Ostatnio przekonuję się, jak bardzo ważne miejsce w życiu człowieka, a zwłaszcza katolika zajmuje systematyczność. Ta ostatnia cecha istotna jest zarówno w pracy zawodowej, nauce, planowaniu dnia, lecz przede wszystkim w życiu duchowym i modlitwie. Systematycznie podejmowane działania, ot choćby te najmniejsze, wykonywane regularnie przez dłuższy czas, przynoszą nieoczekiwany efekt. Powoli, ale pewnie prowadzą do zamierzonego celu, dając przy tym poczucie satysfakcji, spełnienia i zadowolenia. Z czasem te małe kroki – w zależności od posiadanego czasu – mogą stać się coraz większe. Ważne jednak, aby ich nie przerywać. Podobnie jest i z modlitwą. Jedna „zdrowaśka” odmawiana każdego dnia, z czasem przerodzi się w cały Różaniec. Codzienne rozważanie ot choćby jednego wersetu z Biblii, z czasem może przerodzić się w systematyczną lekturę Pisma Świętego, a codzienny choćby krótki dialog z Bogiem w nieustanną modlitwę, którą nazywają życiem.
Wszyscy oczekujemy na te święta Bożego Narodzenia. Są takie rodzinne, ciepłe. Zwłaszcza wieczór wigilijny. W polskiej tradycji jest to piękny czas. Szczególnie tęsknimy do rodzinnego domu, gdy jesteśmy na obczyźnie, do wigilijnego stołu, do tradycyjnych postnych potraw – choć obecne przepisy liturgiczne zezwalają na spożywanie w tym dniu pokarmów mięsnych – najważniejszy jest biały opłatek, symbol miłości i przebaczenia. Bo tak naprawdę w każdym z nas mieszka dziecko, które potrzebuje serdeczności, ciepła i oddania.
Diecezja Waterford i Lismore jest głęboko wstrząśnięta gwałtownym incydentem, do którego doszło przed Mszą św. w kościele Świętego Krzyża w Tramore - czytamy w oświadczeniu diecezji Waterford i Lismore.
Kobieta po pięćdziesiątce została poważnie ranna w ataku nożem tuż przed Mszą świętą we wtorek rano w kościele Świętego Krzyża w Tramore w Irlandii. Jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo - informuje portal kath.net. Sky News donosi: Lokalni mieszkańcy opisują ją jako przyjazną i łagodną kobietę, należącą do lokalnej grupy Legionu Maryi; grupa ta regularnie odmawia różaniec w kościele przed poranną Mszą świętą.
Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia - wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r. – podaje Vatican News.
Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.