Reklama

Głos z Torunia

Niedzielne wędrowanie

Droga do Boga

Moje Camino to droga, w którą wyruszam codziennie. To moja rodzina, moje proste i codzienne czynności. Poranne pobudki, posiłki, codzienna praca, spotkani ludzie i czas odpoczynku. Moje Camino to droga do Boga

Niedziela toruńska 12/2015, str. 6

[ TEMATY ]

droga

Anna Wyrzykowska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dzisiejszych czasach podróżowanie to nic nadzwyczajnego: wsiadasz do samolotu, pociągu, autobusu czy samochodu i jedziesz; jeśli zaś masz taką ochotę wybierasz się pieszo. Sprawa możliwości i upodobań. Jeśli kochasz podróże, czytasz książki i czasopisma podróżnicze; jeśli rozmawiasz przy stole, to na pewno, gdy usłyszysz słowa – a kiedy byłem w…– wyostrzysz słuch i będziesz słuchać, aby dowiedzieć się więcej o kolejnej podróży.

Uwielbiam słuchać i rozmawiać o podróżach, także tych tuż za próg własnego domu, dzięki którym poznaję historie i tradycje, nowe potrawy. Pamiętam emocje, z jakimi zbierałam otrzymywane od sąsiadki historyczne pocztówki i słuchałam opowieści o przeszłych czasach. Zbierałam też mapy, po których wodziłam palcami, w myślach planując podróże. Potem przyszła pora na wyjazdy rowerowe, które, jak czasami bywało, kończyły się holowaniem przez tatę na sznurku. Droga prowadziła dalej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Spotkani w drodze ludzie nadal mają dla mnie konkretne twarze i swoje historie. Na dróżkach w Kalwarii Zebrzydowskiej staruszka, stojąca przy swoim domu z soczystymi, nabrzmiałymi słońcem jabłkami. Pamiętam naszą rozmowę i jabłka jedzone w czasie dalszej drogi. Potem były gospodarstwa, pola, konie na łąkach, przepiękny widok. Na ścieżkach byli też inni pielgrzymi, z powiewającymi flagami śpiewali pieśni i maszerowali żwawym tempem. Inni, a jest to widok tutaj częsty, nieśli figurę Pana Jezusa. Wielką i ciężką figurę niosła jedna osoba, pozostali, idąc za nią, modlili się głośno. Obrazy z drogi powracają.

Na szlaku do Doliny Chochołowskiej wystarczyło zatrzymać się, by razem z grupą rodzin uczestniczyć w Mszy św. To nie było umówione spotkanie, tylko ten moment, ta chwila właśnie dla nas, kiedy tuż obok czekało zaproszenie. Stoimy na polanie i wpatrujemy się w ręce księdza uniesione ku niebu. Pozostała nadal we mnie ta chwila wspólnoty serc na zwykłej polanie. W kaplicy na Jaszczurówkach można było wyciągnąć karteczki z koszyczka „Słowo dla Ciebie”. Długo potem o tych karteczkach rozmawialiśmy w rodzinie, bo dokładnie takie same myśli św. Jana Pawła II wyciągnęliśmy razem z mężem: „Trzeba, aby każdy człowiek był w rodzinie omodlany na miarę dobra, jakie stanowi – na miarę dobra, jakim jest dla niego rodzina i on dla rodziny. Modlitwa najpełniej potwierdza to dobro, potwierdza dobro wspólne rodziny”. Droga prowadzi nas dalej.

W niedzielę po wspólnych posiłkach jest także pora na niedzielne wędrowanie. Bóg przecież przemawia do nas przez swoje stworzenie, a podziwianie natury jest drogą do Boga, który stworzył świat z miłości do człowieka i jak mówi Księga Mądrości, „bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę” (Mdr 13,5). Często na wędrowanie zabieram z sobą aparat, aby zatrzymać przeżyte chwile. Pamiętam, jak pokazywałam zdjęcia ze spaceru nad Wisłą. Rozległe zielone tereny, kwitnące mlecze, biegające psy, rosnąca tuż przy drodze młoda pokrzywa, która tego dnia trafiła wprost do kapelusza i na głowę, by potem zostać zjedzona wraz z jajecznicą. Kiedy pokazywałam sąsiadom te chwile uwiecznione na zdjęciach, usłyszałam pytanie: – Gdzie są tak malownicze tereny? Są tuż przed domem.

Można chodzić szlakami, przemierzając tysiące kilometrów, ale można także przysiąść i karmić się pięknem pobliskich krajobrazów. To piękno jest na wyciągnięcie ręki, czeka na ciebie, wystarczy tylko ruszyć w drogę, i spojrzeć inaczej na swoje życie, jak na codzienne Camino, czyli drogę wiodącą do Boga.

2015-03-19 11:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ekstremalnie za Chrystusem

Ponad 100 osób uczestniczyło w zorganizowanej po raz pierwszy w Chełmie Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. Organizatorem i zarazem głównym pomysłodawcą tego nabożeństwa był ks. kan. płk Grzegorz Kamiński, proboszcz parafii pw. św. Kazimierza w Chełmie.
CZYTAJ DALEJ

Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Opowiadanie o chorobie Ezechiasza ukazuje króla w chwili całkowitej bezradności. Izajasz przynosi mu słowo twarde. Król ma uporządkować sprawy domu, bo zbliża się śmierć. Nawet władca nie stoi ponad granicą życia. Słowo Boga wchodzi więc w samo centrum ludzkiej kruchości. Ezechiasz odwraca twarz do ściany oraz modli się. Gest ten odsłania modlitwę samotną, wolną od widowiska. Król płacze. Łzy nie oznaczają tu rozpaczy. Stają się modlitwą serca. Pan odpowiada natychmiast. Dodaje królowi piętnaście lat życia. Obiecuje także ocalenie miasta przed królem Asyrii. Uzdrowienie zostaje połączone z wybawieniem wspólnoty. Los króla oraz los Jerozolimy są złączone. W scenie pojawia się także prosty środek leczniczy. Na wrzód ma zostać położony placek z fig. Biblia nie przeciwstawia tu łaski oraz zwyczajnej troski o ciało. Bóg działa przez znak. Może działać także przez środek prosty. Znakiem dla Ezechiasza staje się cofnięcie cienia na stopniach Achaza. Czas, który zdawał się już domknięty, zostaje jakby cofnięty przez samego Boga. Pan okazuje władzę nad biegiem dni. Czytanie przygotowuje serce do pieśni wdzięczności, którą Ezechiasz wypowie dalej. Dobra nowina tego fragmentu jest wielka. W godzinie śmiertelnego lęku człowiek może wołać do Boga. Pan słyszy. Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Zanim weźmiesz antybiotyk... posłuchaj tej Ewangelii

2026-07-17 11:10

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

Antybiotyk może zabić groźne bakterie, ale może też zniszczyć te dobre, bez których organizm staje się bezbronny. Jezus w przypowieści o pszenicy i chwaście mówi o czymś bardzo podobnym: Bóg nie wyrywa zła pochopnie, bo Jego celem nie jest spustoszenie pola, lecz ocalenie plonu.

W odcinku pojawiają się niezwykłe historie: opowiadanie Lwa Tołstoja „Bóg widzi prawdę, ale czeka”, życie Bartolomé de Las Casasa, który przeszedł głęboką przemianę i stał się obrońcą Indian, a także przykład bł. ks. Jerzego Popiełuszki i jego duchowej zasady: zło dobrem zwyciężaj.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję