Reklama

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 15/2014, str. 6

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jasnogórska modlitwa

W godzinie odejścia Jana Pawła II

Z okazji 9. rocznicy odejścia Jana Pawła II do Domu Ojca 2 kwietnia Jasną Górę wypełniała szczególna modlitwa dziękczynna za pontyfikat Papieża Polaka. Przez cały dzień portret Jana Pawła II wystawiony był przy Ołtarzu Ojczyzny w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Wieczorem wzruszające rozważanie apelowe na temat świętości Jana Pawła II wypowiedział o. Marcin Ciechanowski, paulin. Abp Wacław Depo natomiast podzielił się wymownym odkryciem wiary chrześcijańskiej, wskazując, że śmierć Chrystusa stworzyła nowe więzy pomiędzy Nim a Jego Matką, a przez Nią z nami. Podobnie śmierć bł. Jana Pawła II dała nowy rodzaj obecności i wstawiennictwa za nami.

W godzinie odejścia Papieża Polaka, czyli o 21.37, uczestnicy Apelu Jasnogórskiego modlili się pod przewodnictwem Metropolity Częstochowskiego przy papieskim pomniku na wałach jasnogórskich. Modlitwę przygotowującą do kanonizacji abp Depo zakończył słowami: – Błogosławiony Janie Pawle II, który uczyłeś nas łączyć sprawy Boga ze sprawami pojedynczego człowieka, módl się za nami i błogosław nas z Domu Ojca.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jubileusz 10-lecia

Jasnogórskie Bractwo Eucharystyczne

Reklama

W tym roku Jasnogórskie Bractwo Eucharystyczne świętuje jubileusz 10-lecia istnienia. Zatwierdził je 25 marca 2004 r., w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, abp Stanisław Nowak, ówczesny metropolita częstochowski. 22 marca br. na Jasnej Górze odbył się 5. zjazd bractwa pod hasłem: „Eucharystia szczytem wiary w Syna Bożego – potrzeba nowej ewangelizacji”. Omawiano sprawy apostolstwa eucharystycznego i potrzeby formacji wspólnoty.

Zjazd rozpoczął się adoracją Najświętszego Sakramentu w Kaplicy Różańcowej. Uczestnicy spotkania wysłuchali wykładu o. Bogumiła Schaba, paulina, moderatora Jasnogórskiego Bractwa Eucharystycznego, a także uczestniczyli w konferencji. Centralnym punktem spotkania była Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu, sprawowana pod przewodnictwem arcybiskupa seniora Stanisława Nowaka. – Bractwo Eucharystyczne trwa dzielnie przed Najświętszym Sakramentem – podkreślił w homilii abp Nowak. – Przed tak Wielkim Sakramentem trwacie – chwała wam za to, cały Kościół jest wam wdzięczny za to trwanie. Nieraz godzinami patrzycie na Hostię Świętą, adorujecie Tego, który jest Miłością. Odprawiacie pielgrzymkę czcicieli Przenajświętszego Sakramentu – przychodzicie, by waszą eucharystyczną miłość i tę moc trwania zawierzyć Matce Bożej. Niech Ona swoją miłość dorzuci do waszej eucharystycznej miłości... – mówił abp Nowak.

Zakończeniem pielgrzymki było spotkanie słowno-muzyczne z okazji Jubileuszu 10-lecia Bractwa.

Parafie Jakubowe

Czciciele św. Jakuba Apostoła przybyli 29 marca w 7. Ogólnopolskiej Pielgrzymce Parafii Jakubowych na Jasną Górę. Spotkanie zgromadziło zarówno wiernych z parafii Jakubowych (w Polsce są 153 parafie pw. św. Jakuba Starszego Apostoła), jak i członków bractw św. Jakuba, w sumie ok. 700 osób z kilkunastu parafii, wraz z proboszczami i kustoszami.

Reklama

Główną intencją tegorocznej pielgrzymki było przypomnienie 800. rocznicy nawiedzenia grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela w Hiszpanii przez św. Franciszka z Asyżu. Z tej okazji pielgrzymkę prowadzili ojcowie franciszkanie konwentualni z sanktuarium św. Jakuba St. Apostoła w Lęborku (diecezja pelplińska). Na pielgrzymkę przybyli ojcowie franciszkanie: o. Jan Maciejowski – prowincjał franciszkańskiej prowincji św. Maksymiliana w Polsce i o. Roman Zioła – kustosz sanktuarium św. Jakuba w Lęborku, a także delegacja kleryków sanktuarium franciszkańskiego w Łodzi.

Mszy św. przed Cudownym Obrazem Matki Bożej przewodniczył o. Maciejowski. Ołtarz zdobiła figura św. Franciszka z napisem: „Przysłał mnie tu Pan”. W homilii o. Maciejowski mówił: – Chcemy wpatrywać się w tego świętego, który również pielgrzymował, który wziął na serio słowa św. Pawła, że „nasza ojczyzna jest w niebie”. Zatem tu, na ziemi, nie możemy się rozsiadać, nie możemy zbytnio gromadzić dóbr – najważniejsze, żebyśmy skarby gromadzili w niebie. Przychodzimy i prosimy, aby nas Maryja uczyła, jak iść, jak przemierzać każdą chwilę, godzinę naszego życia, jak zdążać bezpiecznie do celu.

Jak podkreślał ks. kan. Stanisław Czerwiński – kustosz sanktuarium św. Jakuba Apostoła w Jakubowie, głównym zadaniem miłośników kultu św. Jakuba jest odtwarzanie szlaków św. Jakuba w Polsce.

100-lecie Ruchu Szensztackiego

Ruch Szensztacki świętował 29 marca100-lecie istnienia. Przybyło ponad 2 tys. członków ruchu z Polski, ale także z Białorusi, Niemiec, Włoch, Ekwadoru, Chile i Argentyny. – Zawierzamy Matce Bożej kolejne, otwarte już nowe stulecie – powiedział o. Arkadiusz Sosna, krajowy duszpasterz Ruchu Szensztackiego, prowincjał Instytutu Ojców Szensztackich. Mszy św. na rozpoczęcie pielgrzymki przewodniczył bp Paweł Cieślik, protektor Ruchu Szensztackiego z ramienia Episkopatu Polski, biskup pomocniczy diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, a koncelebrował biskup senior diecezji gliwickiej Jan Wieczorek, przyjaciel ruchu. Podczas nocnego czuwania Pasterkę w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej odprawił nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore, który wcześniej modlił się podczas Apelu Jasnogórskiego.

www.jasnagora.com

Jasnogórski telefon zaufania (34) 365-22-55 czynny codziennie od 20.00 do 24.00

Radio Jasna Góra UKF FM 100,6 MHz

2014-04-08 12:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hieronim podaje trzy powody zaślubin Maryi z Józefem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Commons.wikimedia.org

Rafael Santi, Święta Rodzina, fragment obrazu

Rafael Santi, Święta Rodzina, fragment obrazu
Dzisiejszy fragment jest jednym z kluczowych tekstów o dynastii Dawida. Król zamierza zbudować Panu „dom”, czyli świątynię. Słowo Boga, przekazane przez Natana, odwraca sens tego terminu. W hebrajskim (bajt) oznacza on zarówno budowlę, jak i ród. Bóg nie przyjmuje planu Dawida, a sam obiecuje „zbudować dom” królowi, czyli zapewnić mu trwałą linię potomków. Wyrocznia powstaje w czasie stabilizacji państwa, po przeniesieniu arki do Jerozolimy, w cieniu sporów o to, gdzie i jak oddawać cześć Bogu. W tle stoi także pamięć początku Dawida: Bóg „wziął go z pastwiska”, więc królowanie ma źródło w darze, nie w samowoli. Obietnica ma najbliższe spełnienie w Salomonie, który wzniesie świątynię i obejmie tron po ojcu. Jednocześnie formuły „na wieki” i „tron utwierdzony na wieki” otwierają perspektywę większą niż pojedyncze panowanie. Po upadku Jerozolimy i wygnaniu ta obietnica nie znika. Wraca w Ps 89 oraz w proroctwach o „odrośli” Dawida (cemach), czyli o królu, który przywróci sprawiedliwość. Zwrot „Ja będę mu Ojcem, a on będzie Mi synem” należy do języka królewskiej adopcji i przypomina Ps 2. Św. Augustyn w „O państwie Bożym” podkreśla, że pełnia tych słów nie mieści się w historii Salomona, bo jego dom popadł w bałwochwalstwo i rozpad. Augustyn wskazuje na Chrystusa, potomka Dawida, który buduje Bogu dom z ludzi, a nie z cedru i kamienia. W uroczystość św. Józefa tekst nabiera rysu cichego realizmu. Józef należy do domu Dawida i staje przy obietnicy nie przez władzę, lecz przez posłuszeństwo i odpowiedzialność za Rodzinę. W jego cichej wierności obietnica o tronie Dawida wkracza w zwyczajny dom.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Przed cudownym obrazem patrona miasta

2026-03-19 22:01

Biuro Prasowe AK

– Podziwiamy wiarę św. Józefa. Wyrażała się ona w zaufaniu Bogu, ale także w czynach, w dyspozycyjności, gotowości spełnienia Woli Bożej. O taką wiarę powinniśmy się starać w naszym osobistym życiu – mówił kard. Stanisław Dziwisz, który przewodniczył Mszy św. w Sanktuarium św. Józefa przy ulicy Poselskiej w Krakowie.

– Jeżeli cały Kościół jest dłużnikiem Dziewicy Matki, to zawsze po Niej wdzięczność i szacunek winien św. Józefowi – mówił na początku Mszy św. za św. Bonawenturą o. Nazariusz Popielarski OFM, który powitał kard. Stanisława Dziwisza, a także złotych jubilatów, którzy w tym dniu chcieli świętować 50-lecie kapłaństwa w Sanktuarium św. Józefa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję