Polski.
Ks. Matyka we wspomnieniach parafian z Grupy Modlitewnej św. Ojca Pio: „Bardzo ciepło i z dużą życzliwością przyjmował wszystkich na plebanii, nigdy nie wypuścił nikogo głodnego – zawsze nas czymś częstował”; „Zawsze znajdywał rozwiązanie najtrudniejszych spraw, jako złotą receptę podsuwał modlitwę: Pod Twoją obronę...”; „Cieszył się szacunkiem – ale również go okazywał każdemu”; „Poświęcał nam, swoim parafianom, dużo czasu. Pamiętał o naszych problemach – często dopytywał, czy udało się rozwiązać jakiś problem, o którym wiedział”; „Ksiądz Prałat słynął też z wielkiego poczucia humoru, często żartem potrafił rozładować ciężką atmosferę”.
W wieku niespełna 79 lat zmarł w Kijowie 5 lipca o godz. 5.50 nad ranem czasu miejscowego metropolita kijowski i całej Ukrainy Włodzimierz (Sabodan), formalny zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (UKP), związanego z Patriarchatem Moskiewskim. W ostatnich miesiącach, ze względu na pogarszający się stan zdrowia, nie pełnił już swej funkcji, zachował jednak tytuł głowy Kościoła i tak jest przedstawiany w doniesieniach prasowych o jego śmierci.
Święty Synod UKP postanowił, że zmarły metropolita zostanie pochowany na terenie Ławry Kijowsko-Pieczerskiej, ale zarówno dzień pogrzebu, jak i dokładne miejsce jego pochówku zostaną podane w terminie późniejszym. Synod ustali również datę zwołania Soboru Biskupów UKP w celu wybrania nowego zwierzchnika tego Kościoła.
Paweł z kolei mówi o pysze, która rozrywa wspólnotę, i odwołuje się do zasady „nie ponad to, co napisane”. Pismo wyznacza miarę dla myślenia i oceniania. Kiedy wspólnota tę miarę traci, rodzi się wyniosłość. Grecki czasownik physioun opisuje nadęcie, które żyje pozorem wielkości. Na to nadęcie Apostoł ma jedno pytanie, zadane z rozbrajającą prostotą: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” To pytanie prowadzi do samego serca wiary. Wszystko jest darem. Nie przypadkiem Augustyn uczynił z niego jeden ze swoich ulubionych wersetów w sporze o łaskę. Kto pojął, że wszystko otrzymał, ten nie ma się już czym chlubić poza Dawcą.
Ironia środkowej części tekstu ma cel leczniczy. Koryntianie zachowują się, jakby już doszli do królowania. Tymczasem droga apostoła prowadzi przez uniżenie, trud i wzgardę. Paweł sięga po obraz widowiska, greckiego theatron. Apostołowie są jak skazańcy wystawieni na pokaz światu, aniołom i ludziom. Obraz był aż nadto czytelny w świecie rzymskich aren, gdzie skazanych „na śmierć” (epithanatioi) wyprowadzano na koniec igrzysk. Tak odsłania się logika krzyża. Głosiciel Ewangelii niesie Pana ukrzyżowanego. Dlatego spotyka głód, pragnienie, poniżenie i ciężką pracę, a odpowiada błogosławieństwem, cierpliwością i łagodnym słowem.
Matka z dzieckiem zginęli w piątek po potrąceniu przez pociąg na ul. Wiejskiej w Oleśnicy. Do wypadku doszło na niestrzeżonym przejściu dla pieszych. Na miejscu trwają czynności śledcze, ruch pociągów jest ograniczony - podają służby.
Komisarz Wojciech Jabłoński z biura prasowego KWP we Wrocławiu poinformował, że do wypadku doszło przed godz. 15 w Oleśnicy, na niestrzeżonym przejściu dla pieszych przy ul. Wiejskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.