W Nowej Dębie rusza trzecia edycja Festiwalu muzyki kameralnej i organowej „Margaritae Baroci”. Jest to cykl koncertów kameralnych i organowych skupionych głównie wokół muzyki barokowej. Jego organizatorem jest Samorządowy Ośrodek Kultury (SOK) w Nowej Dębie. Nazwa „Margaritae Baroci” w języku łacińskim oznacza „Perły Baroku”.
Trzecia edycja obejmować będzie cykl ośmiu koncertów, w tym cztery kameralne, trzy organowe i jeden oratoryjno-symfoniczny. Pomysłodawcą i kierownikiem artystycznym festiwalu jest Krystian Rzemień, dyrektor nowodębskiego SOK. – Po drugiej edycji Festiwalu wiele osób pytało mnie, kiedy będzie kolejna. Takie słowa mieszkańców naszej gminy powodują, że chce się wkładać trud w pozyskanie funduszy i organizację koncertów muzyki dawnej – komentuje Krystian Rzemień. Cztery koncerty kameralne, w tym jeden oratoryjno-symfoniczny, odbędą się w SOK. Jeden z koncertów organowych będzie można wysłuchać w kościele parafialnym w Chmielowie, a dwa koncerty organowe odbędą się w nowodębskich kościołach: Matki Bożej Królowej Polski oraz Podwyższenia Krzyża Świętego. W tegorocznej edycji Festiwal zawita do Cyganów, tam w kościele parafialnym odbędzie się koncert kameralny. Nowością będą również dwa kameralne koncerty edukacyjne dla przedszkolaków i najmłodszych uczniów szkół podstawowych przygotowane na 1 czerwca z okazji Dnia Dziecka o godz. 10 i 12 w SOK. Koncerty wykona: Krakowski Zespół Kameralny.
Wstęp na każdy koncert jest bezpłatny. Obowiązują jedynie darmowe wejściówki na koncerty w SOK, które odbierać można w sekretariacie. Na koncerty w kościołach nie obowiązują wejściówki. Festiwal jest objęty patronatem honorowym oraz współfinansowaniem, m.in. Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ideę Festiwalu dostrzegł również bp Krzysztof Nitkiewicz, który tegoroczną edycję objął swoim patronatem honorowym. Również nasza redakcja będzie towarzyszyć uczestnikom przedsięwzięcia.
Finał tej historii jest uderzający. Widzowie na całym świecie docenią oczywiste podobieństwa do sprawy George'a Floyda i innych ofiar brutalności policji - piszą krytycy o filmie "Żeby nie było śladów" Jana P. Matuszyńskiego, którego premiera odbyła się w czwartek podczas 78. festiwalu w Wenecji.
"Żeby nie było śladów" to oparta na reportażu Cezarego Łazarewicza opowieść o maturzyście Grzegorzu Przemyku, synu opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej, który w maju 1983 r. został ciężko pobity przez funkcjonariuszy milicji i kilka dni później zmarł. Jedynym świadkiem pobicia był jego przyjaciel Jurek Popiel, który postanowił walczyć w sądzie o sprawiedliwość. Tymczasem ówczesne władze usiłowały obarczyć odpowiedzialnością za zbrodnię sanitariuszy pogotowia ratunkowego. Aby uwiarygodnić tę wersję, Biuro Polityczne KC PZPR powołało specjalny zespół, który miał wyjaśnić sprawę. W rzeczywistości zajmował się on inwigilowaniem, zastraszaniem sanitariuszy oraz wymuszaniem składania fałszywych zeznań.
Pielgrzymi i turyści odwiedzający Bazylikę św. Piotra mogą od początku Wielkiego Postu tego roku oglądać stacje Drogi Krzyżowej, umieszczone w nawie głównej i w części prezbiterium, przyciągające uwagę swoimi kolorami, do tej pory nieznanymi w tej świątyni, i ekspresją przedstawionych postaci. Odnosi się niemal od początku wrażenie, że mamy do czynienia ze sztuką tradycyjną i nowoczesną zarazem.
W grudniu 2023 r. Fabryka św. Piotra (watykańska instytucja zajmująca się administracją i wyposażeniem bazyliki) ogłosiła międzynarodowy konkurs na stacje Drogi Krzyżowej, mając na uwadze zarówno cele duchowe jak i artystyczne. Chodziło o znalezienie artysty, który zaproponowałby stacje harmonizujące z cała architekturą potężnej świątyni jak i z jej bogatym i różnorodnym wyposażeniem, co, oczywiście, nie było sprawą prostą. Inicjatywa wpisuje się w jubileusz 400-lecia poświęcenia bazyliki, które miało miejsce w 1626 r. Nabór prac był otwarty dla wszystkich artystów powyżej 18 roku życia, bez względu na narodowość, płeć, wiek czy wyznanie. Jedynym wymogiem było zachowanie czternastu tradycyjnych stacji Drogi Krzyżowej, od skazania przez Piłata Jezusa na śmierć po złożenie Go do grobu. Odzew był niezwykły i zaskoczył samych organizatorów. Otrzymano ponad tysiąc zgłoszeń z osiemdziesięciu krajów na pięciu kontynentach.
Odwiedzając Międzynarodowe Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej Trzebnicy przed prezbiterium możemy dostrzec trzy dzwony. Zapytaliśmy ks. kustosza Piotra Filasa SDS o ich przeznaczenie.
Wszystko związane jest z projektem „Dzwony pokoju dla Europy”, który został zapoczątkowany przez niemiecką diecezję Rottenburg-Stuttgart. W ramach projektu zwracane są niektóre dzwony, skonfiskowane w czasie II wojny światowej. Część dzwonów kończyła jako materiał do przetopu. - Jeśli chodzi o Trzebnicę to prawdopodobnie mieliśmy trzy dzwony. Dwa wracają do nas, a trzeci wg naszych ustaleń jest w Hanowerze. Wspomniane dwa dzwony zostały przywiezione do nas i są już wystawione w bazylice - zaznacza ks. Piotr Filas SDS.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.