15 października 1969 r. w łódzkim klasztorze Ojców Karmelitów Bosych zmarł sługa Boży o. Anzelm Gądek OCD, założyciel Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus. W 44. rocznicę jego śmierci, która przypadła 15 października br., w kościele Opieki św. Józefa i Matki Bożej z Góry Karmel w Łodzi modlono się o rychłą beatyfikację Sługi Bożego. Mszę św. w tej intencji sprawował o. Mirosław Treder OCD w koncelebrze o. Jana Brzany OCD i o. Roberta Rutkowskiego OCD. Liturgię poprzedziła modlitwa przy grobie o. Anzelma Gądka, który znajduje się w przedsionku karmelitańskiej świątyni. Słowa modlitwy przeplatały się ze śpiewem sióstr karmelitanek Dzieciątka Jezus.
Przed Eucharystią jedna z sióstr karmelitanek odczytała prośby oraz podziękowania wiernych za łaski otrzymane przez wstawiennictwo Ojca Anzelma. Najwięcej podziękowań dotyczyło łaski uwolnienia od nałogów, zgody w rodzinie, pomyślnego ukończenia studiów, otrzymania pracy, a także uzdrowienia.
W kazaniu o. Mirosław Treder zwrócił uwagę, że Ojciec Anzelm bardzo trafnie ukazał relację św. Teresy do Jezusa. W Nim św. Teresa odkryła piękno i bogactwo Boga. Zapragnęła poświęcić dla Jezusa całe swoje życie, nie wahając się ponosić cierpienia, gdyby była taka potrzeba. Zaczęła prowadzić życie pełne miłości i wolności, nacechowane niekiedy uniesieniami duszy, które nazywamy stanami mistycznymi. Dla św. Teresy modlitwa jawi się nie jako prośba, którą kieruje się do Pana Boga. Jest ona poufną rozmową z Kimś, kto nas kocha. Taka postawa nie pozostaje bez odpowiedzi, bo Pan Bóg zaczyna zajmować w życiu człowieka miejsce uprzywilejowane, najważniejsze. Można powiedzieć, iż życie i nauka św. Teresy z Avila ma dla nas przede wszystkim przesłanie modlitewne. Jest szkołą modlitwy rozumianej jako szkoła życia. Powinniśmy zaufać jej słowom i iść przez nasze życie religijne ze świadomością, że jesteśmy bezwarunkowo kochani przez Pana Boga. Jemu powinniśmy powierzać trudności i troski, a jednocześnie wraz z Nim przeżywać wszystkie nasze problemy. Jedynie On wie, czego potrzebujemy i chce, byśmy Mu zaufali tak jak dzieci. Przesłanie św. Teresy od Jezusa zawiera się w jej słowach: „Niczego się nie bój, niczym się nie trwóż, wszystko przemija, lecz Bóg jest niezmienny. Cierpliwością osiągniesz wszystko. Kto poznał Boga, niczego mu nie brak. Bóg sam wystarcza”. Pamiętajmy, że wystarcza On także każdemu z nas podsumował o. Treder.
Na zakończenie odmówiono przed Najświętszym Sakramentem część trzecią Różańca tajemnice bolesne. Z modlitwą różańcową odmawianą przed Najświętszym Sakramentem wiążą się szczególne łaski, którymi Maryja obdarza tych, którzy w tej modlitwie uczestniczą. Niech zatem błagania wiernych zgromadzonych w kościele Ojców Karmelitów Bosych przyczynią się do rychłej beatyfikacji sługi Bożego o. Anzelma Gądka OCD.
W niedzielę 22 marca br. decyzją Konferencji Episkopatu odbędzie się Ogólnopolski Dzień Modlitwy o Pokój na Ukrainie. We wszystkich świątyniach katolickich wierni wraz ze swymi duszpasterzami modlić się będą w tej intencji. Biskupi apelują także, aby polskie parafie nawiązały bezpośrednie kontakty z parafiami na Ukrainie - zarówno rzymsko jak i greckokatolickimi, i aby na tej drodze przekazywana była bezpośrednia pomoc.
Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
Podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański, Leon XIV wskazał: „Jezus jednak głosi nam Boga, który nigdy nas nie odrzuci, Ojca, który strzeże naszego imienia, naszej wyjątkowości. Każda rana, nawet głęboka, zagoi się, jeżeli przyjmiemy słowo Błogosławieństw i na nowo wyruszymy drogą Ewangelii”.
Leon XIV, nawiązując do niedzielnej Ewangelii – w której Jezus mówi „o soli ziemi i światłości świata” – powiedział, że „prawdziwa radość nadaje smak życiu i wydobywa na światło to, czego wcześniej nie było”. Ta „radość” płynie z „pewnego stylu życia, ze sposobu zamieszkiwania ziemi i wspólnego życia”. To życie jest w Jezusie i ono nadaje nową jakość.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.