Religijny portal turyńskiej „La Stampy” zamieścił artykuł zatytułowany „Mini-boom żeńskich powołań zakonnych w Walii i Anglii”. Otóż jak zauważyli włoscy dziennikarze, mimo że zmniejszyła się populacja chrześcijan w obydwu krajach, za którą – statystycznie rzecz ujmując – powinna zmniejszać się liczba powołań zakonnych, jest odwrotnie. Coraz więcej kobiet – obserwuje się to od dłuższego czasu – przekracza progi zakonów. Oczywiście,w liczbach bezwzględnych nie wygląda to imponująco, ale w liczbach względnych daje do myślenia. Na przestrzeni ostatnich 10 lat liczba nowicjuszek w zakonach żeńskich w Anglii i Walii wzrosła siedmiokrotnie. Czemu to przypisać? Zdaniem „Vatican Insider”, należy wymienić kilka czynników. Po pierwsze – zakony rozwinęły skuteczny marketing powołaniowy. Pokazują swoje życie. Wychodzą do miejsc, gdzie są młodzi ludzie. Drugim czynnikiem jest pustka współczesnej kultury i społeczeństwa, która dla myślących ludzi staje się często nieznośna.
Do mini-boomu powołaniowego przyczyniła się także pewna reforma stylu życia zakonnego. Siostry bardzo często pracują na zewnątrz – w szkołach, szpitalach, a nawet na policji; zajmują się ofiarami handlu ludźmi czy przemocy wobec kobiet. Do wspólnoty wracają tylko po pracy. Często nie noszą habitu – wolno im, jeżeli uznają, że świecki strój sprzyja ich pracy. Do tego dochodzi obecność zgromadzeń zakonnych w wirtualnym świecie, szczególnie w mediach społecznościowych, przez które docierają do kobiet – często po prestiżowych uczelniach, z otwartą drogą do kariery – które jednak są rozczarowane płytkim współczesnym stylem życia.
Brakuje prądu, noworodki śpią na chodnikach z powodu upałów, szpitale na skraju załamania. Włoska organizacja humanitarna „Sami di Pace” (Ziarna pokoju), pomagająca Kubańczykom od 28 lat, alarmuje o ogromnym kryzysie, jaki dotyka ludność.
„Znów w ciemnościach, znów bez wody, przy temperaturze niemal 40 stopni w czasie najpoważniejszego kryzysu energetycznego w historii. To piekło. W ostatni piątek, po raz drugi w tygodniu, załamał się cały system elektroenergetyczny” – mówi prezes Bondi – „Przywrócenie zasilania z głównych elektrowni może potrwać kilka dni”.
Palermo po raz 402. będzie obchodzić „Festino di Santa Rosalia” (Uroczystości ku czci św. Rozalii)– jedno z najważniejszych świąt religijnych i zarazem największych wydarzeń w sycylijskiej stolicy. Setki tysięcy mieszkańców i pielgrzymów przejdą w proceji, aby uczcić patronkę miasta, której wstawiennictwu przypisuje się ocalenie Palermo od epidemii dżumy. Tegoroczne obchody mają przypominać, że z cierpienia może rodzić się wspólnota, a wiara pozostaje źródłem nadziei i odnowy.
Dla mieszkańców Palermo św. Rozalia nie jest jedynie historyczną patronką. Od wieków pozostaje ich ukochaną świętą, do której zwracają się w chwilach trudnych i radosnych. Według tradycji to właśnie jej wstawiennictwu przypisuje się ustanie epidemii dżumy, która w 1625 r. ciężko dotknęła miasto. Po odnalezieniu jej relikwii i uroczystej procesji ulicami Palermo zaraza miała ustąpić, a wydarzenie to na trwałe wpisało się w religijną tożsamość miasta.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.