Reklama

GPS na życie

10. dziecko

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wchodzę z siedmioletnią dziewczynką do budynku straży pożarnej (mała chce pooglądać wozy z bliska). Miły, młody pan strażak oprowadza nas po sali, pokazuje wszystkie szczegóły. Dogadujemy się, że chodziliśmy do tej samej podstawówki. On pyta: „Który rocznik?”. Odpowiadam: „1994”. W tym momencie następuje konsternacja. Spojrzenie na małą, na mnie. Potem znów na małą. Uwielbiam, gdy ludzie biorą mnie za matkę mojego młodszego rodzeństwa. Domyślam się, co się teraz dzieje w głowie strażaka, po czym wyjaśniam z uśmiechem: „To moja siostra”. Słyszę westchnienie zrozumienia i ulgi…

Reklama

Dwa miesiąc temu moja mama urodziła dziesiąte dziecko. Wszyscy wyczekiwaliśmy go z utęsknieniem i wszyscy bardzo je kochamy. Wygląda na szczęśliwe w naszej rodzinie. Między mną - najstarszą - a najmłodszym bratem jest prawie 19 lat różnicy. Niektóre dziewczyny w moim wieku same mają już dzieci. Wszyscy też wiedzą, że ciąże po czterdziestce są ryzykowne. Zagrożenia różnymi wadami u potomstwa. Jednakże, czy na pewno warto tylko ze względu na potencjalne zagrożenie odbierać sobie radość rodzicielstwa? Jak to ktoś powiedział, „w życiu nie należy się kierować lękiem, tylko miłością”. Tak właśnie jest u mnie w rodzinie - każde dziecko przyszło na świat z miłości. I wsparcie Najwyższej Miłości było zawsze odczuwalne - z każdym kolejnym dzieckiem pojawiały się profity, jak np. większe mieszkanie czy dodatkowa, lepsza praca.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Poza tym, nie jest tajemnicą, że dzieci tych samych kobiet urodzone w późniejszym wieku są inteligentniejsze od tych urodzonych wcześniej. Może to efekt większej wiedzy i życiowego doświadczenia matek. Co do wyglądu, coś w tym jest, że późne macierzyństwo bardzo pozytywnie wpływa na urodę matki, powiększają się piersi i w ogóle wygląda się młodziej, spory zastrzyk rozmaitych hormonów dla organizmu. Wbrew pogłoskom, małżonkowie wciąż są dla siebie atrakcyjni fizycznie. A więc, kobiety i mężczyźni, nie dajcie się zastraszyć!

Reklama

W momencie urodzenia dziesiątego dziecka rodzice są już ustabilizowani. Mają mieszkanie przystosowane do dużej liczby dzieci, choć nie przesadnie duże, ale są dwie łazienki. Ludzi przeważnie interesują finanse takiej dużej rodziny. Nie zawsze było idealnie, ale teraz naprawdę mamy pieniądze na wszystko, co nam potrzebne. Dzieci chodzą na wiele zajęć dodatkowych. Mój ojciec, kiedy martwiłam się, że moje prywatne lekcje pochłaniają zbyt wiele zarobków, odpowiedział w sposób, którego nigdy nie zapomnę: „Ale ja wolę zarabiać na to, żeby moje dzieci mogły się rozwijać, niż na wyposażenie do nowego domu czy inne przedmioty. Niektórzy tak robią, że budują dom, potem dokupują płot i tak dalej. Gdybym ja miał tak robić, czułbym się jak idiota”. Oprócz tego, zawsze jakaś osoba u nas pracuje, sprzątając, gotując, odbierając dzieci z przedszkola. Jak już nawiązałam do tematu gotowania, to napomknę, że używane przez nas garnki mają nawet 10 litrów pojemności.

W naszym rozkładzie dnia istnieją pewne punkty, z mniejszą lub większą skrupulatnością, przestrzegane codziennie. Rano dzieci są odprowadzane do przedszkola i szkoły - przez rodziców, nianie lub starsze rodzeństwo. Mama przyjmuje pacjentów prywatnie, tata pracuje w kilku miastach, więc w tygodniu 2-3 razy wyjeżdża, pisze również opinie o oskarżonych dla sądu. Po południu - szkoła muzyczna, balet, modelarnia, języki obce. Druga z kolei córka uczy się w liceum plastycznym. Ważny dla moich rodziców jest wspólny posiłek. Czasami są to śniadania, czasem obiady lub kolacje, ale staramy się być razem jako rodzina, rozmawiać ze sobą. Mamy wielki stół, zrobiony przez tatę (stworzył też maszynę do krojenia chleba, tępą na tyle, by paluszki używających jej dzieci były bezpieczne). Do spania służą antresole.

W weekendy kwitnie życie rodzinne. Rodzice są wtedy w domu, robimy coś razem. Dzieci uwielbiają oglądać z rodzicami filmy lub też wspólnie czytać. Gdy jest ciepło, wyjeżdżamy do lasu;-) Codziennym elementem jest wspólna modlitwa wieczorna, a w niedziele odprawiamy jutrznię, czyli modlitwę m.in. psalmami według brewiarza, nieodzowną część życia zgromadzeń zakonnych i księży, praktykowaną w niektórych wspólnotach religijnych.

Reklama

Nie ma reguły, że ktoś kogoś lubi bardziej. Oczywiście, przy tak dużych różnicach wieku między dziećmi, relacja każdego z każdym jest zupełnie inna i niepowtarzalna. Liczbę relacji w rodzinie (u nas 55!) można obliczyć matematycznym wzorem: n (n-1)/2, gdzie n jest liczbą osób. Każdy z nas ma też zupełnie inną, silną osobowość. Nie sposób uniknąć podziału na „młodszych” i „starszych”, a także na pewne pary dzieci zbliżonych wiekiem. Jednakże zawsze, nawet gdy patrzę na kłócące się zajadle rodzeństwo, nie mam wątpliwości, że gdyby któremukolwiek działa się krzywda, inne rzuciłyby wszystko i solidarnie pobiegły na ratunek, zresztą zdarzają się okazje do obserwowania tej solidarności.

Trzeba wspomnieć o tym, jak dzieci „kaskadowo” się wychowują - to, co rodzice „za młodu” przekazali starszym, teraz one powtarzają młodszym. Również informacje zwrotne odgrywają ważną rolę w procesie kształtowania się młodego człowieka - kto będzie bardziej szczery niż siostra lub brat? Chciałabym też wspomnieć o pewnym systemie, podpatrzonym niedawno u hiszpańskiej rodziny Pich, w której wychowało się 16 dzieci, a każde zajmowało się piątym z kolei od siebie. I co ciekawe, właśnie tak utworzone „pary” mają podobne problemy i zainteresowania. Mama zdecydowała, że każde z nas ma być „ekspertem” od „swojego” dziecka, od jego ubranek, diety, lekcji. Może to okazać się trafne, a na pewno świetnie przygotowuje do rodzicielstwa.

Pragnę powiedzieć wszystkim, którym kiedykolwiek przeszło przez myśl, że chcieliby mieć więcej niż dwoje dzieci - nie bójcie się! To naturalne. Wszystko będzie dobrze.

Wiara, a raczej Bóg, też dużo pomaga w życiu. Daje siłę i dba o warunki materialne. Proponuję w każdej dziedzinie życia postępować zgodnie z zasadą: „Pracuj, jakby wszystko zależało od ciebie, a módl się, jak gdyby wszystko zależało od Boga”.

2013-06-13 10:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miłość to „strata czasu”!?

Miłość jest największym powołaniem i pragnieniem człowieka, w niej wyraża się świętość. Szukamy jej i rozwijamy ją od początku naszego życia. Wielu już zastanawiało się nad tym, czym ona jest, gdzie są jej horyzonty i granice. Ale nie ma jednej miłości. Inaczej kochamy rodzinę, inaczej przyjaciół, a jeszcze inaczej ukochaną osobę, z którą pragniemy spędzić resztę życia. Istotą jest jednak to, że nasze serce pragnie kochać i być kochane. Jezus, ukazując największe z przykazań, przypomina, że mamy kochać Boga, innych ludzi i siebie samych z całego serca, z całej duszy, ze wszystkich sił... ile tylko zdołamy. Taka miłość wymaga wielkoduszności, wymaga szaleństwa, czyli poświęcenia siebie, swoich talentów, czasu, by być darem dla innych.
CZYTAJ DALEJ

Budować mosty zamiast murów

Relacja z teściami – wsparcie czy wyzwanie? Co młodzi mogą zrobić, by unikać konfliktów, a co teściowie, by nie „wchodzić z butami” w życie dzieci?

Każde małżeństwo zaczyna się od „tak”, które małżonkowie wypowiadają sobie przed Bogiem. Ale to „tak” nie jest tylko dla nich. Wraz z decyzją o wspólnym życiu łączą się dwie rodziny, dwa światy, dwie historie. Pojawiają się nowe więzi, w tym relacja z teściami – często jedna z najbardziej emocjonujących i kształtujących młode małżeństwo.
CZYTAJ DALEJ

10 lat od Wydarzenia eucharystycznego o znamionach cudu

2026-07-05 06:11

ks. Waldemar Wesołowski

10 lat temu w legnickim sanktuarium św. Jacka miała miejsce uroczystość, która zmieniła oblicze tego miejsca, ale i całej diecezji.

W małej cząstce konsekrowanej hostii, która w przedziwny sposób przemieniła się we fragment mięśnia sercowego w stanie agonii, Bóg przemówił w szczególny sposób, przypominając nam, czym jest Eucharystia i dlaczego Jezus oddał za nas swoje życie na krzyżu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję